Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Deadpool Classic tom 7

Wraz z 7 tomem serii Deadpool Classic wchodzimy powoli do klimatu nowszych lat. Charakterystyczne archaiczne rysunki znikają na rzecz tych bardziej nam współczesnych. Co prawda kolorystyka rysunków czasami jeszcze kojarzy się nam z latami 90, to jednak coraz bardziej można mówić o pewnego rodzaju postępie. Dla czytelników może być to swoistym sprawdzianem dla serii. Dzisiaj na rynku dostępny jest szereg współczesnych tomów opowiadających o Najemniku z nawijką. Czytelnik może na własne oczy zobaczyć jak seria ewoluowała w kierunku nowoczesności. 

Tom 7 otwiera jednonumerowa, trochę cklwia opowieść o dziewczynie, której Deadpool nie zdążył uratować. Wydaje się ona troszkę dziwna, szczególnie jeżeli biorąc pod uwagę to, co dotychczas widzieliśmy w tomach z serii Deadpool Classic. Deadpool raczej dał nam się poznać jako osoba, której niespecjalnie zależy na innych, a jeżeli już to bardziej na swoich bliskich, sprawdzonych osobach. Deadpool zajmujący się losową dziewczyną po prostu wychodzi na bardziej brutalnego i dorosłego Spider-Mana. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy to mnie przekonuje. Tak czy inaczej jest to bardziej mroczna odsłona bohatera, która pewnie nie trafi do wszystkich. Niemniej, nie zajmuje ona wiele miejsca, więc nie będzie też zbytnio uciążliwa. 

Następna historia wychodzi jednak zdecydowanie lepiej. Dedpool dostaje w nim zlecenie na zabójstwo kilku najważniejszych bossów mafii. Pojawia się wątek niemoralnych zagrywek policjantów i ich informatorów. Przede wszystkim poznajemy ciekawe postaci, z dosyć miłym backgroundem. Dobrze zarysowani są także przeciwnicy Deadpoola co nie zawsze było najmocniejszym elementem serii. Na koniec dostajemy raczej nieoczywistą intrygę. Problem pojawia się jednak w momencie, w którym (przynajmniej dla mnie) całość zostaje niespodziewanie urwana. To niedopowiedzenie pozostawia lekki niedosyt (na ten moment) w obliczu całości.

Kolejna historia jest już mniej wciągająca. Zaczyna się od wątku obyczajowego, w którym Deadpool poznaje losowe dziewczyny. Niektórzy mogą powiedzieć, że to po prostu szczęście albo sen, jednak we wszystko zapląta jest pewna stara znajomość. Niestety wątek ten w pewnym momencie umiera, znowu- bez wyjaśnienia. W zamian za niego dostajemy pościg za zabójczymi bliźniaczkami, który jest po prostu nienajlepszy. Zdecydowanie wolałem poprzednią historię. Ale nic to, zaraz przejdziemy do tego, na co czekamy po zobaczeniu okładki - na walkę z Punisherem. 

Wątek z Punisherem jest natomiast bardzo przyjemny. Proste zlecenie, też podbudowane humorem przeradza się w starcie ze „stróżem sprawiedliwości”. Starcie, jak to w wypadku Deadpoola zostało przyjęte, ma wymiar zarówno fizyczny jak i słowny. Strasznie podoba mi się chemia, która zaistniała pomiędzy Deadpoolem i Punisherem, choć jak można się domyśleć, jest ona jednostronna. Zakończenie historii jest wręcz mistrzowskie, ale to pozostawię już wam do odkrycia.

Przez cały tom przewija się wątek romansu Deadpoola i Copycat. Chociaż jako fana ten związek mało mnie obchodzi, to jednak muszę przyznać, że jest w nim coś intrygującego. Z pewnością charakteryzuje się jednostronnością z dużą dozą szaleństwa. Na pewno w moim odbiorze podbudowuje to postać Deadpoola na plus. Nie jest tylko beztroskim człowiekiem, ale zyskuje pewną głębię. Ze związku kipi też erotyzm, co często objawia się także w rysunkach.

Jeżeli chodzi o całościową recenzję, tom jest lekko nierówny, lecz całość można dosyć szybko przeczytać. Nie ma byt dużo nudnych wątków, raczej każdą historię łyka się za jednym razem. Warstwa graficzna jest odpowiednia dla swoich czasów, lecz znowu- mi nie przeszkadza. Zasadniczym plusem jest wyraźne zmniejszenie dawki toaletowego humoru. Znacznie więcej jest natomiast wątków zakrawających o wątki erotyczne i szczerze powiedziawszy nie wiem czy mi to pasuje. Z pewnością jednak nie jest tego na tyle, by kogokolwiek to raziło. Zawsze musimy pamiętać, że zależne jest to przede wszystkim od czasów, kiedy komiks powstawał. 

Tom polecam zwłaszcza fanom Deadpoola - ci powinni być bezdyskusyjnie zadowoleni. Czytelnicy lubujący się w kronikarstwie i chcących wejść w klimat danej dekady też nie powinni narzekać. Co do pozostałych - wszystko zależy od podejścia do tej postaci. Chociaż pieniądze wydane na ten tom można lepiej ulokować, nikt nie powinien żałować zakupu. 

Krzysiek "Sobb" Sobieraj

Deadpool Classic. Tom 7
Scenarzysta: Jimmy Palmiotti, Buddy Scalera
Ilustrator: Liam Sharp, Anthony Williams, Darick Robertson, Paul Chadwick, Georges Jeanty, Karl Kerschl, Michael Lopez
Tłumacz: Bartosz Czartoryski
Cena z okładki: 89,99 zł
Liczba stron: 272

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.