Avalon » Serie komiksowe » 1602 » 1602 #5

1602 #5

1602 #5

Część 5

Streszczenie

A oto postacie zarówno sławne i niesławne, o których dzisiaj padnie słów parę:
* sir Nicholas Fury, Dr Stephen Strange, Anioł, Peter Parquagh, Matthew, Wielki Inkwizytor, Virginia Dare, Rojhaz, Scotius Summerisle, Robert Trefusis, John Grey, Natasza, Mc Coy, więźniowie von Dooma, Banner
zaś specjalnym udziałem zaszczyci nas:
* Król Jakub Stuart

Niechaj zaś mottem przewodnim dzisiejszej opowieści będzie co rzekł przeklęty władca Latverii:
"There is no careful. There is no right, no wrong. There is only von Doom"

W tej opowieści kurs na zdradę obierze statek, co ruszy ku niebezpiecznym wodom.
Jeszcze was opowieść ma nie znużyła? Skoro nie to słuchajcie co było dalej, choć świat w tej godzinie dobiega końca. Lecz gdy jeszcze nie było to tak oczywiste, sir Nicholas dokonywał przeglądu swych hufców, nakazując im stanowczo iż każdy z wiedźmiego rodu imć Javiera ma być wzięty żywcem. A spomiędzy drzew wezwał go Strange, który pojawił się nagle jakby znikąd. I zdradził sir Nicholasowi, iż władca Latverii ujął ślepego agenta i zmierza wraz ze skarbem z Jerozolimy w stronę swego zamku. Choć sir Fury nie dowierzał tym słowom, zasępiły go one bardziej niż przypuszczał. Oznajmił magowi, iż choć nie wierzy w jego sztukę ani czary wiedźmiego rodu, ujmie ich żywych dla króla, któremu teraz służy. Wówczas zorientował się, iż mówi do siebie, bowiem Strange zniknął równie tajemniczo jak się pojawił. Oddziały zameldowały gotowość i ruszyły w drogę.

Rzec wam muszę, iż gdy dotarły do celu i otoczyły posiadłość Javiera, nikt nie stawił im czoła. Gdy w imieniu króla do środka wszedł tam sir Fury, oczekiwał tam nań młody Parquagh wraz z wiedźmimi ludźmi. Imć Javier oznajmił iż poddają się, lecz jedynie z powodu zaufania jakie pokłada w osobie sir Nicholasa. I tak wyszli oddając się w ręce królewskiego posłańca, a żołnierze szeptali modlitwy nim wsiedli do okratowanego powozu.

W nieznany sposób przeklęty inkwizytor dowiedział się o schwytaniu uczniów Javiera. Petros stanął już przed obliczem panującego nam Jakuba. Lecz władca odmówił wypełnienia polecenia inkwizytora, bowiem nie zamierzał słuchac jego rozkazów. Pettros poknął z tą wieścią w mgnieniu oka, odrzucając propozycję służenia Jakubowi. Wkrótce w Domdaniel przeklęty wódz papistów stwierdził, iż poczeka na to co uczyni król Jakub, bowiem jest gotów wyrwać wiedźmi ród z jego rąk siłą jeśli zajdzie potrzeba i niebawem to uczyni. Petros zaś pomknął do Watykanu, gdzie znajdował się u papieskiego boku żabopodobny agent Inkwizytora. Uspokajał on Papieża, iż jego wysłannik który miał utemperować Inkwizytora nie dotarł do Domdaniel. Wierni sprawie Inkwizycji czekali jedynie na rozkaz swego mistrza, co powinno nastapić jak najszybciej, bowiem Watykan zaniepokojony był działaniami Otta Przepięknego i tam skierował swą uwagę.

W Latverii jej diaboliczny władyka spoglądał na złotą kulę, którą znalazł w skrzynii przywiezionej ze Świętego Miasta. Choć starzec odmówił zdradzenia jej tajemnicy, Doom oznajmił iż ją i tak wydrze, bowiem ma w swych lochach największe umysły naszych czasów. I wkrótce zdradził swemu więźniowi, iż odkryje sekret kuli. A był nim nie kto inny jak sir Richard Reed!

