Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Thanos (2019) #1

Czy to przypadek, że na półki sklepów z komiksami pojawił się komiks o Thanosie tego samego dnia, gdy na ekranach kin – przynajmniej tych w naszym kraju – pojawił się najnowszy film o przygodach Avengers, którzy właśnie muszą zmierzyć się z Szalonym Tytanem? Cytując klasykę internetów: pszypadek? Nie sondzem. Na pewno był w tym jakiś hłyt matetingowy. Jednak nie czepiając się, przejdźmy do sedna.

Komiks opowiada oczywiście o Thanosie – już to ustaliliśmy wcześniej – który szukając potęgi i śmierci przemierza kosmos by siać zniszczenie i zyskać przychylność swojej ukochanej, Pani Śmierci. Żeby było ciekawiej, historię opowiada nam nie kto inny, jak „przyszywana” córka Szalonego Tytana, Gamora. W niniejszym komiksie poznajemy członków niejakiego Butcher Squadron, w skład którego wchodzą takie osobistości jak Proxima Midnight czy Ebony Maw. Tini Howard, scenarzystka miniserii, sugeruje nam, że ta dwójka znała i działała z Thanosem już wcześniej. Tak czy inaczej, statek przemierza kosmos a kapitan przez kilkanaście dni nie opuszcza swojej kajuty. Jakby tego było mało, członkowie załogi znikają w niewyjaśnionych okolicznościach. A niejaki Ferox ma się o tym niedługo przekonać na własnej skórze. Thanos okazuje się mieć na swym celowniku Magusa, jednak nie ma dość środków aby go zaatakować, dlatego postanawia uderzyć w cel, który Magus obrał: Zen-Whoberi – spokojną planetę. Gdy Tytan dociera na miejsce, przygląda się rzezi rozgrywającej się na powierzchni planety... i zauważa tam swoją ukochaną. Udaje się na powierzchnię planety by odnaleźć miejsce w którym ją widział. Tam znajduje dziecko – zielonoskórą dziewczynkę – która prosi Śmierć aby uratowała ją przed Thanosem. 

Kurczę, to był trochę zakręcony komiks. Nie uważam się za eksperta jeśli chodzi o kosmos Marvela, ale poczułem się zaintrygowany. Scenarzysta chyba chce nam pokazać jak Gamora znalazła się u boku Thanosa i co przeszła będąc jego „córką”. Na razie oczywiście nie dzieje się nic nadzwyczaj ciekawego. Chociaż interesujące jest to, że Thanos nie widzi Pani Śmierci, natomiast Gamora tak. Czy to ma jakiś związek z tym co ich czeka w przyszłości? Czy już wtedy, podczas pierwszego spotkania Tytana z Gamorą było wiadomo, że to ona sprowadzi na niego śmierć? Może to właśnie historia o przeznaczeniu, rodem wyciągnięta z greckiej lub rzymskiej mitologii? Do końca nie mogę tego rozgryźć, jednak czuję się zaintrygowany.

Za oprawę graficzną odopowiada niejaki Ariel Olivetti. Ilustracje nie należą do najgorszych, tego nie mogę powiedzieć. Jednak też nie są szczególnie wybitne, jakoś momentami wydawały mi się raz lepsze a raz gorsze. Może potrzebuję więcej niż jednego zeszytu żeby wyrobić sobie zdanię o tym artyście. Tragedii nie ma. Jednak zawsze mogłoby być lepiej. Trochę dziwnie się patrzyło na Thanosa biegającego z niby-sierpem, jednak nawet Szalony Tytan musi mieć swoją broń. 

Podsumuję: wizualnie komiks mnie może nie porwał, fabularnie póki co też szału nie ma, jednak ciekawy jestem co się dzieje na linii Thanos-Śmierć-Gamora. Na pewno chcąc zaspokoić ciekawość sięgnę po drugi zeszyt.

Dengar

Thanos (2019) #1
scenariusz: Tini Howard
rysunki: Ariel Olivetti


Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "ENDGAME", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela.

A wy co sądzicie o najnowszym numerze serii? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.