Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - X-Men Wedding Special #1 - Krzysiek Ceran


Aha. The Wedding Special nie zawiera żadnego wedding. Kto by się spodziewał? Zamiast tego mamy tu trzy historyjki. 

1) Chris Claremont o niczym. 
To znaczy o Kitty myślącej o swoim życiu. Ta historyjka ma dwa problemy - pierwszy jest taki, że... nic tu się nie dzieje. To jest zbiór pocztówek z życia Kitty, długaśny monolog i scenka "pojednania z wyobrażonymi duchami", w której Kitty... nie wiem, pozbywa się wątpliwości odnośnie ślubu? 

Drugi problem jest standardowy - Claremont praktycznie za każdym razem, gdy wraca do X-Men w tym wieku, zdaje się pisać X-Men z alternatywnej rzeczywistości istniejącej tylko w jego głowie, a nie tych X-Men, którzy faktycznie się ukazują w komiksach. I tak mamy tutaj Kitty, która najwyraźniej wciąż dorabia jako barmanka (jak w czasach "X-Treme X-Men"). A do tego najwyraźniej nie była zaręczona ze Star-Lordem, bo wcale nie szlajała się po kosmosie z Guardians of the Galaxy, tylko robiła wtedy doktorat (?!). Serio, nie mam pojęcia, co tu się odwaliło. To jest bardziej fanfik Claremonta niż coś związanego z nowożytną historią Kitty. 

(Na marginesie, jednym z wyobrażonych duchów jest oczywiście Wolverine, co jest piramidalnie głupie w momencie, gdy ten komiks ukazuje się w trakcie "Hunt for Wolverine". Zresztą o ile Marvelowi kompletnie nie odbiło, to Logan odnajdzie się przed tym ślubem i zaprowadzi Kitty do ołtarza.) 

2) Guggenheim o wieczorku kawalerskim Colossusa. 
Wbrew moim (nikłym) nadziejom, ten segment nie naprawia retroaktywnie przedostatniego zeszytu Goldów, na który tyle narzekałem przed miesiącem. Nikt tu nie komentuje tego, że zaciągnęli tu Pyro, ani tego, że poza Nightcrawlerem w sumie nie ma tu kogoś, kogo Colossus by jakoś szczególnie lubił. Na plus mogę zaliczyć wykorzystanie Hotelu Inferno, bo to zawsze miło, kiedy marvelowe komiksy faktycznie dzieją się w jednym uniwersum... i to właściwie tyle. 

3) Kelly Thompson o wieczorze panieńskim Kitty. 
Najlepsza z tych trzech historyjek. Wygrywa dwoma aspektami - jest po prostu sympatyczna, no i wznosi się na wyżyny koncepcyjne nieosiągalne przez Guggenheima, tj. wykorzystuje postaci, z którymi Kitty ma długą historię i zwyczajnie się lubi. Nie ogranicza się wyłącznie do obsady Goldów (choć fakt, że Illyana i Rachel są w Goldach pewnie pomaga), ale sięga też po Meggan i - w uroczy sposób - Emmę Frost. Wstawka z Callisto jest cokolwiek zaskakująca (m.in. dlatego, że związek Colossusa z Callisto to jakieś późne lata 90, czyli szufladka "nie miałem o tym pojęcia"), ale wciąż ma więcej sensu od bijatyki z demonem z segmentu Guggenheima. 

Ostatecznie nie jest to dobry komiks, ale przynajmniej dzięki Kelly Thompson nie jest kompletnie bezwartościowy...

Krzysiek " Krzycer" Ceran

X-Men Wedding Special #1 
scenariusz: Chris Claremont, Mark Guggenheim, Kelly Thompson
rysunki: Marika Cresta, Greg Land, , Todd Nauck


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.