Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Nomen Omen tom 2 Wicked Game

Becky do swoich dwudziestych pierwszych urodzin prowadziła normalne życie, bawiła się ze znajomymi, prowadziła insta, rozwijała swoje komputerowe umiejętności. Gdy jednak pewna mroczna postać wyrywa jej serce, a ona nie ginie, odkrywa, że jest czarownicą. A przynajmniej ma spory potencjał, by jedną z nich być. Poznaje kolejne magiczne istoty i zawiązuje sojusze, by odzyskać co straciła. Pod koniec pierwszego tomu, dziewczyna uwalnia swoją magiczną moc i to na oczach całego Nowego Jorku. Na początku tego albumu, widzimy, na co ją na tym etapie stać, gdy znów stanie naprzeciw swego oprawcy, który porywa jej przyjaciół.

Wiadomo, że w tym momencie ostatecznej konfrontacji nie dostaniemy. Becky uczy się na błędach i decyduje się pod okiem Lady Macbeth szkolić swoje umiejętności. Po miesiącach prac, udaje jej się odkryć sekret swoich mocy i uratować jednego z sojuszników, ale czy jej przeciwnicy dadzą się drugi raz tak podejść?

To co wyróżnia ten komiks i co jest jednym z jego większych atutów jest gra kolorami. Z uwagi na to, że główna bohaterka ma achromatopsję i nie widzi barw, prawie wszystko widzimy w szarościach. Prawie, bo jak się okazuje magia nie podlega tym ograniczeniom i dziewczyna jest w stanie zobaczyć to, co związane czarem, a my razem z nią. Umiejętność ta jest wyjątkowa nawet dla wprawnych czarownic i magicznych istot, i staje się sporą zaletą dziewczyny. Dzięki temu same rysunki prezentują się naprawdę wyjątkowo i warto zwrócić dla nich uwagę na tę pozycję. Tym bardziej, że i kreska Jacopo Camagni jest przyjemna dla oka. To taka mieszanka stylów Krisa Anki i Jamie'ego McKelvie'ego, więc coś co z pewnością musiało przypaść mi do gustu. Artysta stworzył do tej pory kilka serii dla Marvela, chociażby całkiem fajne Hawkeye vs Deadpool, więc być może mieliście okazję się na niego natknąć. To co robi w Nomen Omen, pokazuje jednak jego możliwości z jeszcze lepszej strony.

Jednak do otrzymania dobrego komiksu nie wystarczą same rysunki (a przynajmniej rzadko komu udaje się coś takiego), potrzebna jest też dobra historia. Marco B. Bucci pokazuje, że zna sporo dzieł kultury, bo mamy tu wiele nawiązań do klasyków jak i nowszych dzieł. Ma przy tym także sporo własnych ciekawych pomysłów na wykorzystanie tej wiedzy i dostarczenie też czegoś nowego, gdy chodzi o interpetowanie i przedstawianie magii. Na plus zaliczyć można też to, że stworzeni przez niego bohaterowie nie irytują i nawet kibicuje się jego poczynaniom.

Drugi tom Nomen Omen rozwija przedstawioną do tej pory historię i to w satysfakcjonującym kierunku. Do tego świetne rysunki i kolory sprawiają, że nie da się przejść obok tego tytułu obojętnie. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Nomen Omen tom 2 Wicked Game
Scenarzysta:Marco B. Bucci
Ilustrator:Jacopo Camagni
Liczba stron: 116
Cena detaliczna:42,00 zł

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.