Avalon » Serie komiksowe » Fantastic Four: House Of M » Fantastic Four: House Of M #1

Fantastic Four: House Of M #1

Fantastic Four: House Of M #1

"A Doctor In The House"

Postacie
Cytat

Mole King: "It is far better to die a king, than to live a slave"
Doom: "And die you shall."

Streszczenie

Jego podziemne królestwo było kiedyś wyśnionym rajem, lecz przebudzenie było nagłe i gwałtowne. Kiedy słudzy przyszli oznajmić, że wrogowie nadchodzą, Mole King mógł tylko ze łzami w oczach odpowiedzieć, że nic już nie mogą na to poradzić. I miał rację, bo nawet cała armia podziemi nie mogła odeprzeć ataku czterech osób - grupy zwanej Fearsome Four. Ich przywódca - człowiek o ciele z płynnego metalu - zmienia swoje ręce w ostrza, którymi przebija obrońców. Invincible Woman brzydzi się dotknąć ich, dlatego telekinetycznymi ostrzami zabija przeciwników z dystansu. Inhuman Torch - płonący osobnik o aparycji demona - bawi się doskonale, paląc wrogów na popiół i szczując ich kamiennym olbrzymem - The It. To właśnie on przebija swemu panu drogę do komnaty władcy. Stając twarzą w twarz z królem, Doom oświadcza, że został uznany przez międzynarodową społeczność za przywódcę zbuntowanego państwa, a ponieważ odmówił poddania się, sprowadził na siebie i swój lud zgubę. Mole King spodziewał się, że Magnus przybędzie po niego osobiście i jest wyraźnie rozczarowany, że najpotężniejszy mutant świata wysłał tylko swoje psy gończe. Urażony Doom oświadcza, że nie służy Magnusowi, lecz walczy u jego boku, jako równy. Słysząc to, król podziemi śmieje się donośnie, wytykając mu, że żyje złudzeniami, bo w rzeczywistości jest takim samym niewolnikiem jak reszta ludzkości, chociaż mieszka w wygodniejszej klatce. Valeria zamierza zabić go za tę zniewagę, lecz jej mąż chce zrobić to osobiście. Powtarza jeszcze raz oskarżenia i oświadcza, że Mole King został skazany na śmierć jako buntownik i zdrajca. Ten nazywa go głupcem i oświadcza, że woli umrzeć jako król niż żyć jako niewolnik. Doom zaś stwierdza, że pozwoli mu żyć tak długo, jak istnieje jego królestwo. Czas minął.


Po powrocie do Latverii, natychmiast urządzono paradę na cześć zwycięskiej rodziny królewskiej. Książe Kristoff jest nią jednak wyraźnie zniecierpliwiony i zaraz po zakończeniu prosi ojca, by pozwolił mu się oddalić. Zamierza uczcić zwycięstwo na swój sposób, urządzając małą imprezę z udziałem nadwornych panien. Victor po cichu stwierdza, że może powinien porozmawiać z synem, ponieważ jego przygodne towarzyszki zabaw zbyt często kończą na oddziale poparzeniowym, jednak Valeria prosi, by dał chłopakowi spokój i pozwolił cieszyć się młodością. Razem obserwują c pałacowego tarasu swój piękny kraj.


Później, Victor odprowadza swojego pupilka - The It - do jego klatki. Troskliwie głaszcze go i dziękuje, że dobrze się spisał. W podzięce każe służącemu nakarmić go, wymienić koce i wysprzątać klatkę, żeby była wygodniejsza. W tej chwili przypomina sobie słowa króla podziemi i opuszcza komnatę z pochmurną miną.


