Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Tajne Wojny. Oblężenie

Wraz z premierą Tajnych Wojen, na polskim rynku pojawiło się kilka albumów towarzyszących temu wydarzeniu, będących w większości jakąś wariacją na temat przeszłych wydarzeń, średnio związanych z wydarzeniami z głównej miniserii. Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku Oblężenia, gdyż rozgrywają się tu jedno kluczowe zdarzenie, które jest oczywiście wzmianowane w Tajnych Wojnach, ale tutaj widzimy dokładniej, co do niego doprowadziło. Ale to nie jedyny powód, dla jakiego powinniście sięgnąć po ten album.

Oblężenie to historia o Tarczy, która jest wielkim murem oddzielającym od siebie dwie części Bitewnego Świata stworzonego przez Dooma z resztek różnych rzeczywistości na łamach Tajnych Wojen. Jedna z nich to ta bardziej cywilizowana, druga, pełna jest zombie, androidów Ultrona i Fali Anihilacji, którzy bez wytchnienia atakują cały świat. Zadaniem Tarczy i obecnej na niej bohaterów jest ochrona przed nimi całej reszty, będąc skazanym na nieuchronną śmierć.  

Obecnym przywódcą na Tarczy jest Abigail Brand, która zastąpiła w tej roli Nicka Fury'ego. Jest niepokorna i niezależna, ale rozumie swoich podwładnych i próbuje zrobić wszystko, by ich uratować. Towarzyszą jej m.in. Leah, klony Scotta Summersa, Leonardo, Lady Katherine, Kang i Miss America. Sytuacja zaostrza się, gdy przybysz z przyszłości oznajmia, iż do Tarczy zbliża się Thanos, który chce ją zniszczyć i nie ma od tego odwrotu. Pozostało im 20 dni, by przygotować się na to co najgorsze i prawdopodobnie nieuchronne.

Kieron Gillen wykonał świetną robotę, umiejętnie ukazując na zaledwie czterech numerach motywację i charakter większości z bohaterów oraz skali i wagi zagrożenia z jakim się mierzą. Coś, co nieco gorzej w moim odczuciu wypadło w głównej miniserii. Gillen pokazuje tutaj świetnie też postać Dooma, który pojawia się jedynie w opowieściach naszych bohaterów. Jest bogiem, który mógłby w każdej chwili zainterweniować, obronić Tarczę, ale tego nie robi z sobie tylko znanych powodów, skazując na cierpienie osoby, które mu się sprzeciwiły. Taki właśnie jest dobór bohaterów strzegących Tarczę. Świetnie wypada prezentacja przeszłych wydarzeń dzięki pamiętnikom Brand, które w większości towarzyszyły świetnym rozkładówkom prezentującym pole bitwy pod Tarczą. Zilustrowali je różni artyści, mocno odmienni w stylu od odpowiadającego za większość albumu Filipe Andrade.

Skoro już o nim mowa, jego kreska na pewno nie jest typowa dla superbohaterskich historii. Jest bardziej ekspresyjnie, mniej dokładna, kontury nieco się rozmywają. Pasują jednak do tego co zaplanował Gillen i postaci, jakie ten wykorzystuje w swojej historii. Bije z nich niepokój, niepewność, poczucie zagrożenia, z jakimi mierzą się bohaterowie. Wszystko wygląda jak zły sen jednego z naszych bohaterów i chyba mogę to spokojnie tak ująć: mało kto z nich będzie to po zakończeniu Tajnych Wojen pamiętał.

Nieco zaskoczyło mnie to, że album uzupełnia historia oryginalnie zawarta na łamach zeszytów 9 i 10 serii Uncanny X-Men z 2011 roku. Nie jest ona tu bez przyczyny: jej autorem jest Kieron Gillen i opowiada debiut jednej z postaci, która swoją rolę do odegrania ma na łamach samego Oblężenia. To interesujący dodatek, jeżeli chcemy poznać jej losy, ale kto nie miał okazji poznać historii mutantów z tego okresu (a w Polsce nie mieliśmy takiej okazji, bo pochodzi ona z okresu, który u nas nie był publikowany), można zaskoczyć się niektórymi wątkami. Nie czytałem całego runu Gillena w Uncanny X-Men, ale tymi dwoma zeszytami zachęcił mnie do powrotu do niej, szkoda, że raczej po polsku tego nie zobaczymy. Na pewno nie w bliskiej przyszłości. Prowadzi on tu ciekawie postaci, a sama historia, gdyby ją dobrze rozegrać, mogłaby stać się kolejnym wielkim crossoverem, a tak skończyła się na dwóch numerach. Może to i lepiej? 


Poza tym, że Oblężenie to ciekawe uzupełnienie Tajnych Wojen oraz świetny portret przywódcy mierzącego się z zadaniem od początku skazanym na porażkę, to także świetne podsumowanie pracy Gillena dla Marvela. Nie zobaczą tego polscy fani, gdyż mało który jego tytuł do nas zawitał (a jak się pojawił, to albo jego niezależna praca, świetne The Wicked + The Divine, albo komiksy ze świata Gwiezdnych Wojen, chyba najlepsze z całego nowego kanonu). Mamy tu więc m.in. Leah, która była bohaterką Journey Into Mysery, mamy Kate i Americę z Young Avengers, oczywiście Abigail Brand ze SWORD (a i Beast zalicza występ) oraz Summersa i Magik z Uncanny X-Men. Choć nie są to te same postaci (choć Ms America wydaje się wiedzieć, co tu się dzieje), tylko alternatywne wersje z różnych rzeczywistości, to i tak Gillen dobrze podkreśla ich charakter i historię.

Czy każdemu to się spodoba? Pewnie nie, ale dla mnie to jedna z ciekawszych historii, jakie pojawiły się w ramach Tajnych Wojen, jak nie najciekawsza. Sam pomysł na Tarczę, choć bez wątpienia ściągnięty z Gry o Tron, został ciekawie rozegrany i szkoda, że czegoś podobnego nie mogliśmy obejrzeć w regularnym uniwersum. Jeżeli dodamy do tego bohaterów, którym chce się kibicować, mamy komiks, który wart jest lektury.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Tajne Wojny. Oblężenie
scenariusz: Kieron Gillen
rysunki: Felipe Andrade i inni
tłumaczenie: Tomasz Kupczyk
cena z okładki: 39,99 zł
liczba stron: 144




Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.