Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Coda tom 1

Gdy tylko seria Coda pojawiła się w zapowiedziach amerykańskiego wydawnictwa BOOM! Studios, uznałem, że muszę zapoznać się z tym tytułem. Po pierwsze, scenarzysta Simon Spurrier udowodnił swój warsztat pisząc wciągające serię X-Men Legacy i X-Force dla Marvela. Po drugie, rysownik Matias Bergara i kolorysta Michael Doig zachwycili mnie przykładowymi planszami z tej serii. W przeciwieństwie do Spurriera obaj nie byli mi za dobrze znani, więc tym większe zaskoczenie jakością ich warsztatu. Nim jednak zdążyłem sięgnąć po amerykańskie wydanie, gdy seria dobiegła końca wraz z trzecim tomem, na polskim rynku rozpoczęło jej wydawanie Non Stop Comics, więc z przyjemnością sięgnąłem po polskojęzyczną wersję.

Zgodnie z oczekiwaniami, świat kreowany przez Bergarę i Doiga jest zachwycający. Postapokaliptyczne fantasy w ich wykonaniu robi spore wrażenie i te dynamiczne, barwne kadry dają nam świetną wizualną rozrywkę. Ciężko mi tutaj wyróżnić mocniej któregoś z nich, gdyż obaj bardzo dobrze się uzupełniają. Na pewno chętnie w przyszłości rzucę okiem na inne ich prace.

I o ile oprawa graficzna w pierwszym tomie tej serii mnie w całości mnie do siebie przekonała, to scenariusz pozostawił pewien niedosyt. Spurrier poświęca dużo miejsca w zawartych w tym albumie zeszytach na pokazanie nam kreowanego przez siebie świata i zasad jakie w nim panują. Robi to całkiem sprawnie i dość szybko orientujemy się, jaki jest cel naszego głównego bohatera, kto przewijać się będzie na drugim planie i kto odegra ważne role w kolejnych dwóch tomach. Scenarzysta nie przeciąga scen i wszystko przebiega całkiem sprawnie. Można mieć jednak wrażenie, że niektóre akcenty mogłyby zostac rozłożone nieco inaczej. Przypuszczczam jednak, że kolejne tomy bez większych przeszkód będą mogły opowiedzieć historię, jaką zaplanował sobie autor, bez zatrzymywania się na ekspozycję.

Jest w tej historii nie tylko sporo humoru, ale i prawdziwych emocji towarzyszących historii związku naszego głównego bohatera, Huma, i jego żony. Spurrier opakował ten wątek w intrygujący świat, który chciałoby się jeszcze szerzej poznać i dowiedzieć o nim jak najwięcej. To świat magii, który spustoszyła bliżej nieokreślona apokalipsa, gdzie każdy walczy o to, by choć trochę poprawić swój byt. Nasz główny bohater też szczególnie nie ogląda się na los innych i robi wszystko, by znaleźć sposób by pomóc swojej żonie. Choć pytanie, czy ona rzeczywiście jej potrzebuje, bo problem z jakim się zmaga jest dość szczególny i czekam z ciekawością na jego rozwinięcie w kolejnych tomach.

Zgodnie z oczekiwania, pierwszy tom serii Coda okazał się być wyśmienitym wizualnie pełnym humoru i akcji wstępem do interesującej historii. Nie jest to w pełni klasyczna opowieść fantasy, ale Spurrier nie sili się przy tym na dekonstruowanie gatunku. Jeżeli więc szukacie ciekawego, nowego świata do odkrycia, jest to idealny tytuł dla Was. Sprawdźcie przykładowe plansze i jeżeli też Was tak oczarują, śmiało sięgnijcie po tę serię.

Jakościowo wydanie Non Stop Comics stoi na standardowym wysokim poziomie, także pod względem tłumaczenia autorstwa Marcelego Szpaka. Drugi tom serii zapowiedziano na czerwiec, trzeci (i ostatni) pewnie trafi do nas jeszcze przed końcem tego roku. Cieszy takie tempo ze strony wydawcy i miejmy nadzieję, że nic nie stanie im na przeszkodzie w dotrzymaniu terminów, bo już nie mogę doczekać się dalszych losów Huma.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Coda tom 1
Scenariusz: Simon Spurrier
Ilustrator: Matias Bergara
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Liczba stron: 128
Format: 170 × 260 mm
Oprawa: miękka






Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.