Avalon » Publicystyka » Artykuł

Recenzja gry "Deadpool"

High Moon Studios to nie jest pierwszoligowe studio developerskie. Znane jest głownie z robienia najlepszych średniaków na licencji. Mimo tego, Activision zdecydował się wesprzeć inicjatywę i został wydawcą gry. Należy zaznaczyć, że kolejne gry HMS są coraz lepsze. Ostatni tytuł traktujący o Transformerach to kawał solidnego kodu, i gra zdecydowanie wybijająca się ponad średnią. Teraz w ich ręce trafiła jedna z najlepszych licencji Marvela. Czy studio było w stanie utrzymać tendencję zwyżkową? Czy "Deadpool" to dobra gra?

Recenzja gry "Deadpool"


Postaci Deadpoola nie trzeba Czytelnikom Avalonu przedstawiać. Pyskaty Najemnik cieszy się dużą popularnością i choć jakość historii, w których się ostatnio pojawia, bywa dyskusyjna, jest to niewątpliwie bohater o dużym potencjale marketingowym – nie tylko z perspektywy czytelnika komiksów, ale również gracza. Moce i zdolności Deadpoola czynią z niego wręcz idealnego bohatera gry akcji. Walka wręcz, obsługa broni białej i dalekiego zasięgu, ponadprzeciętna zwinność i zdolność regeneracji – wszystkie te przywary da się bardzo łatwo oddać w grze. Nie jest to niesamowicie potężna postać, którą na każdym kroku należy ograniczać mechaniką rozgrywki. A regeneracja… no cóż, dla wielu to przekleństwo współczesnych strzelanin, ale tutaj nareszcie ma sens. Wisienką na torcie jest charakter Deadpoola, który pozwala na niekonwencjonalne rozwiązania w rozgrywce.

High Moon Studios to nie jest pierwszoligowe studio developerskie. Znane jest głownie z robienia najlepszych średniaków na licencji. Mimo tego, Activision zdecydował się wesprzeć inicjatywę i został wydawcą gry. Należy zaznaczyć, że kolejne gry HMS są coraz lepsze. Ostatni tytuł traktujący o Transformerach to kawał solidnego kodu, i gra zdecydowanie wybijająca się ponad średnią. Teraz w ich ręce trafiła jedna z najlepszych licencji Marvela. Czy studio było w stanie utrzymać tendencję zwyżkową? Czy "Deadpool" to dobra gra?


"Deadpool" to gra akcji i fabuła nie jest tutaj priorytetem. W najgorszym wypadku nie powinna przeszkadzać, męczyć gracza głupotą lub odrywać niepotrzebnie od rozgrywki. Studio wyszło w tym aspekcie zwycięsko, historia nie jest przekombinowana, napędza rozgrywkę i choć nie zaskakuje, jest to solidny standard.

Zaczynając od typowego łamania czwartej ściany, Deadpool zdecydował, że potrzebuje gry o samym sobie. Zwrócił się z tym do High Moon Studios, a po krótkich "negocjacjach" w jego ręce trafia scenariusz. Rozpoczyna się właściwa rozgrywka, ale Deadpool szybko postanawia nanieść własne zmiany do skryptu, zostając jednocześnie bohaterem, scenarzystą i reżyserem. Oś fabuły pozostaje jednak niezmieniona, nie będzie niespodzianką, że celem jest uratowanie świata i pokrzyżowanie planów niecnego złoczyńcy.

W historii pojawia się szereg bohaterów znanych z kart komiksów, jednak ich "czas antenowy" jest mocno ograniczony. To jest gra Deadpoola, inni bohaterowie służą pokazaniu jak jest on fajny, bądź jak wielki z niego macho. Wyjątkiem jest Cable, z którym kilkukrotnie wspólnie walczymy, ale biorąc pod uwagę ich wspólną historię, jest to zrozumiałe. Postacie kobiece to albo "dama w opałach", albo obiekt komentarzy Deadpoola na temat jego potencjału seksualnego. Rozwoju postaci, lub jakiegokolwiek przedstawienia charakteru bohaterów drugoplanowych w grze po prostu nie ma. Jest za to Deadpool – jak już wspomniałem, to jego gra.

