Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja komiksu - Punisher MAX tom 3 - Rodzyn


Egmont konsekwentnie wydaje kolejne tomy serii Punisher MAX, a zwarte w nich historie nieustannie utrzymują świetny poziom. Jeżeli ktoś już na wstępie miał więc wątpliwości, czy komiks ten dalej jest wart uwagi, to tak, bez wątpienia. Jakie historie tym razem zaoferował nam Garth Ennis?

Tym razem zaczynamy historią o handlarzach niewolników. Ennis pisze o losie kobiet, które uprowadzono i sprowadzono do Ameryki, by tam zarabiały swoim ciałem na wykorzystujący ich gang. Frank natrafia na jedną z kobiet, której udało się uciec, tym samym znajdując swój kolejny cel. Jednocześnie skorumpowani policjanci rozpoczynają nagonkę medialną na Punishera, choć nie jest to dla niego aż tak wielki problem, tym bardziej że spora część policjantów jednak mu po cichu kibicuje. 

W drugiej historii Punisher na swoim celowniku ma przeciwnika, który nie jest jego typowym wrogiem. Równie przypadkowo co wcześniej zostaje wmieszany w walkę z wielką korporacją, która chce sztucznie podbić cenę swojego produktu kosztem zwykłych ludzi. Na usługach wroga jest jednak Barrakuda, bezwględny łowca, który nie szanuje nikogo i niczego. Oprócz losów Franka śledzimy tu także pczynania jednego z wyżej postawionych pracowników korporacji, który wraz z bliską dla swojego szefa osobom planuje przejęcie firmy.

O ile pierwsza historia utrzymana jest w poważniejszym tonie, tak druga w o wiele lżejszy sposób, z charakterystycznym dla Ennisa humorem pokazuje kolejne przygody Punishera. Czytelnik wie, że to co robi Frank nie jest zgodne z prawem, ale tak jak wiele postaci, które nie potrafią poradzić sobie w jego ramach z przestępcami, akceptuje działanie Punishera. Ennis pokazuje najgorsze z możliwych typów ludzi, osoby nie zasługujące na szacunek, przez co czytelnik nie ma problemu widząc jak rozprawia się z nimi Frank Castle.

Historii takich jak ta mogłoby być wiele, jednak Ennis obudowuje to wszystko w postaci, które świetnie ze sobą współgrają, dialogi są żywe i ciekawe. Potrafią przedstawić tematy, które są ważne i które w rzeczywistości też pozostają problemem - przy czym my nie mamy Punishera, który by się tym zajął. Dlatego tak ważne są postaci, które gdzieś w tle nagłaśniają problemy, z którymi mierzy się Frank. 

Garth Ennis napisał wiele różnych historii w swojej karierze, których poziom jest bardzo zróżnicowany. Punisher MAX to jednak seria, która póki co dostarcza świetnej lektury, do tego z bardzo dobrze dobranymi rysunkami. Leandro Fernandez i Goran Parlov to artyści stworzeni do ilustrowania cięższych, brutalnych historii. Dla mnie idealnie dopasowują się do tego, co chciał przekazać Ennis. 

Nie mam więc żadnych zastrzeżeń, także do samego wydania czy też tłumaczenia Marka Starosty. Pozostaje mi tylko czekać na więcej.

Rodzyn

Punisher MAX tom 3
Scenariusz: Garth Ennis
Rysunek: Leandro Fernandez, Goran Parlov
Tłumaczenie: Marek Starosta
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 288
Format: 170x260 mm
cena z okładki: 89,99 zł

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za egzemplarz do recenzji.

Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.