Avalon » Serie komiksowe » Muties » Muties #6

Muties #6

Muties #6

"The Patriot Game"

Postacie
Cytat

May your soul already be in heaven, an hour before the devil knows you're dead.
-- irlandzki toast --

Streszczenie

Gdy śpi, zdaje mu się, że upiorna dłoń Śmierci sięga po niego. Budzi się więc z krzykiem, widząc nad sobą dziewczynę, sięgającą do niego przez okno. Mówi, że śmiertelnie go wystraszyła, a ona każe mu się uciszyć, zanim wszyscy dowiedzą się, że tu przyszła. Liam prosi o chwilę czasu, żeby mógł się ubrać, ona zaś obiecuje poczekać na niego na zewnątrz. Chłopak szybko wkłada koszulę, w biegu prawie zabijając się przy naciąganiu spodni. Jednak, gdy próbuje się przemknąć koło kuchni, matka natychmiast go zauważa i każe wracać na śniadanie. Mimo protestów, dostaje pod nos talerz, a matka mówi, że obiecała ojcu dbać o syna, gdy składała go do grobu. Liam szybko łyka wszystko, dziękuje i wybiega, tłumacząc, że Bridget czeka. Zanim zniknie, matka przypomina mu, żeby nakarmił świnie i uprzedza, by uważali na siebie.


Bridget obserwuje go, jak sypie paszę do koryt w chlewie i nagle zaczyna się śmiać. Zdziwiony Liam, zauważa, że to kopulacja świń tak ją rozśmieszyła i stwierdza, że to przecież naturalna rzecz.


Przez całe przedpołudnie są razem: siedzą nad strumieniem, biegają po łąkach. Gdy leżą na wzgórzu, Bridget zaczepia go i oboje staczają się na dół, zatrzymując się za cmentarną kaplicą. Przez chwilę śmieją się i siłują, a potem zaczynają się całować, obiecując sobie, że zawsze będą już razem. W tej chwili, po drugiej stronie cmentarza coś wybucha.


Wkrótce na miejscu zaroiło się od policji i lekarzy, na szczęście, oprócz kilku zmasakrowanych owiec, nikt nie odniósł obrażeń. Śledczy przepytują Liama i Bridget, ale oni twierdzą, że nikogo nie widzieli. Jeden z policjantów podchodzi do detektywa z raportem: ze wstępnych ustaleń wynika, że wybuch nastąpił pod ziemią, ale saperzy nie znaleźli śladów materiałów wybuchowych, odłamków, ani zapalnika. Podobna eksplozja miała miejsce w zeszłym tygodniu, wygląda więc na to, że sprawcą jest tak zwany Phantom Bomber. Drugi ze śledczych podejrzliwie przygląda się chłopakowi.


Później, w pubie, ten sam policjant - Colin - opowiada kolegom o wybuchu, który nie był typowym zamachem bombowym i twierdzi, że zna rozwiązanie zagadki. Był świadkiem poprzedniego wybuchu w miasteczku i zaraz potem spotkał na ulicy Liama, który płakał i krzyczał, że nie chciał tego zrobić. Skoro teraz także chłopak jest w pobliżu, wydaje się oczywiste, że ma z tym coś wspólnego. Wydaje mu się, że widział go także w parku, kiedy wcześniej wybuchł samochód. Facet imieniem Seamus każe mu wypytać chłopaka o szczegóły i sprawdzić, czy może im się przydać.


Wieczorem, Colin udaje się do domu Liama. Drzwi są otwarte, więc wchodzi prosto do jego pokoju, zaskakując chłopaka przy czytaniu komiksu. Liam myśli, że chodzi o to, że spotyka się z siostrą Colina, ale ten mówi, że Bridget nie ma z tym nic wspólnego. Chociaż, z drugiej strony, są prawie rodziną, więc nie powinni mieć przed sobą tajemnic. Właściwie, są prawie braćmi, bo ojciec Liama wychowywał go, po śmierci jego ojca i to dzięki niemu stał się tym, kim jest teraz. W ramach wdzięczności chciałby przekazać tą tradycję Liamowi, twierdząc, że nie powinien od tego uciekać.


Na następnym spotkaniu w pubie, Colin powtarza kumplom, wszystko, co powiedział mu chłopak i domyśla się, że musi być jednym z tych mutantów, o których tyle się mówi ostatnio. Mimo wszystko, uznaje chłopaka za członka rodziny i nie jest przekonany, czy powinien go w to wciągać. Seamus odpowiada, że wszyscy są rodziną, a skoro chłopak posiada nadludzkie zdolności, można to wykorzystać w mniej konwencjonalny sposób. Colin wciąż nie jest przekonany - w końcu to jeszcze dzieciak. Seamus jednak twierdzi, że kiedyś wszyscy byli dziećmi, ale nic tak nie uczy dojrzałości jak wojna.


