Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Invincible tom 2

Finał poprzedniego tomu postawił nas w niespodziewanym miejscu. Czyny Omni-Mana, do tej pory szanowanego superbohatera, sprawiły, że życie Marka Graysona mocno się zmieniło. Choć on sam poświęca się superbohaterskim obowiązkom i próbuje udowodnić, że nie jest swoim ojcem, nie idzie mu to łatwo. Przez to wszystko jego matka zaczyna coraz częściej sięgać po alkohol, nie potrafiąc sobie poradzić z odejściem męża i jednoczesnym udawaniem przed światem, że ten zginał w wypadku, a nie był do niedawna powszechnie lubianym herosem. W życiu Marka dochodzi także do innej zmiany. Chłopak kończy szkołę średnią i kontynuuje edukację na uczelni wyższej. Czy uda mu się trafić na kolejne zajęcia, gdy świat ponownie będzie w wielkim zagrożeniu?

No właśnie, tom ten to nie tylko rodzinne dramaty. Mamy tu masę superbohaterskiej rozwałki, walkę z obcymi, szalonymi naukowcami i nie tylko. W walce Invincible nie jest oczywiście sam. Świat roi się od herosów gotowych nieść pomoc, o czym przekonaliśmy się już w poprzednim tomie. Teraz także i ich poznajemy nieco lepiej, chociażby skrywającego tajemnice Robota. W poznaniu herosów pomagają także dodatkowe historie z końca albumu, opowiadające o początkach Atom Eve czy Immortala. To bohaterowie nie będących kalką herosów z Wielkiej Dwójki, a postaci interesujące i budujące ciekawe tło dla tytułowej postaci.

Przygody Niezwyciężonego to czysta superbohaterska opowieść, która choć korzysta z wielu schematów tak dobrze nam znanych, to wciąż potrafi zaprezentować je w nowy, przyciągający naszą uwagę sposób. Kirkmanowi dodatkowo udaje się przeplatać te heroiczne epizody z bardziej kameralnymi scenami, świetnie pokazując, jak mogłoby wyglądać codzienne życie nastoletniego superbohatera, jego rodziny i przyjaciół. 

Mankamentem tego albumu jest tylko jedna rzecz i to nie leżąca po stronie żadnego z twórców serii, a po stronie polskiego wydawcy. Egmont nie dopilnował swoich obowiązków i w części dymków tekst jest źle poskładany i niedopasowany dobrze do kadru. Czy to przeszkadza? Może nie tak bardzo, zależy już od osobistych odczuć, ale jednak może to zakłócić płynność lektury. Mam nadzieję, że kolejne tomy już nie będą miały takich problemów. Na plus zaliczyć można ponownie bogate dodatki, liczbe szkice i opis procesu twórczego.

Jeżeli czytacie tę recenzję, a nie poznaliście jeszcze tomu pierwszego, mam nadzieję, że czym prędzej nadrobicie zaległości, po czym sięgniecie także po omawiany album. Uwierzcie mi, jak już się wkręcicie w ten świat, będziecie mocno wyczekiwać premier kolejnych albumów. Ja, choć znam już całą serię, też już się nie mogę doczekać kolejnego tomu tej serii, by móc powtórzyć jeszcze raz lekturę, tym razem po polsku.

Wojtek "Rodzyn" Rozmus

Invincible tom 2
Scenariusz: Robert Kirkman
Rysunki: Ryan Ottley
Tłumaczenie: Agata Cieślak 
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 352
Cena z okładki: 99,99 zł



Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.