Avalon » Serie komiksowe » Astonishing X-Men vol. 3 » Astonishing X-Men vol. 3 #1

Astonishing X-Men vol. 3 #1

Astonishing X-Men vol. 3 #1

"Gifted" - part 1

Postacie
Cytat

Shadowcat: "Sorry about the timing. Did I miss the sorting hat?"
Beast: "Just Scott's scintillating introduction speech."
Cyclops: "Even I was bored."

Streszczenie

Mama krzyczy. Jej krzyki są... smakowite. Wychylając się spod kołdry, dziecko widzi zakrwawioną dłoń. I szczerzące się zęby. Nagle otwierają się drzwi, w których staje tato.


Dziewczynka budzi się z krzykiem, wołając Veedę. Czarnoskóra pani doktor jest w pobliżu i przytula przerażoną dziewczynkę. Zapewnia ją, że to był tylko sen, a to co było, już nie wróci. Przez lustro szwedzkie obserwuje je milcząca postać.


Kitty Pryde patrzy na odbudowany gmach Szkoły i stwierdza, że nic się nie zmieniło. Jak zawsze ciągłość Instytutu została podtrzymana. Przez ścianę wchodzi do środka. Pamięta jak sama była tu uczennicą. Wydaje jej się, że sama też niezbyt się zmieniła od czasu, kiedy nazywała Xaviera palantem. Znów czuje się niedojrzała jak dziecko i przytłoczona otaczającym ją światem. To miejsce przypomina jej zbyt wiele chwil. I Petera. Dumając przez chwilę Shadowcat wchodzi do sali ćwiczeń, gdzie czekają już na nią Cyclops, Beast i Emma oraz zgromadzeni tu studenci. Frost przedstawia dzieciom Kitty, uszczypliwie sugerując, że przez spóźnienie chciała podkreślić swe wejście. Pryde odgryza się, mówiąc że w przeciwieństwie do Emmy była zajęta zakładaniem kompletnego ubrania. Frost oznajmia zebranym, że Kitty będzie uczyć pracy z komputerami oraz doradzać studentom. Dziewczyna ciepło wita się z Hankiem i Scottem. Emma kontynuuje, mówiąc że pod nieobecność Xaviera ona z Cyclopsem będą kierować Szkołą a McCoy, Pryde i nieobecny Logan będą głównymi wykładowcami. To miejsce ma ich nauczyć nie tylko panowania nad mocami, ale także szacunku dla świata, ludzi i mutantów. Kontrola nad mocami jest ważna ze względu na bezpieczeństwo ich samych i otoczenia. Dlatego żadna przemoc nie będzie tolerowana. W tym momencie grupa Sentinels przebija dach i atakuje zebranych. Zaskoczeni X-Men szykują się do odparcia ataku. Emma wyłącza symulację i hologramy znikają. Pyta wystraszonych studentów, czego się nauczyli? Pierwsza lekcja mówi, że ludzie zawsze będą ich nienawidzieć i powinni się do tego przyzwyczaić. Nigdy nie będą mieli spokoju. Dlatego samokontrola jest tak istotna. Muszą udowodnić, że pragną pokoju, dać zwykłym ludziom zrozumienie, szacunek i współczucie ale nigdy nie pomylić tego z zaufaniem. Kitty i Hank patrzą na nią nieprzychylnie.


Później, w gabinecie Scott mówi Emmie, że powinna była go uprzedzić o tej małej demonstracji. Kobieta odpiera, że powiedziałby nie. Scott potwierdza. Emma tłumaczy, że przeskanowała studentów. Jakieś dziesięć procent z nich była bardzo podekscytowana perspektywą walki. Sądziła, że powinni wiedzieć, którzy. Nie jest jednak Xavierem, dlatego od jutra zacznie ich sprawdzać po kolei.


Poranek. Emma i Scott śpią przytuleni do siebie. Budzi ich głos Logana, który pyta Summersa, która to faza żałoby? Odrzucenie? Wściekły Cyclops strzela do niego i Wolverine wylatuje przez okno na trawnik. Scott wybiega za nim. Logan pyta go, czy poruszył czułą strunę? Summers stwierdza, że nie będzie go pouczał ktoś, kto od dnia ślubu próbował mu ukraść żonę. Rosomak odpiera, że ich małżeństwo przetrwało tak długo tylko dlatego, że Jean była zbyt silna by poddać się temu, czego naprawdę chciała a on zbyt słaby. Na dwór wybiegają zaalarmowani hałasem uczniowie. Emma i Hank z rezygnacją patrzą jak dwójka nauczycieli wyzywa się i okłada ciosami na oczach uczniów.


