Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - X-O Manowar tom 1

X-O Manowar to postać, o której zapewne mało kto słyszał. Sam sprzed ponownego pojawienia się Valiant Comics na amerykańskim rynku nie wiedziałem, że ktoś taki istnieje. Jednak dla tego wydawcy jest to jedna z flagowych, o ile nie najważniejsza z postaci. To jego seria jako pierwsza pojawiła się w odrodzonym uniwersum Valiant i zyskała oddane grono czytelników. W Polsce X-O Manowar pojawia się jako czwarty tytuł z logo Valiant na okładce (a trzeci od wydawnictwa KBOOM). Postać pojawiła się w Walecznych, którzy bardzo dobrze wprowadzają w ten świat, ale nie odgrywał tam kluczowej roli. Teraz mamy szansę lepiej poznać Arica z Dacji. 

Jak wspominałem na początku, X-O Manowar był pierwszą serią z odrodzonego Valiant, która trwała naprawdę długo i pisał ją Robert Venditti. Jednak to nie ona zadebiutowała w Polsce, a jej następca do scenariusza Matta Kindta. Muszę przyznać, że była to świetna decyzja ze strony wydawcy. O ile X-O Manowar od Venditti trzyma poziom, to historia Kindta jest o poziom lub nawet dwa ciekawsza i sprawniej poprowadzona. 

Historię zaczynamy w punkcie, w którym czytelnik tak naprawdę nic o postaci wiedzieć nie musi. Aric znajduje się na kompletnie innej planecie i porzucił życie bohatera. Wojna, jaka tam trwa, angażuje go jednak w ten konflikt i musi wykazać się swoimi umiejętnościami. Wciąż jednak bez swojej zbroi, widzimy więc w pełni, że mężczyzna to nie tylko jego wspomagacze, ale sam w sobie jest świetnym strategiem, do tego godnym naprawdę heroicznych czynów. Dzięki takiemu wprowadzeniu możemy lepiej poznać Arica, nie zważając na jego wcześniejsze losy ani to, co aktualnie dzieje się na Ziemi. Zamiast tego możemy zagłębiać się w odkrywanie informacji o nowej planecie.

Matt Kindt to jedna z osób, które dały nam Walecznych. Nie dziwi więc, że po tym pojedynczym albumie pojawiły się dwie serie jego autorów: najpierw Bloodshot: Odrodzenie od Jeffa Lemire, a niewiele później X-O Manowar od Matta Kindta. Obaj to świetni scenarzyści, dla mnie czołówka obecnego amerykańskiego komiksu. W Valiant potrafią napisać pełne akcji i przygód historie, nie gubiąc przy tym tego, co najważniejsze: charakteru postaci. Tak jak Bloodshot w swojej serii został ciekawie zarysowany, tak i Aric tutaj jest postacią, którą możemy dobrze poznać i z czasem kibicować w dalszych poczynaniach. 

X-O Manowar prezentuje się na pewno lepiej niż niejeden tytuł z oferty DC Odrodzenie czy Marvel NOW 2.0., jakie obecnie publikuje Egmont. Jeżeli szukacie czegoś ciekawszego, kieruję waszą uwagę właśnie na ten tytuł, zwłaszcza dla fanów nie tyle komiksów superbohaterskich, co fantastyki, przygód Conana czy komiksowych Gwiezdnych Wojen. Pomagają też rysunki Tomása Giorello, który choć nie ma charakterystycznego stylu, ma bardzo klasyczną kreskę, idealnie nadającą się do historii będącej mieszanką s-f i fantasy.

Album uzupełnia masa dodatków z komentarzami autorów i opisem procesu pracy nad albumem. W polskiej edycji nie wyłapałem też błędów w tłumaczeniu, a wydanie prezentuje się równie dobrze co wcześniejsze publikacje KBOOM. Mam nadzieję, że tempo wydawania pozwoli nam szybko poznać dalsze losy Arica. Póki co wydawca wybiera same ciekawe serie z oferty Valiant (w tym i zapowiedziane już Divinity), więc jestem spokojny o ich dalszą publikację, a Was zachęcam do sięgnięcia po nie. 

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

X-O Manowar tom 1 Żołnierz
scenariusz: Matt Kindt
rysunki: Tomas Giorello
tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawnictwo: KBOOM
Liczba stron: 124
Oprawa: miękka
Cena z okładki: 49 zł

Dziękujemy wydawnictwu KBOOM za egzemplarz do recenzji

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.