Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Wojna Nieskończoności

Wydana nie tak dawno na naszym rynku Rękawica Nieskończoności, choć ma już swoje lata, wciąż była wciągającą i intrygującą historią. Świetnie pokazała postać Thanosa, potęgę Kamieni i bezradność ziemskich herosów. Ostatecznie sytuacja została opanowana, a potężne artefakty trafiły w ręce Adama Warlocka i stworzonej przez niego Straży. Jednak gdy komiksowa historia odniesie podobny sukces, kwestią czasu jest publikacja ciągu dalszego. Tak też było w tym przypadku i dość szybko na amerykański rynek trafiła Wojna Nieskończoności (a i w Polsce po publikacji Rękawicy nie musieliśmy tak długo czekać). Czy dorównuje swojemu poprzednikowi?

Na szczęście nie dostajemy tutaj kolejnej próby zdobycia Kamieni przez Thanosa. Tym razem to Magus, złe odbicie Adama Warlocka staje się głównym wrogiem bohaterów, przygotowując się dość dobrze do ich pokonania. Ale wspomniany Thanos nigdzie nie znika i nie spogląda na kolejne kosmiczne walki z boku. Staje się ponownie ważnym graczem i powraca by wesprzeć herosów, choć nie wszyscy są gotowi mu zaufać. Czy słusznie?

Choć mamy tu masę bohaterów, ziemskich jak i kosmicznych, główną rolę ma tu do odegrania Warlock i jego najbliżsi współpracownicy ze Straży Nieskończoności. Kto więc nie zna za dobrze tej postaci, to dobre miejsce by zobaczyć go w akcji. Tym bardziej, że oprócz głównej miniserii dostajemy także pare zeszytów serii "Adam Warlock and Infinity Watch", która pogłębia wątki Wojny Nieskończoności. To także szansa na nieco inne spojrzenie na Draxa czy Gamorrę, a także okazja na poznanie Trolla Pipa i Moondragon. Kto wie, być może zobaczymy ich w trzeciej filmowej odsłonie Strażników Galaktyki.

Historia ma jednak swoje lata i widać to niestety bardziej niż w Rękawicy Nieskończoności. Widać to w formie budowania narracji, ale i po klasycznych rysunkach. Nie pomaga też problem wielu sequeli, czyli myśli każącej robić wszystko "bardziej, więcej, mocniej, szybciej itd.". Zaletą historii jest jednak wspomniane skupienie się na kosmicznych herosach, choć tracą na tym Ci ziemscy i wydają się zbędni.

Co ciekawe, niektórzy siegając po ten album mogą mieć wrażenie, że już tę historię po polsku czytali. Swego czasu niektóre zawarte tutaj strony pojawiły się w jednym z numerów Mega Marvel, skupiającym się na Fantastycznej Czwórce. Mieliśmy tak jednak głównie zeszyty z serii o przygodach Pierwszej Rodziny Marvela i niepełny ogląd na cały event. Szkoda, że nikt w TM-Semic nie zdecydował się wtedy na wydanie Rękawicy Nieskończoności jak i Wojny Nieskończoności w całości. 

Szkoda, że póki co nie wiadomo, kiedy pojawi się finał tej trylogii, czyli Krucjata Nieskończoności. Choć najsłabiej oceniana z tej trójki, wciąż jest interesującą historią. Miejmy nadzieję, że Egmont nie zapomni o tej historii, a i kolejne komiksy autorstwa Jima Starlina trafią na nasz rynek.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Wojna Nieskończoności
Scenarzysta: Jim Starlin
Ilustrator: Shawn McManus, Tom Raney, Ron Lim, Angel Medina, Larry Alexander
Tłumacz: Jacek Dewnowski
Typ oprawy: twarda
cena z okładki: 109,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.