Niepokój budziło reklamowanie gry nazwiskiem Daniela Waya. Dość powiedzieć, nie budzi on w czytelnikach miłych wspomnień. Zakładam, że to on jest właśnie powodem nierównego przedstawienia postaci najemnika w grze. Początek może być dla gracza wręcz odpychający, gimnazjalno-klozetowy humor to nie jest coś, co lubię. Ale im dalej w grę, tym go mniej. Odnoszę wrażenie, jakby Way napisał ledwie kilka, może kilkanaście scen, a większością zajęli się jacyś fani starego Deadpoola. Humor staje się bardziej abstrakcyjny, najemnik często nawet nie musi się odzywać by wywołać uśmiech, a rzeczy które wyczynia na ekranie zdają się mieć rodowód w kreskówkach Looney Tunes. Również poziom wewnętrznych dialogów rośnie, przywodząc na myśl pierwszą serię regularną. Ogólnie jednak, jest nierówno, choć momentów zwyczajnie śmiesznych jest sporo. Zdecydowanie bohaterem gry jest Deadpool, a nie Deadpoo.

Odsuwając na bok postać, humor i fabułę, esencją jest rozgrywka. Gra łączy w sobie slashera ze strzelaniną z perspektyw trzeciej osoby. Od razu zaznaczę, samo połączenie jest wzorcowe, bardzo płynne, przełączanie się pomiędzy jednym systemem a drugim jest świetnie zrealizowane i intuicyjne. Nie przeszkadza, nie przerywa walki, śmiało powiem, że to najlepszy element ogólnej mechaniki gry. Gorzej jest z poszczególnymi elementami. Slasher, czyli rozgrywka polegająca na walce wręcz, dosłownym siekaniu przeciwników, to element zrealizowany słabo. Gra posiada standardowy system słabego i silnego ataku, można je łączyć w ataki kombinacyjne, odpalać ciosy specjalne. Niby standard, ale w obecnych czasach na rynku to za mało, bo system walki jest zwyczajnie prosty. Na plus należy zaliczyć dobre lockowanie się na celu przy walce wręcz, oraz możliwość odblokowania dodatkowych ciosów, oraz strzałów bronią palną bez konieczności przechodzenia w tryb strzelania.

deadpool1.jpg

Absolutnie najgorszym i karygodnym elementem jest pomysł użycia jednego przycisku dla uniku, kontry a potem również kolejnej akcji kontekstowej. Trzy różne funkcje dla jednego guzika, gracz nie ma możliwości wyboru, którą akcje wykona. Element naprawdę tragiczny, gdy atakuje cię boss i grupa przeciwników, a ty zamiast unikiem teleportować się w bezpieczne miejsce odpalasz kontrę. Bohater stoi w miejscu przechwytując i kontrując cios jednego przeciwnika, w tym samym momencie jest atakowany przez pięciu innych, i nic się nie da z tym zrobić. Rzecz nie do pomyślenia w slasherach z rozwiniętym systemem walki.

Drugi główny element, czyli strzelanie, ponownie nie zaskakuje. Niewiele można wymyślić na polu strzelanin znad ramienia bohatera. Warto wspomnieć, że nie ma w grze elementów chowania się i przylegania do ścian, ale przy wysokim tempie rozgrywki to nawet lepiej. Akcja nie jest przerywana na niepotrzebne ruchy spowalniające rozgrywkę.

Rozwój bohatera jest zrealizowany bardzo dobrze. Osobne drzewka rozwoju dla każdego rodzaju broni oraz bohatera pozwalają personalizować rozgrywkę. Powtórzę się, ale ponownie jest to solidnie zrealizowany standard dla tego typu gier.

deadpool3.jpg

Osobny akapit należy poświęcić słabo działającej kamerze. Niestety, jest to bardzo istotny element gry, szczególnie biorąc pod uwagę tempo akcji. Kamera często się gubi, traci cel, choć bohater jest na nim zalockowany, co skutkuje postacią bijącą w pustkę.

W grze pojawiają się też szczątkowe elementy platformowe, te są jednak zrealizowane bardzo dobrze, nie frustrują, poruszanie się po planszach jest intuicyjne.

