Avalon » Serie komiksowe » Agent X » Agent X #1

Agent X #1

Agent X #1

"Dead Man's Switch" - part 1

Postacie
Cytat


Notka z dziennika treningowego: "Ha ha ha! Outmastered Taskmaster today! Ha ha ha! Was hurting me very badly as Wolverine. Hours of healing totally insufficient! Taskmaster unconcerned with multiple grievous wounds on me. So, came up with cunning plan-amundo! Bled profusely on Wolverine shirt, so TM doesn't wear it again! Ha ha ha! Score on me! Sorry, Journal, bleeding on you also."

Streszczenie

Sandi Brandenberg zawsze była wrażliwa na potrzeby wszelkich żywych stworzeń. Kiedy była małą dziewczynką, dokarmiała bezpańskiego psa i nie zraziło jej nawet to, że dotkliwie ją pogryzł. Najkrócej można określić ją jednym przymiotnikiem: dobra. Teraz właśnie wraca do swojego mieszkanka z zakupów. Na ciemnej klatce schodowej, prowadzącej z parkingu słyszy jakiś odgłos, a gdy się odwraca, znajduje półnagiego, pokiereszowanego mężczyznę, który słabym głosem prosi o jedzenie, a potem pada z wycieńczenia prosto w jej ramiona. Chociaż przestraszyła się nie na żarty, postanawia mu pomóc.


Nieco później. Nieznajomy dobrał się do lodówki Sandi i prawie ją opróżnił, dzięki czemu odzyskał siły na tyle, żeby rozgadać się i marzyć o bardziej wykwintnych specjałach. Sandi zauważa, że jej gość krwawi, ale ten uznaje to za dobry znak, bo chociaż nie może wyczuć własnego pulsu, jeszcze jakaś krew w nim płynie. Przeprasza za bałagan i proponuje, że lepiej już pójdzie, ale gospodyni zatrzymuje go i pyta czy się znają. On nie pamięta nawet własnego imienia, ale wie, że zna ją bardzo dobrze. Sandi ma pewne przeczucie, więc pyta czy nazwisko Wade Wilson brzmi znajomo, ale zamiast odpowiedzieć on chwyta się za głowę i zaczyna krwawić z oczu. Dziewczyna pomaga mu usiąść i przynosi ubranie swojego byłego chłopaka, a kiedy uspokaja się nieco, pyta, dlaczego przyszedł do niej? Odpowiedź jest nadzwyczaj konkretna: Nieznajomy chce zostać najemnikiem i potrzebuje jej pomocy.


Kilkadziesiąt mil stąd, w budynku korporacji Kenichi, młody Japończyk z wytatuowaną łysiną zapytuje swoją uroczą towarzyszkę, czy wierzy w to, że duchy przodków obserwują ich działania. Saguri odpowiada, że wierzy w to, że wkrótce on sam dołączy do grona duchów, jeśli nie przekona podległych mu bossów podziemia, że godzien jest przejąć interesy po swej poprzedniczce - Wschodnim Wietrze. Higashi postanawia więc stawić im czoła, na zebraniu, które właśnie ma się odbyć. W trakcie posiedzenia, jeden z podwładnych otwarcie sprzeciwia mu się, a gdy Higashi puszcza mu to płazem, podnoszą się szepty niezadowolenia. Gdy podwładni opuszczają salę, Saguri uprzedza go, że nie zyskał ich szacunku i musi to jak najszybciej naprawić.


Nieznajomy budzi się na kanapie Sandi, z jej kotem na głowie i słyszy, że ktoś majstruje przy zamku drzwi wejściowych. Chwyta więc pogrzebacz ze stojaka i zasadza się na intruza. Wchodzący mężczyzna jednak w dwóch ruchach odbiera mu broń i przygotowuje się do kontrataku, wyłączając w trakcie swój induktor obrazu, kiedy powstrzymuje go Sandi. Zabierając mu broń, informuje Taskmastera, że obcy, który przedstawia się teraz jako Alex Hayden, jest jej nowym partnerem i najemnikiem. Tony uważa, że to żart, więc Sandi przebija Alexa pogrzebaczem, żeby udowodnić, że nie czuje on bólu. Potem oświadcza, że zostanie zawodowym najemnikiem, a oni mu w tym pomogą.


Następnego dnia, choć z nieukrywaną niechęcią, Taskmaster zabiera Haydena w ustronne miejsce, na pierwszy trening. Po wysłuchaniu monologu na temat: "powinienem wymyślić sobie jakieś fajne powiedzonko", Tony przedstawia my reguły gry: będzie zmieniał koszulki, symbolizujące różnych bohaterów i za każdym razem dostosowywał styl walki do postaci, którą udaje. To ma przygotować Alexa na różne metody walki. Na początek Captain America, następnego dnia Spider-Man, potem Wolverine, Elektra i tak dalej. Wukorzystując sugestię Sandi, Alex założył sobie dziennik treningowy, w którym codziennie zapisuje przebieg ćwiczeń i użala się, jak bardzo nie lubi Taskmastera. W końcu Tony dochodzi do wniosku, że Hayden jest kompletnym beztalenciem w tej dziedzinie i próbuje przekonać Sandi, żeby wybiła mu z głowy zawód najemnika, zanim komuś, albo tym bardziej jej, stanie się krzywda. Ona jednak nie zamierza się poddać. Całą rozmowę zza ściany słyszał Alex.


