Avalon » Publicystyka » Artykuł

Komentarz do Amazing Spider-Man (2018) #17

Komentarz zawiera spoilery do Amazing Spider-Man (2018) #17

Dengar: A więc stało się! Hunted oficjalnie rozpoczęte! Historia, którą Nick Spencer stopniowo zapowiadał od pierwszego numeru tej serii ujrzy światło dzienne. Tylko, co ona może oznaczać dla naszego ulubionego Ścianołaza? Bez wątpienia Pająk zostanie wpakowany w kolejne kłopoty, bo przecież jego życie nie może być kolorowe i usłane różami, dookoła nie mogą biegać pluszowe misie i jednorożce. Prawda? No właśnie, życie Spider-Mana nie może być kolorowe i usłane różami, ale czy żywot fana, komiksowego wyjadacza może być piękniejsze po lekturze tego zeszytu? No właśnie. Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy się pochylić nad niniejszym komiksem i go gruntownie przeanalizować. 

Po otworzeniu komiksu… miałem deja vu. Poważnie. Pierwsza strona wydała mi się znajoma. A, zaraz, zaraz… Ten sam kadr rozpoczyna przecież „Ostatnie Łowy Kravena”. Z tą różnicą, że tamten rysunek jest o wiele ładniejszy niż to, co narysował Humberto Ramos. Sorry, Amigo ale… no nie! Wszystko wygląda identycznie, z tym, że na ramieniu Łowcy pojawiły się jakieś plamy. Plamy wątrobowe? Kraven ma problemy ze zdrowiem? Jakoś niezbyt podoba mi się pomysł przerysowywania kadrów z innych komiksów. Rozumiem, że twórcy chcieli nieco odnieść się do historii Kravena, lecz mnie tym nie kupili. Spencer przypomina nam, że Kravinoff pragnie śmierci i nie może jej zaznać z powodu klątwy (patrzcie: Grim Hunt) i ukojenie w jej zimnych ramionach czeka go tylko wtedy, gdy zginie z ręki Spider-Mana. He he, trochę śmiać mi się chce. Próbował tego z Kainem i poległ, więc skąd pomysł, że Peter go zabije? No ciekawy jestem. 

Idziemy dalej: widzimy Petera, który rozkminia o porwaniu Billy’ego Connorsa. Nasz pajęczy geniusz rozgryza w końcu (brawa!) czym kierowali się Taskmaster i Black Ant w doborze swoich ofiar. Wzdycha nad Spider-Tracerem który dał kiedyś Black Cat. Ech, jakoś na razie z tego Pająka są takie nijakie ciepłe kluchy. No ja rozumiem, że się martwi i przejmuje, ale użalaniem się i rozdrapywaniem popełnionych błędów nic nie wskóra. A skoro o skórze mowa, to siedząca na pokładzie… ha ha! Nie, nie, w apartamencie hotelu Plaza! kobieta przebrana za kota pociesza pewnego zimnokrwistego nastolatka. Cóż za niespodzianka, że Spider pojawił się tam, gdzie już nie ma Black Cat i młodego Connorsa, prawda? Ach, panie Spencer, aleś pan przebiegły! Pojawia się Kraven i bla bla, krótka gadka i Felicia odkrywa, że jest przynętą. Tak, Kravinoff używa jej i Connorsa jako przynęty, żeby zwabić Spider-Mana. I tu się trochę to chyba nie trzyma kupy. Jeszcze wmanewrowanie w to Black Cat ma sens, Kraven dogadał się z Hammerheadem, że niby trzeba odbić Owla. Okej, kupuję. Ale na Billy’ego Czarna Mrówa i Taskmaster trafili zupełnie przypadkiem. Skąd Kraven mógł wiedzieć, że Spider dba o małego Jaszczura? Może poza Jaszczurem-Curtem są inni tego typu ludzie i Pająk nie ma z nimi nic wspólnego? Trochę to to naciągane. Prawda?

Spider w końcu dostaje się do wnętrza statku i oszołomiony jakimś gazem staje do walki z Kravenem Juniorem. Czy on w ogóle ma jakieś imię? Koniec końców Pająk dostaje niezłe bęcki. I zostaje zaniesiony do parku, gdzie odzyskuje przytomność i zauważa, że ma na sobie czarny kostium. Ciekawy jestem skąd Kraven i synalek wiedzieli, jaki rozmiar ma Peter. A może mu się przytyło i by się nie zmieścił w jakiś stary kostium? Gdzieś mieli pochowane zapasowe egzemplarze, czy jak? No ale… Pająk odzyskuje przytomność i trafia na Scorpiona, Tarantulę, Owla i innych. Oczywiście Gargan rzuca się na Spidera i pewnie okładaliby się pięściami po mordach gdyby nie pojawili się myśliwi. 

Rozpoczęło się polowanie…

Ech, no kurczę… liczyłem jakieś niewielkie fajerwerki, na jakieś małe wow… A dostałem tylko wielkie ziew! Sam do końca nie rozumiem, w jakim kierunku Spencer chce pisać Kravena: czy ma to być Kraven biznesmen, który organizuje super-hiper-wypasione polowanie dla innych myśliwych czy raczej Kraven pragnący śmierci. Jednak bardziej skłaniam się ku pierwszej opcji. Jeśli nawet jakimś cudem, któryś z myśliwych w tym całym zwierzęcym rozgardiaszu zdołałby zabić Pająka, to wtedy Kraven nie będzie mógł spokojnie położyć się w grobie. Chyba nieco kiepsko przemyślane, prawda? Jak już pisałem, nieco wykorzystanie młodego Connorsa jako przynęty razi mnie w oczy. Widać, że Spencer miał pomysł ale póki co kiepskawo mu idzie realizacja.

Rodzyn: Oj nudny to zeszyt... I tak naprawdę niewiele tu się dzieje. Wątek Black Cat i młodego Connorsa w żaden sposób nie potrafi mnie zaangażować. Kwestia tego, że jestem przekonany, że i tak się uratują w końcu? Walka Pająka z Kravenem Jr. nieco ciekawsza, ale jaki cel ma to wszystko nadal pozostaje mi niewiadomym. Podejrzewam, że Kraven ma większy plan niż póki co widzimy, jeżeli nie, wyszłaby z tego naprawdę kiepska opowieść. Czy Kraven chce doprowadzić Petera na skraj załamania? Czego chce od totemicznych złoczyńców? Jaką rolę do odegrania będą mieli wszyscy Ci bogacze? Zaczynamy historię z masą niewiadomych, co jest zrozumiałe. Pytanie tylko, na ile na tym etapie jestem ciekaw, jak to się rozwinie? Tak średnio. Ciężko mi się tym razem nie zgodzić z Dengarem, zobaczymy jak będzie przy okazji kolejnego numeru.

Amazing Spider-Man #17
"The Hunted" Part 1
scenariusz: Nick Spencer
rysunki: Humberto Ramos

Amazing Spider-Man #17 możecie nabyć w sklepie ATOM Comics w różnych wariantach okładkowych

Pamiętajcie, że możecie użyć kodu promocyjnego "ENDGAME", by otrzymać 5% rabatu na komiksy Marvela. 

A wy co sądzicie o najnowszym numerze serii? Zapraszamy do dyskusji na naszym forum.


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.