Avalon » Serie komiksowe » Gambit » Gambit #1

Gambit #1

Gambit #1

"Tithing"

Postacie
Cytat

Remy (walcząc z Zabójcami): "Cards were nothin' but a distraction... I want you to see everything you gettin' hit with."

Streszczenie

Nowy Orlean. Każdemu dziecku zamieszkującemu we francuskiej dzielnicy Nowego Orleanu matka opowiadała kiedyś ku przestrodze opowieść o mężczyźnie zjawiającym się w mieście raz na siedem lat. Niewiele osób spotkało Tithe Collector'a, ale każdy pamięta legendy na jego temat.

Minęło już siedem lat od kiedy Tithe Collector odwiedził Nowy Orlean po raz ostatni, teraz ponownie gości w mieście. Nadszedł czas, by zebrać dziesięcinę. Mężczyzna przechadza się bocznymi alejkami i trafia na dwóch ulicznych złodziejaszków ograbiających brutalnie kobietę. Przestępcy zauważają Collectora i postanawiają zostawić w spokoju ofiarę, by powiadomić wszystkich o przybyciu tajemniczego mężczyzny. Tymczasem, Tithe Collector odchodzi, a za plecami mężczyzn ląduje uzbrojony w szpony człowiek i morduje obu złodziejaszków, po czym mówi do siebie, że tak sprawy załatwia Gildia Zabójców i że pokój pomiędzy Złodziejami a Zabójcami jest skończony.


Instytut Xaviera. W Danger Room odbywa się sesja treningowa, w której udział biorą Gambit i Rogue. Oboje są obserwowani przez Storm i Wolverine'a, którzy rozmawiają o nietypowym związku dwojga mutantów. Wolverine zastanawia się, czy powinni podwyższać poziom, skoro i tak przez ich emocje w Danger Room jest wystarczająco gorąco. Podczas walki Gambit stara się flirtować z Rogue, która mówi mu, że sesja to nie zabawa. Remy stwierdza, że dziewczyna jest zbyt poważna. Nagle traci koncentrację i nie zauważa, że w jego kierunku lecą pociski. Ororo postanawia wyłączyć trening, kiedy są one niebezpiecznie blisko, ale Wolverine uważa, że nie powinna tego robić - ma rację, Rogue podlatuje do Gambita i odpycha go z toru ich lotu. Remy, leżąc na niej stwierdza, że mógłby tak leżeć całymi dniami, ale musi coś załatwić po czym wybiega z Danger Room. W tym samym czasie do Instytutu włamuje się - omijając zwinnie zabezpieczenia - łysy, wąsaty mężczyzna. Kiedy przechadza się korytarzem, za jego plecami staje Remy i przykłada mu do szyi naładowaną kartę. Mężczyzna każe mu odłożyć kartę, pyta, czy Gambit stał się Zabójcą. W tym momencie LeBeau poznaje swojego przybranego brata, Henriego i wpada w jego uścisk. Tak zastają ich zaskoczeni X-Men. Nie tłumacząc, skąd wiedział, że Henri jest w Instytucie, Remy oznajmia, że musi porozmawiać z bratem i obaj wychodzą na taras. Tam Henri prosi brata, by wrócił do Nowego Orleanu. Oznajmia zaskoczonemu Gambitowi, że Julian Boudreaux żyje i że złamał pokój pomiędzy Gildiami. Remy wykrzykuje, że na własne oczy widział śmierć Juliena, na co Henri odpowiada tajemniczo, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda. Kiedy ponownie prosi brata, by wracał do domu, w jego pierś wbija się strzała. Henri szepce, że to Gildia Zabójców. Remy mówi, że Zabójcy, których znał, zginęli z Bellą. Henri powtarza, że nie wszystko jest takie, na jakie wygląda i umiera w ramionach brata. Na taras wychodzą Rogue, Ororo i Wolverine. Logan czuje zapach zabójców, chce ich śledzić, ale Remy oznajmia, że to sprawa rodzinna i że sam musi sobie poradzić. Rogue chce biec za nim, ale Wolverine ją zatrzymuje.


Nowy Orlean, siedziba Gildii Złodziei. Trwa właśnie zebranie członków Gildii. Jean-Luc LeBeau oznajmia, że Tithe Collector wysłany przez ich dobrodziejkę przybędzie już wkrótce z Eliksirem Życia. Proponuje by zaszczytu wypicia eliksiru dostąpił jego syn, Remy, co wzbudza protesty wśród członków Gildii.


Paryż. Candra, jedna z Externals, stoi na balkonie swojego apartamentu. Podchodzi do niej wysoki mężczyzna i pyta, czy wszystko jest gotowe. Kobieta odpowiada, że zawsze jest.


Tymczasem. Remy walczy z zabójcami swojego brata. Ze swoimi mocami zyskuje przewagę, ale mężczyźni kryją się przed nim za żelaznymi drzwiami. Mutant wysadza zamek i wchodzi do pomieszczenia, które wydaje się być wielkim magazynem.


W tym samym czasie Rogue i Wolverine stoją na tarasie Instytutu. Mężczyzna próbuje ją pocieszać, a dziewczyna wyznaje, że kocha Gambita. Logan zauważa, że nie potrzeba telepaty żeby się domyślić. Mówi jej, że to, co Remy robi dzisiejszej nocy, musi zrobić sam, ale potem Rogue nie powinna pozwolić mu być samemu. Zauważa, że między nią i Remy'm jest to samo, co kiedyś między nim samym i Mariko. Mówi, że dziewczyna nie powinna czekać.


Remy szuka między skrzyniami morderców. Głośno prosi ich, żeby nie bali się walczyć. W tym momencie jest zmuszony uskoczyć przed strzałami. Z boku zbliża się do niego duża grupa Zabójców. Mutant rzuca w nich naładowanymi kartami, po czym atakuje ich boo-stuffem. Nagle spomiędzy skrzyń wyłania się postać szczelnie okryta kostiumem. Remy rozpoznaje po głosie Juliena. Ten wyzywa go na pojedynek szermierczy. Gambit nie chce się zgodzić, mówiąc, iż wystarczy mu, że zabił go raz. Następnie sięga po szablę i tnie Juliena po twarzy, mówiąc, że to zemsta za Henri'ego. Julien skacze na jego szpadę i nabija się na nią, mówiąc, że Remy nie odbierze mu ponownie honoru. Jeden z Zabójców mówi przywódcy, że portal jest otwarty. Julien oznajmia zszokowanemu Gambitowi, że tym razem go już nie zabije. Kiedy znikają w portalu, mówi jeszcze, że musi coś zrobić dla swojej siostry. Każe Remy'emu trzymać się od niej z daleka. Ten nie może uwierzyć, ze Bella żyje.


W Instytucie. X-Men są zdziwieni słysząc wieści o Belli, jako że widzieli na własne oczy jak umierała. Remy mówi, że nie wie, co się dzieje, ale zamierza to odkryć. Odrzuca propozycję towarzystwa X-Men, ale Rogue nie pozwala mu się zbyć i wyrusza razem z nim.


Tithe Collector przechadza się ulicami Nowego Orleanu. Nadszedł czas zbierania dziesięciny...

Autor: Tabbcia

Galeria numeru

Gambit #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.