Avalon » Serie komiksowe » Exiles » Exiles #44

Exiles #44

Exiles #44

"A Blink In Time" - Part 2

Postacie
Cytat

Spider: "Any word from the president?"
Hyperion: "No, none."
Spider: "Well, it's got to be tough to hand over the United States to someone you don't even really know."

Streszczenie

Wiadomości telewizyjne nadają właśnie oświadczenie Hyperiona, że w ciągu doby prezydent Osborne nie przekaże mu władzy nad Stanami Zjednoczonymi, Manhattan zostanie zniszczony. W ciągu ostatnich kilku tygodni kosmita i jego towarzysze zamienili wyspę w swoje małe królestwo, odcinając do niej dostęp i zabijając bohaterów, którzy próbowali stanąć im na drodze. Teraz grożą, że zaczną zabijać cywili - stu co godzinę, od wyznaczonej w żądaniach. Prezydent oczywiście schował się w swoim bunkrze, a w międzyczasie poprosił inne kraję o przysłanie superbohaterów na pomoc.


W opuszczonym apartamencie na Manhattanie, Exiles i Gambit zastanawiają się, co robić? Mimic twierdzi stanowczo, że dosyć ma zabijania. Raz jeszcze przeprasza za to, co stało się z Sunfire, a następnie oświadcza, że nie obchodzi go, co mówi Tallus - musi byś jakiś inny sposób. Morph z trudem przyznaje mu rację i pyta, co dokładnie mówią Tallusy Blink i Gambita. Oba przekazują to samo: Timebroker uznał, że dwie grupy, naprawiające rzeczywistość to za dużo. Heather przypomina, że Timebroker jest tylko projekcją ich zbiorowej świadomości, wygląda więc na to, że ta zbiorowa świadomość czuje, że coś jest nie tak. Gambit twierdzi, że może to mieć związek z ostatnimi zachowaniami Weapon X. Tak czy inaczej, jest tylko jeden sposób na rozwiązanie problemu: sześć osób musi zginąć.


Tymczasem, Spider na polecenie Hyperiona poszukuje Exiles. Szef ponagla go, bo obawia się tego, co Timebroker mógłby przeciwko niemu... sorry... przeciwko nim wykombinować. Pająk pyta, czy są jakieś wieści od prezydenta, ale nic jeszcze nie dotarło. W tej sytuacji Hyperion dochodzi do wniosku, że musi dowieść powagi swoich słów i każe Spiderowi zjawić się za godzinę na Times Square - rozpoczną egzekucje. Parkerowi wyraźnie przestaje podobać się zachowanie kosmity, ale nie mówi tego głośno, tylko szepcze pod nosem...


Gdzie indziej, Iliana próbuje przekonać Morpha do wykonania poleceń Tallusa, inaczej nigdy nie wrócą do domów. Proponuje nawet, żeby sami załatwili Mimica i Gambita, ale Morph przerywa jej, zdecydowanie zabraniając zabijania, czy to wrogów, czy przyjaciół. Chociaż ona przypomina, że Mimic zabił Sunfire, on każe trzymać się planu, który w ogólnym zarysie wygląda tak: Nocturne przejmuje ciało Hyperiona, a reszta ratuje luudzi. W końcu są bohaterami. Clarise nie zna za dobrze Iliany, więc niepokoi ją jej zachowanie, ale Morph uspokaja, że ona tylko bardzo chce wrócić do domu. Proponuje, że może pójść z drugą grupą, żeby jej pilnować, ale Blink woli trzymać się planu. Nie ufa jednak Ilianie, bo słyszała o jej wyczynach podczas innych misji. Morph ma nieco więcej wiary - przecież jeszcze nikogo z nich nie zabiła. Iliana podchodzi do nich i przeprasza za to, co powiedziała. Wciąż uważa, że powinni wykonać polecenie, obiecuje jednak trzymać się planu. Po chwili ona, T.J. i Heather znikają w teleportacji, a zaraz potem Blink zabiera drugą część grupy. Gambit nie może się doczekać, kiedy odpłaci Hyperionowi za utratę ręki.