Higashi-sama nie mógł zasnąć, gdyż męczyła go myśl o konieczności zdobycia szacunku podwładnych. W końcu zadzwonił w środku nocy do Saguri, każąc natychmiast rozwiązać problem, o który pospierał się z panem Sonodą. Zdecydował, że musi przedsięwziąć bardziej radykalne działania.


Ponieważ Taskmaster wyraźnie stracił cierpliwość do swojego podopiecznego, Sandi zaangażowała Outlaw, aby trenowała Alexa w strzelaniu. Jej instrukcje okazują się jednak zbędne, gdyż Hayden doskonale radzi sobie z bronią palną. Co więcej, jego doskonała celność przemawia na korzyść teorii, że jednak nie jest on Wadem Wilsonem, bo ten nigdy nie strzelał tak dobrze.


Taskmaster przeprowadził małe śledztwo, które wykazało, że człowiek nazwiskiem Alex Hayden nigdy nie istniał, a ponieważ nikt nie widział Deadpoola od czasu incydentu w Niemczech, istnieje spore prawdopodobieństwo, że to jednak ta sama osoba. Próbując przywrócić mu pamięć, pewnej nocy wraz z Sandi włamują się na cmentarz i pokazują mu dwa nagrobki Wilsona. Taka terapia jednak nie przynosi skutku, co tak naprawdę cieszy Alexa, który woli zostać tym kim jest - człowiekiem bez przeszłości.


Higashi-sama ponownie zwołał zebranie swoich podwładnych, aby poinformować ich, że rozwiązał problem, z którym nie mógł poradzić sobie pan Sonoda. Rozwiązał także problem z panem Sonodą i teraz, w ramach ostrzeżenia, wręcza pozostałym podarunki z części jego ciała oraz ogłasza podział jego dawnego terytorium. Wychodząc, oświadcza, że działalność Czterech Wiatrów musi zostać wznowiona.


Podczas jednego z treningów, Taskmaster wpada w złość i nazywając swojego podopiecznego Wilsonem, nakazuje mu przestać udawać amnezję i zniknąć z życia Sandi, albo przypadkiem zginie. Alex twierdzi, że nie jest Wilsonem, ale to tym gorzej dla niego, bo Tony nie będzie miał wyrzutów z powodu zabicia kolegi. W końcu Hayden traci cierpliwość. Sprytnym wymykiem powala swojego nauczyciela i przyciska do ziemi. Teraz to on mógłby go zabić i upozorować wypadek, ale nie zrobi tego, bo... tak nie robią gentlemani. Taskmaster jest jednak bardziej zaskoczony ciosem, który zadał Alex i którego nie zdołał przewidzieć, niż jego aktem łaski.


Nadszedł wreszcie czas, żeby Alex Hayden poszukał pierwszego zleceniodawcy. Sandi przyszykowała mu odpowiedni strój i upewniwszy się, że jest gotów, wypuszcza go w miasto. Alex postanawia poszukać klientów w barze. Z hukiem otwiera drzwi i już od progu wykrzykuje swoją ofertę, która zostaje przyjęta salwą śmiechu. Żeby udowodnić, że jest poważnym twardzielem, Hayden wyłamuje sobie palce jednej dłoni. Zwraca to uwagę pewnego człowieka o niebanalnej fryzurze, który zaprasza go do swojego stolika i po zapoznaniu się z wizytówką Agencji X, przedstawia swój problem: Prowadzi mały park rozrywki niedaleko stąd i od pewnego czasu jacyś dranie próbują wykupić go tak, jak to wcześniej zrobili z większością okolicy. Ponieważ nie chciał się zgodzić, zastraszyli jego pracowników i powypuszczali wszystkie zwierzęta.


Jakiś czas później, Alex powtarza sobie maksymy na temat początków kariery, kiedy zakrada się po gzymsie do cyrkowego orangutana. Z tej pozycji łatwo mógłby go uśpić, ale obawia się, że małpa rozpłaszczona na chodniku nie byłaby pożądanym rezultatem, więc chowa broń i próbuje dosięgnąć małpiszona, ale włazi w kupę i sam ląduje na chodniku. W końcu dostarcza właścicielowi orangutana, tresowanego pudla, świnię i sokoła. Jest jednak tak poobijany i wkurzony, że ma ochotę zabić cały ten cyrk, razem z właścicielem. Ten jednak przekonuje go, żeby dokończył zadanie i wkrótce Alex ląduje w tunelu metra, gdzie znajduje głodną tygrysicę. Kiedy próbuje uśpić ją, kocica rzuca się na niego, a jakby tego było mało, właśnie nadjeżdża pociąg. Jakimś cudem jednak Alex i tygrysica wychodzą z tego cało. Pozostał już tylko jeden zwierzak - słonica. I znów cudem udaje mu się wyciągnąć olbrzyma z rzeki, po czym na grzbiecie słonicy wjeżdża do budynku korporacji Kenichi, aby zostawić wiadomość jej szefowi: ma zostawić w spokoju park rozrywki.


W mieszkanku Sandi, Taskmaster właśnie ma zamiar odrzucić pewne zlecenie, kiedy wraca Alex. Jest zmęczony i śmierdzi pięcioma gatunkami zwierząt, ale jest dumny z siebie, bo wreszcie udowodnił, że może zarobić na siebie. Sandi jednak z przykrością wyprowadza go z błędu, w kopercie nie ma czeku, ale akt własności parku rozrywki. Tony informuje swojego rozmówcę, że znalazł kogoś, kto mógłby przyjąć zlecenie.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Agent X #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.