Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Conan. Miecz Barbarzyńcy tom 1 Kult Kogi Thuna

Niedługo po premierze dość obiecującego pierwszego tomu serii Conan Barbarzyńca i sporym zawodzie jakim była przygoda jednej z bohaterek tego świata, Belit, przyszła kolej na kolejny tytuł ze świata Cymeryjczyka, również pierwszy tom kolejnej serii. Czy to kolejna satysfakcjonująca przygoda u boku Conana czy kolejna pusta lektura? Chyba gdzieś już napomknąłem, że to drugie...

O scenarzyście tego komiksu, Gerrym Dugganie, nie mam ugruntowanej opinii. Jego Deadpool im bliżej końca, tym mnie interesujący się stawał i twórca zdecydowanie wcześniej powinien odejść z prowadzenia tej serii. Lepiej sobie radził pisząc przygody Strazników Galaktyki, choć nie trwało to długo, a sam Marvel na siłę wprowadził do jego historii na koniec wielki event i ponownie wrażenia nie były tak dobre jak na początku. Jak jest w przypadku Conana? Przyznam się, że do pisania recenzji nie siadam od razu po lekturze komiksu i daję sobie kilka dni na przemyślenie lektury. Gdy postanowiłem siąść do pisania tego tekstu, w głowie miałem pustkę. Nic z lektury już nie pamiętałem. Dużo wyraźniejsze w mojej głowie były wspomnienia fabuł czytanych jeszcze kilkanaście tygodni wczesniej wspomnianych wyżej tomów, a nawet lektura przygód Conana sprzed kilkunastu miesięcy (twardookładkowe wydania komiksów Busieka wciąż pozostają najlepszym co z Cymeryjczykiem zaprezentował Egmont i cieszy zapowiedziana już kontynuacja!). I choć zdarzało mi się wracać przy recenzowaniu do albumów, by odświeżyć sobie jakieś sceny, przypomnieć ciekawe kadry czy zwyczajnie nazwiska mniej znanych twórców, Tym razem musiałem przekartkować praktycznie cały komiks, by przypomnieć sobie, o co tam tak naprawdę chodziło...

Conan jako jedyny ocalały członek załogi pewnego statku dryfuje na jego resztkach. Odnajduje go piracka załoga, która bierze go w niewole. Ale znając Cymeryjczyka, ten nie da się tak łatwo więzić i po odzyskaniu sił z pomocą innego niewolnika, rozpoczyna kolejną przygodę. Będąc w posiadaniu ważnej mapy, staje się celem tytułowego kultu Kogi Thuna. Co wydarzy się dalej, chyba możecie sobie wyobrazić.

Czytając tę historię nie mogłem pozbyć się wrażeń, jakie towarzyszyły mi przy lekturze Belit. Nie czułem tutaj żadnej fascynacji światem Conana, jak to było u Aarona, który świetnie umiał odnaleźć się w czasach Conana, ale miałem wrażenie, że scenariusz został zlepiony z typowych dla historii heroic fantasy schematów, nie dając nic ponad to. Brak tu wyrazistych postaci, brak ciekawych zwrotów akcji, wszystko prezentuje się jak opowiadanie początkującego pisarza. A takim Duggan z pewnością nie jest. 

Cieszyłem się, że komiks zilustruje Ron Garney, bo to twórca pasujący do świata Conana jak mało kto. I nie zawiodłem się jego kreską, robił co mógł żeby ze scenariusza wydobyć odpowiedni klimat. Nie pomogły jednak kolory Isanove'a, które jakoś mijały się z tym, czego bym mógł od nich oczekiwać. I właśnie przez kolorystę, myślę że wielu przeniesie winę za nijaką warstwę graficzną na samego rysownika. 

"Kult Kogi Thuna" to komiks bardzo nijaki, który jest tym, czego mogibyśmy się spodziewać po którymś już z kolei komiksie ze świata Conana. Jednak gdy jest to jeden z pierwszych komiksów Marvela z tym bohaterem, nie robi im zbyt dobrej reklamy. Patrząc na to, co obecnie dzieje się z Conanem w Stanach, nie wróżę mu większych sukcesów. Marvel nie potrafi znaleźć kogoś, kto podejdzie do tematu jak Aaron czy własnie Busiek, nie tylko powierzchownie znając historie z Cymeryjczykiem, ale potrafiąc wyciągnąć z nich coś więcej. Nie polecam tego tomu, czekam na powrót twardookładkowych reedycji komiksów od Dark Horse i kontynuacji serii Aarona. 


Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Conan – Miecz barbarzyńcy: Kult Kogi Thuna. Tom 1
Scenariusz: Gerry Duggan
Rysunki: Ron Garney
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cena z okładki: 39,99 zł
Liczba stron: 128


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.