Reasumując, zauważyłem dwa duże minusy, które niestety będą mieć bardzo istotny wpływ na grę na wyższych poziomach trudności. Ale oba są do przeskoczenia, reszta mechaniki rozgrywki jest wykonana solidnie.

Grafika stoi na zaskakująco wysokim poziomie. To nie jest budżetowy potworek. Plansze, zwłaszcza te w zrujnowanej Genoshy, są bardzo ładnie zrobione, tekstury są solidne, w żadnym momencie gry nie rzuciły mi się w oczy niedopracowane lub brzydkie elementy graficzne. Animacja postaci stoi na bardzo wysokim poziomie, jest bardzo płynna, ale do tego studio przyzwyczaiło graczy już podczas ich poprzednich projektów. Wygląd gry ani razu nie przeszkadzał w rozgrywce, wszystko jest przejrzyste i dobrze widoczne. Framerate gry jest stały, zaczęła chrupać jedynie raz, nie było to jednak związane z ilością przeciwników na ekranie, gdyż tych nie było wcale. Poza tym wyjątkiem nie zauważyłem zwolnień. Nie miejcie jednak złudzeń, to nie jest stałe 60 fps, ale na szczęście nie ma spadków poniżej 27-30 klatek.

deadpool2.jpg

Poruszyłem elementy gry osobno, a nie napisałem najważniejszej rzeczy – ogólnego wrażenia. Tak, gra się fajnie. Rozgrywka jest satysfakcjonująca, podobało mi się strzelanie, soczyste headshoty, reakcje przeciwników na strzały. Walka wręcz, pomijając niedogodność z parowaniem i unikami również dostarcza dużo frajdy, pomimo prostoty i nieskomplikowania. Z przyjemnością kroiłem i dziurawiłem przeciwników. Deadpool wirował w tańcu śmierci, a ja nie nudziłem się ani chwili podczas rozgrywki. Żaden element mi się nie dłużył, nie frustrował, a gra poza niedogodnościami od początku do końca sprawiała przyjemność.

Pragnę pochwalić developerów za jedną rzecz o której nie wspomniałem. Wspaniale oddali Deadpoola nie jako postać komiksową, ale jako postać z gry. Świadomość bohatera, tego kim jest, pozwala na niekonwencjonalne rozwiązania, które urozmaicają rozgrywkę, takie jak np. przeskok w formę platformówki 2D. Konwencje gier są wielokrotnie wyśmiewane, w znakomitej większości wypadków ze smakiem, wywołując szczery uśmiech. A wszystko to jest zrobione nienachalnie. Ani przez moment nie byłem zmęczony postacią, czy nowymi rozwiązaniami, które się pojawiały. High Moon Studios podołało – to jest dobra gra, z elementami słabszymi i bardzo dobrymi, i jestem bardzo zadowolony z czasu spędzonego z nią.

Przyszedł jednak czas na poruszenie największej wady gry. Być może skreślającej ją w oczach wielu. Jest krótka. Przejście jej na normalnym poziomie trudności zajęło mi niecałe siedem godzin. Nie ma żadnego trybu dla wielu graczy, jest kilka map w trybie wyzwań, są to jednak wycinki normalnych map, na których po prostu bije się przeciwników z trybu kampanii. Gra mi się podobała, ale w tym momencie nie mam ochoty grać ponownie, i nie wiem kiedy i czy do niej wrócę. Z drugiej strony, chciałbym o niej zapomnieć i znów zagrać od nowa, by znów przeżyć miłe chwile towarzyszące obcowaniu z nią.

W skrócie: satysfakcjonująca, fajna, dobra, ale krótka gra. Dla fanów Deadpoola to naprawdę wspaniały prezent.

Gra recenzowana w wersji na konsolę PS3, po przejściu na poziomie normalnym, czas gry ok 7h.

Za dostarczenie wersji gry do recenzji dziękujemy CDP.pl.

cdpPl.gif

Sprzedaż gry prowadzi sklep Gram.pl - grę można zamówić tutaj. Avalon jest częścią Kolektywu Gram.pl.

Autor: AGN
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.