Avalon » Serie komiksowe » Agent X » Agent X #12

Agent X #12

Agent X #12

"Out With A Bang!"

Postacie
Cytat


Chicky: "Hey... Weren't you taller the last time you were in here?"
Alex: "Last time I was in here, I had feet."

Streszczenie

Alex siedzi w zrujnowanym biurze Agencji X i żaląc się na tragiczny wręcz brak wyczucia w podejmowaniu decyzji, czeka na telefon. Zamiast klienta dzwoni jednak Sandi, informując, że nie przyjdzie dziś do pracy, bo ma coś do zrobienia. Uspokaja Haydena, że nie szuka innej pracy i każe przestać się martwić o pieniądze, bo przecież mają jeszcze fundusz rezerwowy. Alex rozłącza się, bo zbliża się losowanie loterii, na którą przepuścił cały fundusz rezerwowy. A gdy siada przed telewizorem i zastanawia się, czy może być jeszcze gorzej, cały park rozrywki wylatuje w powietrze. Gdy dochodzi do siebie wśród zgliszczy i odłamków, staje nad nim mężczyzna, który przedstawia się jako Mister Murder. Gdy stoi w cieniu, wygląda groźnie, ale gdy się zbliża, okazuje się, że jest frajerem z nadwagą i wystającymi zębami.


Jakiś czas później, Hayden budzi się w furgonetce Murdera, odkrywając, że jest przywiązany do stołu, a domorosły psychopata odciął mu wszystkie kończyny piłą łańcuchową. Jego oprawca rzuca kulawy żart, po czym przeprasza za wszystko, ale ma nadzieję, że jego ofiara to zrozumie, bo chodzi o sporą kasę. Alex nie wie, o co chodzi, ale Murder nie zamierza mu tego wyjaśniać, sądząc, że próbuje go tylko zagadać, czekając, aż odrosną mu kończyny, żeby mógł go nimi zabić. Aby tego uniknąć, ma zamiar wrzucić Haydena do rzeki, żeby pozbyć się go na kilka dni, ale zanim to zrobi, informuje, że wie gdzie mieszka Sandi. Zjeżdżając na wózku do wody, Alex przysięga zemstę.


Następnego ranka, ojciec z synem wybrali się na ryby. Chłopiec najwyraźniej złapał coś dużego, więc tatuś z zapałem pomaga mu wyciągnąć zdobycz, którą okazuje się być Alex Hayden.


Nieco później, nasz bohater próbuje złapać stopa na lokalnej drodze, ale nie jest to łatwe, kiedy nie ma się nóg, a odrastające ręce wyglądają jak przeżute mięso. W końcu zatrzymuje się miły farmer, który oferuje mu podrzucenie do miasta. Alex z przerażeniem spostrzega napis na klamrze jego paska, głoszący, że mężczyzna jest mistrzem w rzucaniu karłami.


W końcu Hayden dotarł do miasta i odnalazł tam lokalne centrum podziemia w postaci małego lombardu. Rozmawiając z jego właścicielem, dowiaduje się, że jeśli ktoś nowy próbuje usunąć z drogi konkurencję, musi to mieć jakiś związek ze sprawą Warrena-Stillera. Chicky jest zaskoczony, że taki poważny najemnik nie słyszał o zleceniu wartym półtora miliona dolarów, więc wyjaśnia, o co chodzi: Dwaj przedsiębiorcy, Warren i Stiller, od zawsze toczyli ze sobą małą wojnę, ale w końcu ten pierwszy wyznaczył nagrodę za głowę drugiego. Tamten nie pozostał dłużny i obaj przebijali nawzajem stawki, aż zrobiła się z tego ładna sumka. Hayden upewnia się jeszcze, czy nie chodzi aby o coś związanego z mafią - czym się nie zajmuje - a kiedy słyszy, ze obaj panowie są producentami telewizyjnymi, uznaje, że powinien się tym zająć i przy okazji otrzeć nosa frajerowi, który wysadził jego park. Zauważając, że Alex jest nie co niższy z braku stóp, Chicky oferuje mu szeroki wybór protez, które zastawili pijani weterani. W końcu udaje mu się namówić go na kupno jednej, a przy tym pozbywa się także jednej piły mechanicznej. Niestety, klient nie jest zainteresowany bogatą ofertą broni, ale ostatecznie decyduje się kupić jeszcze kostium clowna. Przed wyjściem upewnia się jeszcze, który z panów oferuje w tej chwili wyższą stawkę.


Minęło sporo czasu, zanim Hayden dostał się do biura pana Warrena. Oferuje mu swoje usługi, ale jego aktualne przebranie jakoś nie budzi zaufania ewentualnego pracodawcy. Rozmowę przerywa im pukanie do drzwi, a gdy jeden z ochroniarzy otwiera je, następuje wybuch. W progu staje pan Murder. Powoli zbliża się do swojego celu i, przedstawiając się, celuje mu w głowę. Pada strzał. Zadowolony z siebie Murder twierdzi, że powinien zostać gwiazdą filmową albo coś w tym stylu. Nagle zauważa leżącego na ziemi clowna z protezami stóp. Są one wypełnione materiałami wybuchowymi, ale zanim ostatnie piętro wieżowca wyleci w powietrze, Hayden przypomina jeszcze, że nie grozi się Sandi.


Kiedy już odrosło mu wszystko co trzeba, Alex udaje się do pana Stillera, by zainkasować nagrodę. Niestety, spotyka go przykre rozczarowanie, bo - jak na producenta telewizyjnego przystało - Stiller oszukał go. Zamiast wypłacić należne półtora miliona, funduje mu wycieczkę do New Jersey w towarzystwie swoich ochroniarzy, podczas gdy sam zamierza udać się do Europy, żeby przeczekać zamieszanie wokół śmierci swojego konkurenta. Odprowadzony do windy, Hayden szybko pozbywa się towarzystwa, po czym wraca do gabinetu oszusta i wyrzuca go przez okno.


W końcu, zrezygnowany, powraca do ruin swojego parku. Patrząc na zgliszcza, dochodzi do wniosku, że założenie Agencji nie było najlepszym pomysłem, bo przez to sprowadził niebezpieczeństwo na swoich przyjaciół. Próbuje zadzwonić do Sandi, ale gdy włącza się automatyczna sekretarka, nie zostawia wiadomości. Po chwili zastanowienia, uznaje, że czas na dojrzałą decyzję. Wygrzebuje z gruzów tabliczkę, którą zawiesza na bramie wjazdowej. Napis na niej głosi: zamknięte do odwołania.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Agent X #12

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.