Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Empress: Cesarzowa - Łukasz Świniarski


Recenzowany przez ze mnie dziś komiks o nazwie Empress: Cesarzowa to oryginalne dzieło scenarzysty Marka Millara oraz rysownika Stuarta Immonena. To siedmioczęściowa space opera opowiadająca o pewnej ucieczce i jej przykrych konsekwencjach. Za polską wersję tego komiksu odpowiada wydawnictwo Mucha Comics, dla którego to już kolejny tytuł z bogatej twórczości pochodzącego ze Szkocji scenarzysty. 

Cała historia składająca się na zawartość prawie dwustustronicowego albumu dotyczy królowej Emporii oraz jej dzieci, nastoletnich Aine, Adama oraz kilkuletniego Pucka. Chcą oni w towarzystwie kapitana Dane'a, prywatnego ochroniarza wspomnianej królowej, wymknąć się z królewskiego pałacu z rąk brutalnego tyrana, jakim jest dla wspomnianej Emporii jej mąż, król Morax. Oczywiście ucieczka zostaje dość szybko dostrzeżona, a sam Morax o tym fakcie powiadomiony. Właśnie wtedy zaczyna się gonitwa za zbiegami, a my jako czytelnicy jesteśmy świadkami sporej ilości strzelanin, scen walki, ukrywania się, czy oglądania niezwykłych krain oraz planet, jakie na swojej drodze mają okazje zwiedzać wspomniani bohaterowie. 

Scenarzysta co i rusz rzuca pisanym przez siebie postaciom kłody pod nogi, a to w postaci bandy przemytników handlującej ludźmi czy to plemienia dzikich ludzi, którzy chcą złożyć naszych bohaterów w ofierze swoim bóstwom. Z pomocą przychodzi przyjaciel Dane'a, Tor. To weteran tzw. wojny jednodniowej, posiadający niezwykłą moc polegającą na kontroli złożonych mechanizmów. Jego towarzyszem jest Statek, posiadająca zdolność teleportacji między planetami lewitująca mechaniczno-elektroniczna kula. Także niesamowity talent Adama do tworzenia przydatnej w walce lub uciecze broni pomaga naszym bohaterom uciec z niejednej opresji.

Sama lektura jest szybka, kolejne strony potrafią zaangażować i przykuć uwagę. Mój największy zarzut dotyczy zakończenia komiksu. Dlaczego? Bo scenarzysta nagle tworzy rozwiązanie tak proste, że wykorzystanie go na początku tej opowieści spowodowałoby jej bardzo szybkie, krwawe i brutalne zakończenie. A sama akcja zamiast w siedmiu zeszytach mogłaby się zamknąć w maksymalnie dwóch. Z drugiej strony można się go było spodziewać, bo Millar rzucał w trakcie kolejnych rozdziałów wskazówki dotyczące przeszłości Emporii. Mogą nam umykać podczas pierwszej lektury tego tytułu, ponieważ akcja niemal ciągle pędzi na złamanie karku.

Przejdźmy teraz do strony graficznej powstałej dzięki ogromnemu talentowi rysownika Stuarta Immonena, którego fani Marvela mogą kojarzyć  z pracy nad takimi tytułami, jak Ultimate Spider-Man, New Avengers czy All New X-Men. W recenzowanym przez ze mnie albumie Immonen znów potwierdza, jak duży talent drzemie w jego rękach. Na kolejnych stronach możemy zobaczyć, jak ogromną posiada wyobraźnię, pokazując nam futurystyczne lokacje oraz fantastyczne, a zarazem przerażające bestię zamieszkujące kolejne planety odwiedzane przez głównych bohaterów tej opowieści, czy też sceny walk, które wyglądają momentami bardzo brutalnie, ale są także bardzo czytelne.

Na koniec warto napisać kilka słów o polskim wydaniu, które zostało przygotowane przez wydawnictwo Mucha Comics. Nie zabrakło miejsca na dodatki, którymi są kolejno alternatywne okładki, które zwykłe dzielą opisywany tom na kolejne rozdziały (choć jedna z nich znajduje się pod koniec recenzowanego albumu), a także dwustronicowe przedstawienie twórców. Odnośnie strony technicznej polskiego wydania należy oczywiście wspomnieć, że zostało ono wydane na kredowym papierze, w twardej oprawie, dodatkowo jego format w stosunku do amerykańskiego wydania został powiększony. 

Firma Millarworld stworzona Mark Millara, w ofercie której znajduje się także opisywany tu komiks, to obecnie jedno z najciekawiej rozwijających się przedsiębiorstw tworzących opowieści obrazkowe. To przykład, że można zbudować coś od zera, czerpiąc najlepsze wzorce z komiksów Marvela czy DC, dodając od siebie wyrazistych, często postępujących dość brutalnie i bez empatii wobec przeciwników stojących im na drodze bohaterów.
 
Czy zatem warto posiadać w swojej kolekcji ten album? Uważam, że tak, bo to ciekawe, nowe komiksowe uniwersum. Może scenariusz nie jest dziełem przełomowym, wbijającym w fotel czy zmuszającym do refleksji, ale zawiera w sobie sporo awanturniczej akcji, kosmicznych przygód oraz fajnych niejednowymiarowych bohaterów, którymi rządzą przeróżne emocje. Czegóż chcieć więcej?

Ocena: 4/6 
Łukasz Świniarski


Dziękujemy wydawnictwu Mucha Comics za egzemplarz do recenzji. 

Empress: Cesarzowa
Scenariusz: Mark Millar 
Rysunki: Stuart Immonen 
Tłumaczenie: Marek Starosta 
Wydawnictwo: Mucha Comics 
Liczba stron: 192 
Format: 180x275 mm 
Cena okładkowa: 79 zł 


Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.