Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Conan Barbarzyńca tom 1 Życie i śmierć Conana. Księga Pierwsza

W ubiegłym roku na polski rynek powróciły komiksy o Conanie Barbarzyńcy, jakie wydawało do niedawna amerykańskie wydawnictwo Dark Horse. Jednak skończyło się na dwóch obszernych tomach, gdy zagraniczna licencja przeszła ze wspomnianego wydawnictwa do wydawnictwa Marvel, który także swego czasu zajmował się wydawaniem komiksów o Cymeryjczyku. Choć od tego czasu Egmont zapowiedział, że udało mu się dogadać z nowym właścicielem praw do komiksów o Conanie i dostaniemy dalszy ciąg tamtych przygód, to wpierw w nasze ręce wpadły najnowsze przygody tego bohatera, które w ostatnich latach wydał właśnie Marvel. Czy pierwszy z nich dorównuje poziomem temu, co widzieliśmy w Narodzinach Legendy i Mieście złodziei

Pierwszym scenarzystą, który pod okiem Marvela podjął się pisania przygód Barbarzyńcy był Jason Aaron. To dość ciekawe, że twórca ten ponownie jest pierwszym, który przywraca znaną markę do tego wydawcy, tak jak to było w przypadku Star Wars. Tam mogliśmy mówić o sukcesie i tutaj też mógłbym pokusić się o takie słowo. Aaron na szczęście nie pokusił się o opowiedzenie historii Conana od początku - byłoby to dość trudne zadanie, bo świetnie wykonał to Kurt Busiek we wspomnianej już serii. Dlatego scenarzysta postanowił zaprezentować nam dwunastoczęściową historię złożoną z samodzielnych zeszytów, które łączy mniej lub bardziej obecny wątek Szkarłatnej Wiedźmy. Wszystko to w duchu Howardowskich opowiadań, sięgając do różnych okresów z życia wojownika. My otrzymujemy w tym tomie dopiero połowę z nich, więc na finał tej historii przyjdzie nam zaczekać na premierę drugiego tomu. Czy ten metawątek był potrzebny? Niekoniecznie, bo te samodzielne historie dobrze radzą sobie jako... no właśnie samodzielne historie. Spinanie tego wszystkiego dodatkowym fatum wiszącym na Conanie może komuś przypadnie do gustu, dla mnie był nieco zbędny. 

Zespół artystów odpowiedzialny za oprawę graficzną jest jak najbardziej na wysokim poziomie. Okładkę tomu jak i poszczególnych zeszytów stworzył Esad Ribic, którego znamy już ze współpracy z Aaronem nad Thorem. Aż chciałoby się zobaczyć go w dłuższej formie z Conanem (i poniekąd to się udało, bo artysta samodzielnie stworzył pojedynczy zeszyt Conan the Barbarian: Exodus, pytanie w jakim tomie zobaczymy go po polsku). W środku znajdziemy głównie rysunki Mahmuda Asrara, którego w Polsce widzieliśmy już w serii o Avengers jak i o All-New X-Men. Tutaj, po części dzięki świetnym kolorom Matthew Wilsona, jednego z moich ulubionych kolorystów, widzimy go chyba z najlepszej jak do tej pory strony. Jeden z zeszytów zilustrował Gerardo Zaffino, który swym stylem nie jest blisko Asrarowi, ale dzięki kolorom ta różnica się nieco zaciera. O tym artyście również mogę mówić w samych pozytywach i chętnie zobaczyłbym go w dłuższej formie z Conanem, bardzo dobrze pasuje do klimatów cymeryjskiego wojownika.

Aaron pokazuje, że dobrze rozumie teksty Howarda i kontekst ich powstawania. Chociażby drugi zeszyt zawarty w tym tomie, który nawiązuje do rasizmu autora Conana, przekładając go na wrodzony rasizm samego wojownika, pokazując jak ten po wydarzeniach z opowiadania "Za Czarną Rzeką" musi połączyć siły z Piktami, których do tej pory postrzegał jako głupich i okrutnych dzikusów. Także w innych zeszytach Aaron pokazuje sprawnie Cymeryjczyka znanego z opowiadań, przemycając nawiązania do innych jego przygód. Myślę, że fani tego co stworzył Howard powinni z lektury tego tomu być zadowoleni.

Chciałoby się napisać, że powrót Conana do Marvela wbrew narzekaniom okazał się być świetnym i mającym ciekawą przyszłość wydarzeniem. Byłoby tak, gdybym pisał właśnie w kontekście recenzowanego tutaj tomu do scenariusza Jasona Aarona, który rozumie tę postać i zna świat, w której przyszło jej żyć lepiej niż niejeden autor. Jednak poza tym tomem Marvel wydał kilka innych serii, o których za wiele dobrego nie można powiedzieć, o czym przekonanie się czytając kolejne recenzje komiksów z tego świata. "Życie i Śmierć Conana" to bardzo dobry wyjątek, do którego lektury Was jak najbardziej zachęcam. Nie jestem tylko pewien, czy to lektura także dla osób, które z postacią jeszcze nie miały styczności. Być może lepiej, by najpierw sięgnęły po "Narodziny Legendy" i jej kontynuację, bo to i tak świetna lektura.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Conan Barbarzyńca tom 1 Życie i śmierć Conana. Księga Pierwsza
Scenariusz: Jason Aaron
Rysunki: Mahmud Asrar, Gerardo Zaffino
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Liczba stron: 160
Cena z okładki: 49,99 zł

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.