Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Niezwyciężony Iron Man

Tony Stark. Bohater, którego się kocha, albo darzy głęboką niechęcią, obok którego nie można przechodzić obojętnie. Od lat już goszczący na froncie najważniejszych komiksowych wydarzeń, aż ciężko uwierzyć, że ten bohater stał kiedyś w drugim szeregu bohaterów przyćmiewanych przez popularnych X-Men. Czasy jednak się zmieniają, a brutalne prawa rynkowe wymuszają zmiany, które zakorzeniły w społeczeństwie przeświadczenie, że to właśnie Avengers, na czele z Tonym stanowią centralną część uniwersum. Losy bohatera pełne są jednak grzechów i upadków, których tylko delikatne echo rozbrzmiewa w filmowym uniwersum, któremu to z resztą zawdzięcza on swoją obecną pozycję. Jak to w komiksowym świecie bywa, tak i tutaj dochodzimy do miejsca, w którym możemy zacząć od nowa. Wszystko nowe, wszystko inne, jak głosiła nazwa inicjatywy po Secret Wars II. Poznajmy zatem od nowa Niezwyciężonego Iron Mana, który na naszym rynku zagościł dzięki wydawnictwu Egmont.

Pierwsze, co rzuca się nam w oczy to rozmiar tego opasłego tomu. Jest on wypchany w środku siedemnastoma zeszytami, składającymi się nie tylko z przygód Iron Mana, ale też Mighty Avengers. Całość spina nam się w spójną opowieść i wyraźnie ma postawionych przed sobą kilka celów. Poza samą historią ma się rozumieć.

Na wstępie rozprawia się z pokłosiem wspomnianego Secret Wars. Nie jest to oczywiście pełen osąd, bardziej osadzenie nas w realiach nowej rzeczywistości, w której wciąż można się pogubić. Spotkamy tutaj Dr. Dooma z jego nowym obliczem i zapoznamy się z głównym problemem. Będzie magicznie, a skoro o magii mowa, to nie może zabraknąć tutaj kolejnego ze znanych doktorów uniwersum. W tym miejscu wspomnę, że humor towarzyszący nam w tym zbiorze jest lekki, a niektóre z kadrów krążą po sieci jako przykład niewyparzonego, ukochanego przez nas dowcipu Starka.

Gorzej sprawa ma się z antagonistką w postaci Whitney Frost, pozbawiona jest ona jakieś porywającej nas motywacji. Po prostu kolejny, śmiertelnie niebezpieczny przeciwnik na drodze Iron Mana.

Kolejne cele komiksu kładą już podwaliny pod przyszłe wydarzenia, czy role postaci. Robią to bardzo subtelnie, co zasługuje na uznanie, choć same w sobie nie koniecznie zostały później dobrze przyjęte. Pojawienie się Dr. Dooma i Riri rozbrzmiewa przyszłymi wydarzeniami, w których to właśnie ta dwójka przywdzieje zbroję, a rozmowa z Capitan Marvel kiełkuje w już opublikowanej na naszym rynku Drugiej Wojnie Domowej.
Ostatnie zeszyty są bardzo nostalgiczne, nie tylko ze względu na przyjęty styl rysunku, ale na przewijające się w nim postacie. Przyjemnie zobaczyć starcie Dooma z Sentrym. Finał jest bitewny i epicki, zdominowany przez Avengers, na których czele stoi oczywiście człowiek w niezwyciężonej zbroi.

Za scenariuszem stoi sam Brian Michael Bendis i choć zdarzały mu się lepsze występy, to trzyma on swoją historię w kupie. To konsekwentny i znany nam pisarz, jego praca nad Iron Manem nie zapisuje się czarną plamą w jego życiorysie. Rysownicy Deodato i Marquez odwalili kawał solidnej roboty. Może nie popadamy w zachwyt, ale jest naprawdę przyjemnie bez baboli.

Można pisać o tym komiksie długo. Zachęcać was licznymi gościnnymi występami (nie zgadniecie kogo tutaj więcej Parkera, czy MJ), fantastycznymi zdolnościami nowej zbroi, które pokazano ładnie i widowiskowo. Możecie porównać tutaj dwa różne oblicza Avengers.

Przede wszystkim jednak możecie poznać prawdziwego Tonego Starka, bez ciężaru grzechów przeszłości. Czy go polubicie, czy nie zależy już od was. 

Mateusz "Hawk" Cebrat

Niezwyciężony Iron Man
Scenarzysta: Brian Michael Bendis
Ilustrator: Mike Deodato Jr., David Marquez
Tłumacz: Weronika Sztorc
Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami
Data premiery: 19.06.2019
cena z okładki: 89,99 zł
liczba stron: 384

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarze do recenzji

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.