Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Deadpool Classic tom 8

Ósmy tom klasycznych przygód Deadpoola nie powinien zaskakiwać. Po wcześniejszych częściach mniej więcej widzimy, czego powinniśmy się spodziewać. Lekko przestarzałe historie z bardzo pokręconymi pomysłami, przy których można zrelaksować się w niezbyt wymagający sposób. Omawiany tom oczywiście wpisuje się w ten styl, jednak prezentuje przy tym coś więcej. Historia dzieli się na dwie części, jednak tematycznie tworzy spójną, wciągającą całość. Nie chcę tutaj powiedzieć, że wcześniejsze numery nie były ciekawe. Było to po prostu czytadło, które zapewniało rozrywkę. W tym wypadku jest moim zdaniem znacznie lepiej. 
 
Za scenariusz numerów przedstawionych w tomie odpowiadają Frank Tieri oraz Buddy Scalera. Rysunki są dziełem Georgesa Jeanty’ego oraz Jima Calafiore’a. Warto zatrzymać się w tym miejscu i powtórzyć to, co mówiłem przy recenzji poprzedniego tomu- pod względem szkiców jest coraz lepiej. Wkraczamy w nowoczesne rysowanie, dzięki czemu wszystko czyta się (i ogląda oczywiście) bardzo przyjemnie. Nie jest to żadna zabawa formą. Ot, schludne i ładnie pokolorowane rysunki. W całym gąszczu tych klasycznych przygód wesołego najemnika, są one najbardziej zbliżone do tego, co możemy zobaczyć w wychodzących na bieżąco tomach. Jeżeli ktoś nie lubił lekko przestarzałej kreski, może spokojnie podejść do tej lektury. 
 
W przypadku Deadpoola scenarzyści raz na jakiś czas wracają do wątków związanych z Weapon X. To jest jeden z tych tomów, gdzie organizacja ta będzie miała duże znaczenie. W wyniku pewnych zdarzeń, Deadpool postanawia włączyć się w nowy projekt, koordynowany właśnie przez Weapon X. Oczywiście jest to transakcja wiązana. Deadpool, jak można się domyślać, nie sprawdza się jako element zorganizowanej grupy (wyznającej zresztą wartości, z którymi niekoniecznie mu po drodze), przez co wchodzi z nią w otwarty konflikt. Tutaj zaczyna się nawalanka, która zajmuje sporo miejsca.  
 
W tej części tomu podobało mi się, że scenarzysta nie poszedł na skróty. Można było z tego zrobić historyjkę, która będzie polegała na bieganiu z pistoletami i rzucaniu masy słabej jakości żartów. Dostajemy natomiast dobre postaci (oczywiście trochę archetypiczne, ale czego więcej można się spodziewać), trochę fajnych cameo oraz realny konflikt, który nawiązuje do wcześniejszych przygód Deadpoola. Humor też jest całkiem w porządku, a to niebywały plus w tej serii (na taką skalę).  
 
Następnie mamy do czynienia z numerem, który stanowi pomost pomiędzy jedną częścią historii a drugą. W zasadzie w tym momencie skupiamy się na rysunkach, ponieważ w zeszycie nie pojawia się żaden dialog. Koresponduje to z tytułem- „Nuff Said!”. Ten przerywnik zdecydowanie mi się podobał. Był zabawny, uderzał w dobre tony. Mogłoby go oczywiście nie być bez większej szkody dla całości fabuły, ale jako odskocznia sprawiał bardzo dobre zadanie.  
 
Następnie przechodzimy do drugiego elementu fabuły, w którym Deadpool będzie musiał zmierzyć się z… innymi Deadpoolami. Nie będę tutaj zdradzał zbytnio treści, więc wystarczy powiedzieć, że w mieście pojawiło się więcej osób noszących pseudonim Wilsona.  
 
W tej części na plus zdecydowanie można zaliczyć budowanie historii. Chyba nie będzie wielkim spoilerem, jeżeli powiem, że Deadpool działa tutaj w grupie. Proces zbierania do działania tej drużyny też jest dosyć przyjemny. Jest parę powracających elementów humoru niższych lotów, ale do tego chyba można się przyzwyczaić po ośmiu tomach Deadpoola (a w gąszczu tych przyjemniejszych elementów, ten mały minus nie jest aż tak zauważalny). Generalnie nie powinno to odstraszać wielu czytelników. Końcówka nie porywa, ale i tak całość historii można zaliczyć zdecydowanie na plus.  
 
O tym tomie można powiedzieć, że jest zdecydowanie bardziej równy względem poprzedników. Czyta się go naprawdę dobrze, można stwierdzić że historia jest zbudowana na gruncie naszych teraźniejszych standardów. W gruncie rzeczy jest to ciągle ten sam dobry Deadpool, więc fani tej postaci na pewno będą zadowoleni. W zasadzie by cieszyć się nim nie trzeba też znać poprzednich tomów, jedynie mieć jakieś bardziej ogólne pojęcie o tym co dzieje się naokoło Wilsona.  Jako luźny komiks- polecam. Jako komiks z Deadpoolem- zdecydowanie polecam. 

Krzysiek "Sobb" Sobieraj

Deadpool Classic Tom 8
Scenariusz: Buddy Scalera, Frank Tieri
Rysunki: Jim Calafiore, Georges Jeanty
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cena z okładki: 79,99 zł
Liczba stron: 196

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.