Później w sali ćwiczeń grono nauczycielskie obraduje, siedząc na miniaturowym modelu Hawajów. Beast strofuje Scotta i Logana, że swoim zachowaniem jeszcze bardziej prowokują podburzonych przez Emmę uczniów. Poza tym przecież pogodzili się ze sobą dawno temu. Skąd ta nagła wrogość? Cyclops oświadcza, że to nieważne. Nie zamierza przepraszać Logana i nie przyjmie jego przeprosin. Zgadza się, że ich bójka była niewybaczalna i że w świetle tego jego słowa zabrzmią absurdalnie, ale są drużyną. Drużyną bohaterów i powinni zacząć działać jak tacy. Logan wyraża nadzieję, że nie chodzi mu o stroje. Summers mówi, że chodzi o to jak ich postrzegają. Uratowali świat kilka razy, ale ludzie uważają ich wciąż za odmieńców. Od tak dawna walczyli tylko o przetrwanie, że chyba zapomnieli o swoim prawdziwym celu. Kitty pyta, czy specjalnie dopasowali scenografię do tej górnolotnej przemowy? Beast wyjaśnia, że ustawił ją by uspokoić Scotta i Logana ale przesadził z proporcją. Cyclops kontynuuje - jeśli chcą uchodzić za bohaterów, muszą przypominać zespół bohaterów tak jak Avengers czy Fantastic Four. Dlatego potrzebują kostiumów a czarne skóry, które do niedawna nosili, nie zbudzają zaufania. Kitty pyta, dlaczego zaprosili ją do drużyny? Nie jest wojownikiem tak jak reszta z nich. Scott tłumaczy, że jej moc nie jest ofensywna, co zrobi dobre wrażenie na ludziach. Wygląd Hanka powoduje, że uważają go za bestię, Emma była kiedyś przestępcą, Logan to bandzior a on sam potrafi dowodzić zespołem, ale nie może nikomu spojrzeć w oczy. Pryde pyta, czy ma być statystką od dobrego wrażenia? Emma szydzi, że dokładnie tak - Niegroźna Shadowcat albo coś w tym rodzaju. Cyclops każe jej się zamknąć. Może im się to nie podobać, ale wybrał ich do swojego zespołu. Beast pyta, czy mogą już zobaczyć nowe stroje?


Tildie i jej opiekunka przygotowują się do występu w telewizji. Pani doktor zostaje zapowiedziana jako znany genetyk Kavita Rao.


W ogrodzie Instytutu Kitty wypatruje Lockheeda. Wolverine zapewnia ją, że smok wróci jak zawsze. Dziewczyna mówi mu, że miał niezłe wejście ze Scottem. Logan przeprasza ją za to. Od śmierci Jean częściej traci panowanie nad sobą. Stwierdza też, że Summersowi odbiło na punkcie superbohaterów.


Doktor Rao zaczyna swoje wystąpienie, pytając czym jest mutant? Są nazywani aniołami i diabłami, popełniają zbrodnie i są ich ofiarami. Ludzie boją się ich i nienawidzą nie bez powodu. Ale ona powie im, czym są mutanci.


W budynku Chapman grupa terrorystów grożąc bronią bierze za zakładników uczestników wyprawianego tam balu. Cyclops słyszy w radiu wiadomość, że FBI otoczyła budynek. Stwierdza, że to dobry moment. Tymczasem do zakładników przemawia przywódca terrorystów - zielonoskóry mutant. W Instytucie X-Men zakładają nowe kostiumy i kierują się do Blackbirda. Jak mówi Cyclops, muszą zadziwić ludzi swoim nowym image. Doktor Rao kontynuuje swą mowę. Mutanci są ludźmi, nie lepszymi i nie gorszymi od innych. Ludźmi z chorobą. Nie są kolejnym krokiem ewolucji ani oznaką końca ludzkości. Ich dodatkowy gen jest po prostu chorobą trawiącą łańcuch genetyczny. Chorobą, na którą odkryła lekarstwo.

Autor: ReLoaded Christoff

Galeria numeru

Astonishing X-Men vol. 3 #1 Astonishing X-Men vol. 3 #1 Astonishing X-Men vol. 3 #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.