Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja DVD: Kolekcja Marvel "Iron Man" Sezon 1

Witam w serialu pod tytułem "Cudowne Lata, Czyli Gamart wraca do dzieciństwa" [ang. Prison Gamart]. Tym razem w moje ręce wpadł będący obecnie na fali Iron Man i serial, który był drugą połową "Marvel Action Hour". Moją ocenę pierwszej części, czyli Fantastic Four, poznaliście jakiś czas temu. Teraz dowiecie się, jak to jest z Żelaznym Rycerzem.
Witam w serialu pod tytułem "Cudowne Lata, Czyli Gamart wraca do dzieciństwa" [ang. Prison Gamart]. Tym razem w moje ręce wpadł będący obecnie na fali Iron Man i serial, który był drugą połową "Marvel Action Hour". Moją ocenę pierwszej części, czyli Fantastic Four, poznaliście jakiś czas temu. Teraz dowiecie się, jak to jest z Żelaznym Rycerzem.

iron_man_tas_01.jpg


Muszę od razu wspomnieć na wstępie, że mam do tego serialu bardziej osobiste podejście. Tak jak Hotaru z X-Men. Nie, nigdy nie byłem wielkim fanem kreskówkowej wersji przygód Starka. Jednak jak mogliście się domyślić, od początku mojego urzędowania w roli szefa działu o Avengers, Iron Man jest moim ulubionym bohaterem Marvelowym [tak, oczywiście, że razem z Tobą, Spider-Manie! ;P] i obok Batmana postacią, którą lubię najbardziej w świecie komiksów. Dlatego też zawsze daję fory każdej produkcji ze Złotym Mścicielem. Tym razem jednak postaram się podejść do całości jak najbardziej obiektywnie [tak, wiem, że ocena czegoś nigdy nie jest obiektywna]. Zobaczmy więc, jak wyglada polskie wydanie tej klasycznej już kreskówki.

iron_man_tas_02.jpg


Pudełko
Już w momencie, gdy rozrywamy folię z nowym pakietem kreskówek od Media Service widzimy, że poczyniono postępy w podniesieniu atrakcyjności opakowania. Dostajemy teraz podwójne zabezpieczenie w postaci tekturowego pudełka i dużego boxu na DVD. Całość jest solidna i naprawdę ładnie prezentuje się na półce. Niestety nie dostajemy dwóch różnych okładek, tak jak w pakiecie X-Men. Trochę szkoda, jednak nie ujmuje to nic wydaniu, ponieważ rysunek Sebastiana Cichonia jest naprawdę dobry i mogę zaryzykować stwierdzenie, że sprawdziłby się świetnie w formie większego plakatu.


Tył pudełka również prezentuje sę dużo lepiej niż poprzednie wydania i widać, że wydawca wziął sobie do serca uwagi nabywców i nasze. Cała kompozycja jest przejrzysta. Pojawiają się również wszystkie podstawowe informacje. Brakuje mi tylko adresu e-mail, na który można by wysyłać pytania, ale za to mamy podany adres pocztowy i stronę www.marvelvdvd.pl, gdzie bez problemu znajdziemy te informacje. Całość bardzo ładnie podkreślają loga patronów medialnych, w tym nasze. Niestety pojawił się bardzo duży błąd, jeśli chodzi o obrazki umieszczone pomiędzy tekstami. Pochodzą one z drugiego sezonu kreskówki, który graficznie różni się diametralnie od pierwszego. Mam nadzieję, że to tylko przypadkowe uchybienie.

W środku, jak we wcześniejszych wydaniach, czekają na nas płyty z nadrukiem przedstawiajacym okładkowy rysunek Sebana i tak jak poprzednio, plakat z bohaterami wrześniowego pakietu. Miły dodatek, szczególnie, że po połączeniu z następnymi można stworzyć bardzo ładną tapetę z bohaterami Marvela.

iron_man_tas_05.jpg


Menu
W tej warstwie niewiele się zmieniło od mojego ostatniego spotkania z Fantastic Four. Wszystko jest rozmieszczone klarownie i nie sprawia problemów podczas poruszania się. Do tego został poprawiony problem z wybieraniem opcji na odtwarzaczu i ładnie z reklamy Jetixa możemy przeskakiwać do menu głównego, gdzie wita nas temat przewodni z serialu. W tym wypadku więc mamy plusy. Podział odcinków jest podobny do tego w poprzednim wydaniu, jednak tym razem sześć odcinków z płyty mamy podzielone na dwie podstrony. Nie przeszkadza to szczególnie, ale wydaje się niepotrzebne. Warto wspomnieć, że tutaj, w przeciwieństwie do X-Men, mamy kontynuację numeracji odcinków z pierwszej płyty.


Dodatki
Ciężko coś o nich napisać, bo... po prostu ich nie ma. Są tylko informacje o innych wydaniach. Oczywiście mamy plakat, ale i tak żałuję, że nie ma jakiegoś wywiadu ze Stanem Lee.