Następnego dnia, przed domem Liama zatrzymuje się samochód, a Seamus wciąga go do środka. Colin prosi go, by się nie denerwował to nic mu się nie stanie, ale chłopak jest przestraszony. Nagle, silnik samochodu wybucha. Nikomu nic się nie stało, ale Liam cały czas krzyczy, że nie chciał tego zrobić.


Później, Liam opowiada o wszystkim Bridget. Był przekonany, że Seamus go za to stłucze, ale nic mu nie zrobił, więc tym bardziej się boi. Ona odpowiada, że wie o ciemnych sprawkach swojego brata i jego kumpli, ale nie powinien się przejmować. Liam mówi, że dziwne rzeczy dzieją się ostatnio koło niego i przez to czuje się jak dziwoląg, Bridget jednak mówi, że nie jest dziwny, ale wyjątkowy. On boi się, że skoro jego sekret się wydał, tamci każą zrobić mu coś strasznego, a on nie chce nikogo skrzywdzić. Ona przytula go i mówi, że wszystko będzie dobrze.


W mieście trwa właśnie uroczystość odsłonięcia pomnika poległych w parku. Z drugiej strony rzeki, obserwują ją mężczyźni w samochodzie oraz Liam. Seamus kilkakrotnie rozkazuje mu zrobić to, aż w końcu ramię dźwigu wybucha i spada obok pomnika. Wybucha panika, ale nikomu nic się nie stało. Seamus jest wściekły. Wyciąga nóż i przystawia go chłopakowi do gardła ostrzegając, że jeśli jeszcze raz nie trafi w cel, nie pożyje dość długo by tego pożałować.


Później, przed wejściem do pubu, Colin zatrzymuje Seamusa i mówi, że nie podoba mu się, że tak wykorzystują chłopaka. Tamten odpowiada, że w tej robocie nie ma miejsca na sentymenty. Jeśli nie jest z nimi to znaczy, że jest przeciwko nim, a w takim razie sam znajdzie się na celowniku. Colin twierdzi, że nie to chciał powiedzieć. Seamus odpowiada, że jutro ruszają zgodnie z planem i lepiej, żeby przekonał chłopaka, bo odpowiada za niego. Potem wchodzi do lokalu. Do Colina podchodzi Bridget, która podsłuchała całą rozmowę i prosi go, by coś z tym zrobił. Gdy brat odpowiada, że na to jest już za późno, ona przysięga, że zrobi, co będzie mogła, żeby wyplątać z tego Liama.


Następnego dnia, mężczyźni przyprowadzają Liama pod kościół, w którym ksiądz nawołuje do zakończenia rozlewu krwi w Irlandii Północnej. Chłopak ponownie sprzeciwia się rozkazom Seamusa, ale tym razem Colin staje po jego stronie, twierdząc, że w środku jest wielu ich znajomych, a wysadzenie kościoła nie przysłuży się ich sprawie. Seamus wścieka się i krzyczy, że są zdrajcami sprawy, za która zginęli ich ojcowie. Chwyta chłopaka za włosy i odciąga na bok. Każe mu wysadzić kościół, przystawiając pistolet do skroni. Widząc nadbiegające Bridget i matkę, Liam zamyka oczy i powoduje wybuch.


Leżąc w więziennej celi, Colin wspomina, późniejsze wydarzenia. Seamus zginął na miejscu, kiedy Liam spowodował eksplozję wokół siebie. Zaraz zjawiła się policja, która aresztowała resztę grupy. Matce Liama powiedzieli, że jej syn zginął, ale on wie, że to nie prawda, bo widział, że kiedy wsadzali go do karetki, żył jeszcze i wzywał Bridget.


W szpitalu, lekarz próbuje wytłumaczyć brytyjskiemu oficerowi, że mutacji nie da się tak po prostu wyłączyć i wyleczyć chłopaka. Tamten jednak uparcie twierdzi, że Liam został uznany za niebezpiecznego dla siebie i innych. Mutanci o takim potencjale traktowani są jak żywa broń, która trzeba zneutralizować. Terroryści wyświadczyli im przysługę, ujawniając go, zanim dorósł i opanował swoje zdolności. Ich niekompetencja przysłużyła im się. Skoro jednak nie można wyleczyć chłopaka, trzeba go zneutralizować.


Liam leży w pustym pomieszczeniu. Ktoś podchodzi do niego, napełnia strzykawkę trucizną i podaje ją przez przewód kroplówki. Chłopak przez cały czas myśli o Bridget. O tym, że są razem i ona dotyka go czule. I rzeczywiście, Bridget dotyka jego twarzy, tuż przed zamknięciem trumny.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Muties #6

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.