Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Era Conana: Bêlit

W swojej recenzji Życia i śmierci Conana, pierwszego nowego komiksu od wydawnictwa Marvel z tą postacią w roli głównej, pisałem o tym, że jest to bardzo dobry wyjątek w ich linii wydawniczej skupionej wokół Cymeryjczyka. Przykładem słabszej historii z tego świata jest właśnie Era Conana: Bêlit, która pojawiła się na polskim rynku w tym samym momencie. A szkoda, bo życie bohaterki tego komiksu nie było do tej pory szczególnie eksplorowane, więc jej autorki miały spore możliwości. Co więc tutaj nie zagrało?

Bêlit pojawiła się zaledwie w jednym howardowskim opowiadaniu o przygodach Conana, ale stała się jedną z ważniejszych postaci w jego życiu. To z nią pozostawał w jednej z najdłużych i tak bliskich relacji, która jak pisał Misiael w recenzji pierwszego zeszytu wchodzącego w skład tego tomu, ukształtowała go na lata. Królowa Czarnego Wybrzeża jest postacią ważną i przez swoją tajemniczość tym bardziej intrygującą dla czytelnika. To, co dostarcza Tini Howard w swojej miniserii jest bardzo przeciętne. Niby mamy tu opowieści z różnych okresów życia bohaterki, jednak obecność tych samych postaci, brak zmian w charakterze bohaterki ani większych zwrotów w jej życiu niż początkowe sceny, całość zlewa się w jedną nudną historię. Szkoda, że scenarzystka nie spróbowała stworzyć pojedynczych, mniej związanych ze sobą opowieści, które mocniej podkreślałyby różne cechy bohaterki.

Kończąc ten tom tak naprawdę nie wiem, jaki był jego cel. Ciężko mi uwierzyć w to, że miał być skierowany do nowych czytelników nieznających historii Conana, a w szczególności do młodszej żeńskiej publiki, na co wskazywałyby rysunki Niemczyk i sposób prowadzenia narracji. W postaci Bêlit był ogromny potencjał i w rękach wprawnego scenarzysty i ze wsparciem wydawcy, można było przedstawić tu dłuższą i interesującą przygodę tej bohaterki, która zaprowadziła ją aż do Conana. Przykładem mogłaby być serią o Doktor Aphrze, która wyrosła na jedną z ciekawszych obecnie postaci w świecie Gwiezdnych Wojen. O efekt końcowy obwiniam przede wszystkim wydawcę, bo zakładam, że to oni chcieli otrzymać taki przekrojowy wgląd w życie bohaterki. Znając inne komiksy Tini Howard wiem, że szanse na lepszą historię spod jej ręki były duże. 

Rysunki Kasi Niemczyk są... są. Nie ma w jej stylu dla mnie czegoś wyjątkowego i jak do tej pory nie pokazał niczego oryginalnego. Dzięki temu też dość dobrze pasuje do samej historii, choć może gdyby nieco poszalała z kompozycją kadrów chociaż graficznie byłby to komiks wart uwagi. Niestety, świat jaki kreuje również jest prosty, a niektóre kadry pokazują, że były robione w pośpiechu. Może z tego też powodu artystkę pod koniec musiał uzupełniać inny rysownik. Nie jestem też fanem okładki, której daleko jest do zawartości, więc nie zdziwię się, jak ktoś zaskoczy się otwierając ten komiks bez wcześniejszego oglądania przykładowych plansz. Dodatkowo sam fanem Sany Takedy nigdy nie byłem i być może przez to nie należę do osób, którym tak bardzo do gustu przypadła Monstressa, od której się odbiłem już przy pierwszym tomie.

Nie umiem tego komiksu komukolwiek polecić. Może znajdzie swoich odbiorców i kogoś zainteresuje postacią Bêlit, ale problem w tym, że jedyne co pozostaje takiej osobie, to poczytać opowiadania Howarda. Jeżeli Marvel we współpracy z właścicielami praw do tego świata chcieli dać światu interesującą heroinę, którą można postawić obok Conana, to niestety, ale plan ten już na etapie planowania się nie udał. Zamiast mnożyć tytuły o Conanie, można było zaoferować dłuższą serię właśnie Bêlit, a nie dawać czytelnikom taki półprodukt.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Era Conana: Bêlit
Scenariusz: Tini Howard
Rysunki: Katarzyna Niemczyk, Scott Hanna
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cena z okładki: 39,99 zł
liczba stron: 112

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.