Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Kroniki Francine R.

Świadectw horroru jaki spotkał ludzi w trakcie II wojny światowej było już wiele. Filmy, seriale czy właśnie komiksy dały nam mnóstwo historii osób pochodzących z róźnych środowisk i narodowości, o różnym spojrzeniu na świat, o różnych życiowych doświaczeniach. Historii osób z niemieckich czy rosyjskich obozów, opowieści o ludziach ukrywających się przed złem czychającym tuż za rogiem. Ktoś mógłby się zastanawiać, czy kolejne takie dzieła są potrzebne, czy wnoszą coś nowego do naszego postrzegania tamtego okresu. Myślę, że to nie ma znaczenie - każde świadectwo ludzi, którym przyszło żyć w tamtych czasach jest równie ważne, bez względu na to, czy powiela inną opowieść i kiedy powstało. Jeżeli ktoś gotów jest taką historię zaadaptować na inne medium, nie widzę w tym nic złego. Tym bardziej, że osób, które pamiętają czas wojny jest na tym świecie coraz mniej, a pamięć o tym tragicznym dla ludzkości okresie nie powinna zaniknąć.

Kroniki Francine R.
 to zapis relacji tytułowej bohaterki, która w 1944 roku jako działaczka ruchu oporu została aresztowana i umieszczona w obozie. Spokrewniony z nią autor komiksu postanowił zilustrować jej opowieść, nie zmieniając, nie upraszczając, nie ugrzeczniając czy ubarwiając jej historii. Pokazał świat oczami Francine, to co myślała i czuła przed, w trakcie i po uwięzieniu. Jej słowa mogą niektórych zaboleć, jej osąd może wydać się komuś niesłuszny. Świetnie temat ten ujęty jest w przedmowie do właściwego komiksu, której lekture polecam. Rzeczywistość nigdy nie jest czarno-biała i komiks bardzo dobrze to pokazuje.

Francine jak wielu przed nią mówi przede wszystkim o tym, jak to jest możliwe, że człowiek wobec drugiego człowieka może być aż tak nieludzki. Pokazuje głód, zimno i przemoc jakie dotkneły ją oraz współwięźniów. Mamy tu obrazy upokorzenia, które choć ze względu na lokalizację obozu mogły się różnić skalą, jedno jest pewne: żadne z tych zdarzeń nie powinno spotkać kogokolwiek kiedykolwiek. Choć to oczywiste, przypomnienie chociażby w formie takiego komiksu nikomu nie zaszkodzi.

W swoim komiksie Boris Golzio ograniczył się do szarości, a rysowane przez niego postaci mają uproszczone twarze. Ten nieco kreskówkowy styl nie sprawia jednak, byśmy nie byli w stanie poczuć emocji bohaterów przewijających się na kartach tej historii. Wręcz przeciwnie, tragedia Francine i towarzyszących jej kobiet i mężczyzn wybrzmiewa tu bardzo mocno. Brak charakterystycznych rysów twarzy u postaci dodatkowo sprawia, że historia staje się bardziej uniwersalna.

Kolejna propozycja wydawnicza od Marginesów nie jest pozycją nowatorską, nie zachwyca historią czy grafiką, bo też nie taki był jej cel. Jest za to bardzo dobrze zrealizowanym  Golzio oddaje w bardzo dobrym stylu opowieść Francine, a komiks staje się kolejnym ze świadectw, z którym warto się zapoznać.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Kroniki Francine R.
scenariusz i rysunki: Boris Golzio
tłumaczenie: Olga Mysłowska
liczba stron: 138
cena z okładki: 49,90 zł


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.