Na Times Square, przed tronem Hyperiona, gromadzą się ludzie. Nie wiedzą, co się dzieje, ale mają nadzieje, że odpowiednie władze zapanuję nad sytuacją. W tej chwili Hyperion zaczyna swoje orędzie: Twierdzi, że mimo zwłoki ze strony prezydenta, chce okazać swoją dobrą wolę i wybrać setkę tych, którzy zostaną uwolnieni. Z boku Spider i Miss Marvel obserwują jego przemowę, śmiejąc się złośliwie. Pająk budzi zniewolonych Hulka i Firestar, żeby obejrzeli sobie widowisko. Ona prosi, by pomógł powstrzymać to szaleństwo, zanim zrujnują kolejny świat, ale jemu zależy tylko na dobrej zabawie.


Z pobliskiego budynku sytuację obserwują Nocturne, Magic i Sasquatch. Podczas gdy Heather i Talia dyskutują, czy aby moce tej drugiej podziałają na kosmitę, Iliana wprowadza w życie własny plan: Zakrada się do T.J. i unosi miecz, mówiąc, że tylko sześcioro może pozostać. W ostatniej chwili Heather osłania ją przed ciosem, chociaż sama zostaje ranna. Nocturne atakuje hex-boltem i nazywa Ilianę wariatką, ale ona twierdzi, że ze wszystkich ma najbardziej racjonalne podejście: to jest walka o śmierć i życie, którą ona zamierza przeżyć. Potem znika i pojawia się tuż za plecami Hyperiona, który cieszy się na widok jednej z Exiles i pyta, gdzie reszta jej tchórzliwych towarzyszy. Ale ona odpowiada tylko, że nie przybyła walczyć, ale przyłączyć się do nich. Reszta grupy, obserwująca wszystko zza winkla jest zaskoczona zmianą planu.


Hyperion nie jest szczególnie zainteresowany nową pomocnicą, więc Iliana wyjawia mu rozkaz Tallusa, jako wkupne. On jednak nie wierzy i chwyta ją za gardło, krzycząc, że dosyć już ma gierek Gambita i całej reszty. Ona prosi, żeby pomógł jej zabić tamtych i wrócić do domu, on jednak kpi z obietnic Timebrokera i z niej, że w nie uwierzyła. Iliana zaczyna błagać, ale jego interesuje tylko to, czy jeśli teraz ktoś zginie, na jego miejsce nie przybędzie nikt nowy. Najwyższa pora sprawdzić tą teorię... Na niej.


Morph wpada we wściekłość, patrząc jak ciało Iliany zwisa bezwładnie w uścisku kosmity. Mimic próbuje go powstrzymać, ale nic nie może poradzić...


Hyperion jest zadowolony, kiedy ze śmiercią Magic nie pojawia się nikt nowy. To znaczy, że mogą spokojnie pozabijać tych nieprzydatnych i ruszyć do nowego, może lepszego świata. Najpierw zabija Hulka, ale jego promień optyczny przy okazji uwalnia Firestar, ta zaś nie ma zamiaru czekać bezczynnie na śmierć. Spider rzuca się na nią i chociaż zmysł pająka ostrzega go w ostatniej sekundzie, nie udaje mu się uciec przed ognistym wybuchem, który pochłania także resztkę sił Firestar. Kolejnych dwoje zginęło i dalej żadnej reakcji ze strony Timebrokera - to zwiększa szanse Hyperiona i Carol Denvers. W tym momencie atakuje wściekły Morph, a za nim nadlatuje Mimic. Hyperion cieszy się na widok następnych Exiles gotowych walczyć do śmierci. To tylko ułatwia mu robotę...

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Exiles #44

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.