Avalon » Serie komiksowe » Son Of M » Son Of M #2

Son Of M #2

Son Of M #2

"Gene Pool"

Postacie
Zapowiedź

Pietro Maximoff okrzyknięty został zdrajcą swojej rasy i zepchnięty na margines. W tej sytuacji, jedyną nadzieją dla niego jest powrót do rodziny i próba znalezienia sobie miejsca wśród Inhumans. Ale skąd pewność, że i tutaj nie dosięgnie go piętno zdrady?

Cytat

Videmus o grotach terrigenowych: "It is the holiest, most sacred place imaginable... The living heart and soul of our culture. To desecrate those hallowed ground would be unthinkable."

Streszczenie

Półprzytomny Pietro słyszy rozmowę Spider-Mana z Crystal, w której ten pierwszy próbuje wytłumaczyć, co stało się na dachu, ale ona w żaden sposób nie chce uwierzyć, że jej mąż tak po prostu spadł. Gdy otwiera oczy i widzi, że Crystal atakuje Spider-Mana, z trudem wzywa ją i mówi, że sam skoczył z dachu, po czym znowu traci przytomność. Podczas, gdy ona próbuje ocucić męża, Spider-Man wyjaśnia, że próbował spowolnić upadek Pietra siecią, ale mimo to uderzył on dość mocno w ziemię i obawia się, że może mieć uszkodzony kręgosłup. Radzi, by zabrać go do najbliższego szpitala, ale Crystal stwierdza, że tutejsze szpitale mu nie pomogą i nakazuje Lockjawowi zabrać wszystkich do domu. Zanim Spider zdąży spytać, co to znaczy, cała trójka pojawia się w Attilanie.


Wkrótce potem, Crystal w towarzystwie większości rodziny królewskiej obserwuje, jak uzdrowicielka Kalikya zajmuje się Pietrem. Gorgon głośno protestuje, przypominając, że Black Bolt zezwolił jej jedynie na kontakt z mężem, a nie na sprowadzenie go tutaj. W imieniu władcy, Medusa oświadcza, ze Maximoff będzie mógł pozostać w Attilanie póki nie wyzdrowieje całkowicie. Gorgon nie śmie sprzeciwiać się decyzji króla, lecz wciąż jest podejrzliwy w stosunku do Pietra i jego stanu. Crystal wyjaśnia, że pogłoski się sprawdziły i wielu ludzkich mutantów straciło swoje zdolności, a wie dobrze, że Pietro nie mógłby z tym żyć, dlatego targnął się na swoje życie. Spogląda na Black Bolta, ale ten przekazuje przez Medusę, że później zdecydują o jego przyszłości. Gorgon natomiast bez skrępowania wyraża swoją opinię na temat związków między Inhumans a ludźmi, dowodząc na przykładzie obecnej sytuacji, że przynoszą one jedynie kłopoty. Crystal oschle przypomina mu, że owocem ich związku jest także córka - Luna.


Kilka dni później, ozdrowiały już Pietro po raz pierwszy od lat spotyka się z córką. Luna ma już sześć lat i jest wesołą, ciekawą świata dziewczynką. Na powitanie wręcza mu kryształową gwiazdkę i od razu przechodzi do zadawania pytań. Najpierw chciałaby wiedzieć, czy odwiedza ja tak rzadko, ponieważ Inhumans i ludzie się nie lubią. Pietro wyjaśnia, że niektórzy ludzie nie potrafią zaakceptować istot potężniejszych od siebie, ale zanim powie coś więcej, Luna przerywa, wspominając, że niektórzy Inhumans też nienawidzą ludzi za częste ataki na miasto, które zmusiły ich do ucieczki na Księżyc. Pietro posyła jej niepewne spojrzenie, więc mała szybko dodaje, że ona nie nienawidzi go. Po tym wyjaśnieniu, atmosfera rozmowy rozluźnia się, ale mimo to, Crystal przygląda się jej z mieszanymi uczuciami.


