Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Darwin. Jedyna taka podróż

Kończąc swoją recenzję komiksu "Audubon. Na skrzydłach świata" zaznaczyłem, że nie mogę się doczekać kolenego dzieła jego autorów, Fabiena Grolleau i Jérémie'ego Royera. Zastanawiałem się, czy twórcy będą w stanie w podobnym stylu stworzyć historię innego podróżnika zajmującego się przyrodą, jednocześnie nie oferując nam dokładnie tego samego. Myślę, że udało im się uniknąć pewnego autoplagiatu i dostaliśmy pozycję, która nie powiela, a poszerza naszą wiedzę i odczucia w trakcie lektury.

Charles Darwin to postać, którą zna chyba każdy. To jedna z tych osób, o której wkładzie w naukę dość szybko się uczymy. Naukowiec zasłynął swoją teorią ewolucji i doboru naturalnego i choć niektóre jego dokonania zostaly podważone, stał się symbolem ewolucjonizmu. Autorzy komiksu nie skupiają się na jego najbardziej znanym dokonaniu, opowiadając o tym, co działo się przed publikacją "O powstawaniu gatunków", gdy na pokładzie HMS Beagle podróżował dookoła świata, zajmując się geologią, zbierając materiały do badań geologicznych, prowadząc różne wykopaliska i odkrywając także do tej pory nieznane gatunki. Skupienie się na tym okresie to pokazanie nieco mniej powszechnie znanego elementu biografii Darwina, a na pewno nieznanego mi. Autorzy biorą sceny z zapisków naukowca i troszkę je koloryzując, na co sami zwracają uwagę. Ważnym elementem fabuły poza licznymi badaniami Darwina jest także jego spojrzenie na niewolnictwo, które potępiał (choć mimo to niestety uznawał wyższość jednych ras nad innymi, co warto zaznaczyć). Na pokładzie statku, którym podróżuje znajduje się bowiem trójka Indian, których schwytano w trakcie wcześniejszych podróży i którzy mieli wrocić na swoje ziemie jako misjonarze.

Graficznie mamy tutaj praktycznie to samo co w "Audubonie". Rysunki Jérémie'ego Royera w kontekście też tematyki historii przypominają mi to, co mogliśmy oglądać w "Byli sobie podróżnicy" czy "Byli sobie wynalazcy" (powstał nawet odcinek o Darwinie, więc można sobie porównać te dwa podejścia do jego biografii). Może trochę upraszczam, bo jednak Royer potrafi momentami wyciągnąć z przyrody magiczne obrazki.

Wbrew moim obawom, duet twórców stworzył pozycję w duchu Audubona, ale podkreślającą odmienną osobowość Darwina i charakteru jego podróży. Warto zapoznać się z tą pozycją, mogą po nią sięgnąć też nieco młodsi czytelnicy, to ciekawa i pouczająca historia. Jeżeli przygody Audubona przypadły Wam do gustu i ten komiks polecam. Jak go nie czytaliście, zachęcam do sięgnięcia po obie jak i każdą z osobna. Póki co twórcy nie zaprezentowali żadnej innej historii, ale mam nadzieję, że przyjdzie nam przeczytać jeszcze choć jedną biografię interesującej osoby ich autorstwa.


Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Darwin. Jedyna taka podróż
scenariusz: Fabien Grolleau
rysunki: Jérémie Royer
tłumaczenie: Paweł Łapiński
cena z okładki: 59,90 zł
liczba stron: 176

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.