Słyszę wasze pełne niedowierzania głosy, lecz zamilknijcie bowiem nadeszła pora abyście dowiedzieli się wreszcie jaki los spotkał okręt zwany Fantastick. Nim jednak to nadejdzie, dowiedzcie się iż nawet zdradziecka utrzymanka Dooma, Natasza odradzała mu odkrywanie tajemnicy spowijającej kulę. Legli razem w jednym łożu, nieświadomi iż w lochu starca w magiczny sposób pojawił się Stephen Strange. Starzec zdradził mu, iż uwaga Dooma została skupiona na złotej kuli, którą miał ze sobą właśnie w tym celu, a która spadła 15 lat temu z niebios na wschodzie. Zajęty nią Doom nie wiedział, że prawdziwy skarb jest czymś innym. Rzekł także, iż tyran więzi w swych lochach prawdziwych bohaterów - o tak, wiecie o kim mówię - a Strange rzekł iż natychmiast to sprawdzi. Matthew przykuty obok do ściany, nie widział maga i zdało mu się iż starzec oszalał. Lecz miał nadzieję iż jest inaczej...

W Londynie Stephen Strange ocknął się ze swej wizji i zastanowił się, nad tym co zapamiętał. Zamek stworzony po to, by uwięzić ziemię, ogień, wodę i wiatr. Clea wykazał się jak na niewiastę niewiarygodnym konceptem, bowiem jasnym było dla niej iż chodzi o tych, co wyruszyli na statku Fantastick ku nieznanym wodom. Strange pośpieszył na spotkanie z sir Nicholasem, zaś Clea opowiedziała Virginii historię, którą doskonale znamy. O wielkim podróżniku sir Reedzie, młodym szermierzu Johnie Stormie, który musiał uciec z Londynu, gdy zabił w pojedynku sługę królowej, jego siostrze Susannah, uciekającej przed niechcianym małżeństwem i kapitanie okrętu Fantastick Beniaminie, który powiózł ich na zachód ku nieznanym lądom. O tym jak na ich drodze stanęła kurtyna światła, a załoga uciekła w panice. O tym jak światło z niebios zmieniło czwórkę w magiczny sposób i od tej pory stali się bohaterami. Płynęli wokół świata, niosąc pomoc biednym i uciskanym, aż stali się legendą, o czworgu ze statku Fantastick, którzy zaginęli gdy dotarli do brzegów dzikiej Rosji.

W Londynie Strange dotarł wieży Tower, gdzie więziono uczniów Javiera. Młody Scotius omal nie wdał się w bój z Aniołem, a powodem sporu był panicz Grey. Lecz bestia zwana Mc Coyem i Strange uspokoili ich, wskazując iż działanie takie przysłuży się jedynie królowi Jakubowi. Strange stanął przed Javierem i Furym i wreszcie stwierdzili wprost, iż nadeszła godzina zdrady. Albowiem spiskowali przeciwko ich władcy, Jakubowi. Nie będę wam opowiadał jak wiele zabrało przekonanie sie Fury'ego iż jego agent oraz przyjaciel Reed żyją. Ważne iż Javier i Strange tego dokonali. I jasne było dla zebranych iż żadna armia nie będzie w stanie dotrzeć w stanie szybko do Latverii i stawić czoła hufcom von Dooma, tym bardziej iż król Jakub na to nie pozwoli. I w tej godzinie zdrady uradzili, co trzeba uczynić aby ocalić świat.

Na nabrzeżu Tamizy dr Strange nagle zachwiał się i upadł, lecz wczesniej zdradził co odkrył. To Virginia powodowała dziwną, niszczycielską pogodę. Fury wiedząc co stanie się dalej, nakazał paniczowi Parquaghowi powrócić do swej ciotki i wuja, gdzie miał zapomnieć iż będzie jego sługą. Nastepnie stał na nabrzeżu i spoglądał jak okręt The Eagle's Shadow opuszcza port, na który jak myśleli strażnicy zabrano wiedźmi ród aby zatopić go w morskich odmętach. Lecz nagle ujrzeli jak z rufy okrętu tryska czerwona salwa wiedźmiej mocy, a okręt zostaje uniesiony ku górze i leci w powietrzu dzięki magii panicza Greya. A Strangee widząc to padł w ramiona Petera i stracił przytomność.

I stanął przede mną na powierzchni srebrnego globu, w godzinie która nadeszła wraz z czasem wyjaśnień...

Autor: Kumos

Galeria numeru

1602 #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.