Polska wersja językowa...
... jest przeciętna. Jednak tu nie ma co winić Media Service, ponieważ wykupili tłumaczenie od Jetix. Jeśli chodzi o nazwy odcinków, to nie ma już tak dziwacznych tłumaczeń, z którymi się spotkałem przy Fantastic Four, jednak nadal mamy takie kwiatki, jak "Początki Iron Man'a". Jeśli chodzi o tłumaczenie serialu, to można wymienić parę bardzo irytujących rzeczy. Po pierwsze tłumaczenia nazw własnych są po prostu okropne. Wspomnę tylko, że Iron Man walczy z Mandarynem i MODOKiem, którzy są głównymi przeciwnikami. Ok, wszystko w porządku. Schody się zaczynają, gdy wspomnę, że jego pomocnikami w zniszczeniu Starka są Huragan, Mściciel, Dragon i Chimera. Tak, ja też bym się nie domyślił, że chodzi o Whirlwinda, Blacklasha, Dreadknighta i Grey Gargoyle'a. Nie wiem, jak można było wpaść na tak odległe od oryginałów nazwy. Do tego dochodzi War Machine jako Pogromca czy Hawkeye jako Jastrząb [wiem, że poprawne i ujdzie, ale nie lepiej zrobić tak u nas popularnego Sokole Oko?]. Czasami aż uszy bolą, gdy się słyszy takie rzeczy i nie da się po prostu przyzwyczaić.

iron_man_tas_08.jpg iron_man_tas_09.jpg

Głosy polskich aktorów są dobrane na poziomie całego tłumaczenia. Niby same znane nazwiska, ale całość jest toporna i tylko parę głosów pasuje do postaci. Jacek Bończyk w roli Tony'ego Starka sprawdza się bardzo dobrze, tak samo Anna Gawrońska jako Spider-Woman. Mieczysław Morański w roli Hawkeye'a również zachowuje w jakimś stopniu klimat oryginalnego akcentu Clinta, a MODOK brzmi po prostu dziwacznie, co w jego wypadku jest plusem. Niestety, reszta postaci jest dosyć wyraźnie niedopasowana. Najgorzej sprawdza sie głos Jacka Czyża w roli War Machine'a, który w ogóle nie pasuje do afroamerykanina. Jan Janga-Tomaszewski w roli Mandarina aż za bardzo wczuwa się w rolę i czesto brzmi komicznie, chociaż należą mu się brawa za zaangażowanie. Reszta postaci wypada rożnie, jednak w ogólnym podsumowaniu polska wersja Iron Mana podoba mi się dużo mniej niż Fantastic Four.
Do tego wszystkiego dochodzi największy minus, a mianowicie brak oryginalnej wersji mówionej i napisów. Przecież nie ma żadnego kłopotu w dodaniu tego, a ile więcej przyjemności. Mam nadzieję, że w następnych wersjach pojawi się już opcja zmiany wersji językowej, bo to ostatni dzwonek, zanim skończy mi się cierpliwość ;)
Zobaczymy, jak będzie z tłumaczeniami w następnym pakiecie, ponieważ przyszłe serie będą debiutować na naszym rynku i Media Service nie będzie już mogło zrzucać winy na Jetix.

iron_man_tas_10.jpg iron_man_tas_11.jpg

Odcinki
Od razu muszę powiedzieć szczerze, że pierwszy sezon kreskówki o Iron Manie jest przeciętny, chociaż warto czekać na drugi, który jest bardzo poprawiony i mniej infantylny. Za duży nacisk został położony na starcia z Mandarinem, przez co po paru odcinkach całość zaczyna nudzić. Na szczęście dostaliśmy przy okazji Force Works, jeden z komiksowych odłamów Avengers, który odgrywa często główną rolę i miło w akcji zobaczyć więcej postaci. Szczególnie, że występują tu tak znane postacie, jak War Machine, Spider-Woman, Scarlet Witch czy Hawkeye. Również nie ma jak narzekać na przeciwników, ponieważ w pierwszym sezonie przewija się cała paleta mniejszych lub większych przeciwników Iron Mana, takich jak Mandarin, MODOK, Whirlwind, Blacklash, Grey Gargoyle, Dreadknight, Justin Hammer, Ultimo czy Fin Fang Foom. Jak sami widzicie, galeria jest spora. Największą bolączką serialu jest to, że odcinki ciekawsze są przeplatane naprawdę słabymi i denerwuje taka rotacja. Podsumowujac, jeśli lubisz Iron Mana, to pewnie już masz pakiet w swojej kolekcji, a jeśli chcesz zobaczyć dobrą kreskówkę z bohaterem Marvela, to chyba lepiej sięgnąć po Hulka czy Spider-Mana z poprzednich pakietów. Potem można oczywiście zabrać się i za tę kolekcję, gdy już przyzwyczaimy się do Marvelowych seriali z lat '90, ponieważ w ogólnym rozrachunku to dalej serial, który można obejrzeć bez krzywienia się. Jednak osobiście polecam czekać na drugi sezon, który jest naprawdę dobry [chociaż wtedy też warto zakupić ten pakiet. Dziwnie tak mieć na półce tylko pół serialu].

iron_man_tas_12.jpg iron_man_tas_13.jpg

Werdykt
Ogólnie muszę przyznać, że wydanie jest lepsze niż poprzednie pakiety i widać postępy. Niestety, jest parę bolączek, jak dziwne tłumaczenia i nadal brak oryginalnej wersji. Liczę, że te mankamenty zostaną poprawione, bo to w dalszym ciągu ciekawe kreskówki wydawane w dosyć niskiej cenie. Zobaczymy, jak to dalej będzie, a teraz zapraszam do oglądania przygód Złotego Mściciela.

[Gamart]

iron_man_tas_14.jpg iron_man_tas_15.jpg

Tytuł: Kolekcja Marvel "Iron Man" Sezon 1
Premiera: 2008-09-19 Polska, 1994-09-26 USA
Dystrybucja: Media Service
Dźwięk: polski (stereo, dubbing)
Gatunek: animacja
Napisy: brak
Dodatki: na płycie brak, w pudełku plakat
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.