Następnie udaje się na naradę ze swoimi magami i naukowcami. Ci pierwsi zdają raport z pomyślnego otwarcia wrót do innego wymiaru, chociaż przyznają, że na razie brakuje im magicznych umiejętności, by nad nim zapanować. Naukowcy zaś oświadczają, że udało im się otrzymać zupełnie nowe metale, zmieniając polaryzację leptonów znanych wcześniej pierwiastków. Doom stwierdza, że wystarczy już prac nad metalami i każe im się skoncentrować na gazach i cieczach. Inny naukowiec nieśmiało informuje, że natrafił na pracę naukową, która może pomóc w dalszym przeobrażaniu The It - jej autorem jest szkolny znajomy władcy, Reed Richards. Na dźwięk tego nazwiska, Doom wpada w furię. Krzyczy, że Richards był głupcem i dlatego zginął, a on sam nie pozwoli, by te niekompetentne teorie zagroziły jego badaniom, dlatego jeśli naukowcom życie miłe, mają omijać je z daleka i nigdy ni wspominać tego nazwiska w obecności władcy. Po tych słowach wychodzi z sali, rzucając jeszcze, że następnym razem oczekuje bardziej konkretnych wyników.


Udaje się do pokoju swojej matki, pukając nieśmiało przed wejściem. Stara kobieta siedzi na wózku przed wielkim kominkiem i zaraz po przywitaniu mówi, że trochę jej za ciepło. Victor oświadcza, że każe wybatożyć służących, którzy przysunęli ją zbyt blisko, ale matka prosi, by tego nie robił. W zamian chciałaby, żeby opowiedział, czym się dzisiaj zajmował, ale on unika odpowiedzi mówiąc, że to tylko sprawy urzędowe i negocjacje. Zapytany, czy znowu robił coś dla Magneto, Doom unosi się. Oświadcza, że robił tylko to, co leży w interesie jego kraju, którego jest władcą jedynym i absolutnym. Matka uspokaja go, prosząc by nie zwracał uwagi na jej słowa. W tej chwili w drzwiach staje służący z wiadomością, że władca jest oczekiwany w sali konferencyjnej. Doom każe mu odejść, ale gdy słyszy, że wezwanie przyszło z domu Magnusa, wstaje i wychodzi. Jego matka uśmiecha się do siebie.


Na monitorze Pietro przekazuje wiadomość: Magnus chce, aby Doom jak najszybciej przybył do Genoshy. Tym razem jednak Victor nie ma ochoty stawić się na wezwanie i odpowiada, że zatrzymują go ważne sprawy państwowe. Chwilę po tym, jak wyłącza monitor, w drzwiach staje Pietro, który oświadcza, że nie była to prośba lecz polecenie. Doom jest wyraźnie zdenerwowany.


Do Genoshy udał się wraz ze swoim pupilkiem. Tuż przed salą tronową został zatrzymany przez strażników, którzy kazali mu zaczekać aż powiadomią Magnusa o jego przybyciu. Gdy Magneto wyszedł na spotkanie, obaj strażnicy leżeli martwi pod drzwiami. Nie zwrócił jednak na to większej uwagi i w pierwszej kolejności życzliwie powitał swojego przyjaciela. Teraz prosi Pietro, by zostawił ich samych i zajął się tym czymś, co przyprowadził Doom. Ten wyjaśnia, że stwór jest zbyt głupi, by zrozumieć coś z ich rozmowy, na co Magnus dziwi się, dlaczego trzyma w swojej grupie coś takiego. Victor odpowiada, że It przypomina mu o pokonanych wrogach, a poza tym bawi go. Gdy zostają wreszcie sami, Magneto pyta, czy wytargował dobry układ handlowy z królem podziemi. Doom mówi, że Mole King nie chciał współpracować, negocjacje zostały zerwane, a ich kraje podzielą się po równo złożami uranu i vibranium. Erik jest wyraźnie rozczarowany i postanawia udzielić mu przyjacielskiej rady: Chociaż jest najpotężniejszym z ludzi, Doom powinien pohamować swój temperament, bo może sprowadzić na siebie kłopoty. Victor cedzi przez zęby suche podziękowanie i wychodzi. Do drodze do samolotu, wpada we wściekłość i zaczyna wyżywać się na swoim stworze, powtarzając słowa Magnusa. Po chwili uspokaja się i oświadcza, że tak dłużej nie będzie - dynastia Magnusa musi upaść i ustąpić miejsca dynastii Dooma.

Autor: Housekeeper Gil Galad

Galeria numeru

Fantastic Four: House Of M #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.