Wkrótce, Luna zabiera ojca na spotkanie z Videmusem. Jest on tutejszym łącznikiem umysłów, bo chociaż sam nie posiada oczu, w ich miejsce ma ruchome czułki, które po przytknięciu do czoła dwóch osób, umożliwiają bezpośrednie przekazywanie myśli, które widzi także Videmus i w ten sposób gromadzi wiedzę. Po przywitaniu z gośćmi, łącznik przystępuje do rytuału. Zauważa, że w myślach Pietra panuje chaos, więc prosi go o skupienie. Pietro pyta Lunę, co chciała by zobaczyć, a gdy ona prosi, by pokazał jej ocean, przekazuje obraz głębin pełnych życia. W tym czasie, nad Księżycem wschodzi błękitna planeta, wraz z ogromnym skupiskiem energii na jej orbicie.


Następnego dnia, Pietro staje przed tronem Black Bolta, prosząc o pozwolenie na poddanie się procesowi Terrigenezy. W imieniu męża, Medusa stanowczo odmawia, przypominając, ze kontakt z mgłą terrigenną jest wzbroniony wszystkim z wyjątkiem Inhumans. Pietro próbuje przekonywać, że nie jest zwykłym człowiekiem, ale mutantem i liczy, że Terrigeneza pomoże mu odzyskać utracone zdolności. Medusa twierdzi jednak, że nawet wśród Inhumans dostęp do mgły mają tylko niektórzy, ponieważ w czasach, gdy była ona ogólnie dostępna, powodowała liczne potworne mutacje i poczyniła wielkie szkody w ziemskiej puli genowej, dlatego teraz odmawia się dostępu osobą noszącym choćby śladowe geny ludzkie. Pietro pyta, czy dotyczy to także jego córki, a gdy otrzymuje potwierdzenie, podnosi protest. Słysząc, że decyzja nie podlega dyskusji, wściekły opuszcza salę tronową.


Wieczorem, Pietro ponownie udaje się do Videmusa. Rozmawia z nim na tarasie, pozwalając oglądać widoki jego oczami i przekonuje, że szuka wiedzy, a konkretnie wiadomości na temat Terrigenezy. Łącznik chętnie dzieli się z nim wiedzą o historii swego gatunku, opowiadając o tym jak przed tysiącami lat ich genetyk, Randac, wyizolował rzadki minerał przyspieszający ewolucję, który nazwał Terrigenem. Obecnie, opary powstałe w kontakcie minerału z wodą używane są w rytuale Terrigenezy, który jest swego rodzaju rytuałem dojrzałości dla Inhumans i pozwala im uzyskiwać niezwykłe zdolności. Same minerały znajdują się natomiast w świętych jaskiniach pod miastem, strzeżone od wieków przez członków jednego rodu. Jest to jednak tylko ceremonialna służba, bo nikt z tutejszych nie ważyłby się pogwałcić świętości tego miejsca.


Wkrótce po zakończeniu rozmowy, kierując się wskazówkami Videmusa, Pietro zakrada się do tej części pałacu, gdzie znajduje się wejście do jaskiń. Obezwładnia strażnika i wchodzi do komory izolującej. Nie planuje jednak użyć kombinezonu ochronnego i nie bacząc na ostrzeżenia o nieodwracalnych uszkodzeniach genomu, wchodzi wprost do świętych wód. Oddycha głęboko oparami i widzi, że jego dłonie zaczynają drżeć w przyspieszonym tempie. Jednak nagle efekt mija i lekko oszołomiony Pietro wychodzi z sadzawki, stwierdzając, że nie czuje żadnej różnicy. Przekrada się obok drugiego strażnika i wraca do swojej kwatery, zastanawiając się, co może się stać, jeśli jego wyprawa zostanie odkryta. Dochodzi do wniosku, że w najlepszym razie zostanie odesłany na ziemię i nigdy już nie będzie mógł oglądać żony i córki. Gdy otwiera drzwi swojej kwatery odkrywa jednak coś wielce zaskakującego - drugiego siebie.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Son Of M #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.