Avalon » Serie komiksowe » Exiles » Exiles #15

Exiles #15

Exiles #15

"I cover the Waterfront" - part 2

Postacie
Cytat

Mimic: "Every @#%$ damned world we go to -- I find you! Friends, family, heroes -- the gods that walk like men! And you have been perverted and twisted by your own power!

Streszczenie

Mimic niszczy jednego Doombota za drugim, korzystając ze wszystkich posiadanych mocy. Walcząc z androidami, Calvin nie ma oporów, by wykorzystać nawet szał bersekera, "odziedziczony" po Wolverine'ie. Daje pełny upust swej frustracji, zrzucając cieżar życia na wygnaniu z dala od swojego świata, dosłownie rozrywając roboty na części zamienne. Gdy po przeciwnikach zostaje tylko warstwa złomu na podłodze - przez chwilę czuje się lepiej. Przyklęka na ziemi, pozwalając by adrenalina się rozproszyła, a czynnik samogojący zajął się jego zmęczeniem. Nie ma za dużo czasu na odpoczynek, albowiem właśnie odnalazł go Książe Namor, który oznajmia mu, że niezależnie od tego kim, lub czym jest Calvin, i tak zginie z jego ręki.


W międzyczasie Exiles walczą o uwolnienie żołnierzy Latverii. Napotkali o wiele silniejszy opór, niż się spodziewali: Morph dostał promieniem zakłócacza mocy, i ma problem z zostaniem w stanie stałym, a wrogów jest zdecydowanie zbyt wiele jak na pięciu mutantów.


Na zarzuty, że okłamał Exiles, Doom odpowiada, że dał im tyle informacji, ile uznał za stosowne. Blink takie sformułowanie wprowadza w furię - żołnierze wroga mają przewagę stu do jednego, natomiast Victor powiedział im, że to tylko mały oddział. Kłótnia z tyranem, nawet przedstawienie sytuacji taką jak jest, czyli że Exiles to jedyna siła, która powstrzymuje Atlantydę przed zajęciem Latverii i zabiciem Dooma, nie dociera do oszpeconego despoty. Jego pełne dumy i pogardy odpowiedzi ucisza dopiero Sasquatch, grożąc urwaniem opancerzonych rąk.


Zakończywszy sprawę dezinformacji, Clarice pyta Morpha, jak się czuje, ale on zapewnia, że za minutkę pozbiera się do kupy, po czym stwierdza, że dla usłyszenia jak wszyscy ochrzaniają Dooma prawie warto było dać się trafić. Zauważa też, że zdecydowanie przydałaby im się pomoc Calvina. Blink jest przekonana, że idzie mu znacznie lepiej, niż im.


W tym samym czasie Mimic wylatuje z zamku, dosłownie, przez ściany wyrzucony ciosem Namora. Zanim uderza w ziemię, ma szansę przypomnieć sobie jak silny w stosunku do niego jest książe Atlantydy. Nie wypada to zbyt dobrze dla Rankina. Namor jest w tej samej lidze co Hulk i Thor, natomiast Cal ma "ledwie" połowę siły Colossusa. W jego świecie Namor jest premierem demokratycznej Atlantydy, mającej pokój ze światem zewnętrznym, i tak jak większość bohaterów, jest jego przyjacielem. Mimic stara się przemówić mu do rozsądku, stwierdzając, że zabicie Latverian nie pomoże Altantydzie, a sprowadzi tylko więcej wojen. Książe mówi, że wie o tym - w tych wojnach jego kraj będzie zwycięski. Ten milion ludzi będzie tylko pierwszym z wielu, które zginą. Kolejna próba dyplomacji zostaje przerwana przez cios, który był tak szybki, że nawet dysponujący szybkoscią Northstara mutant ledwo go zauważył. Korzystając z wymienionej zdolności, pozbawiony złudzeń Calvin dosłownie znika z przed nosa podwodnego siłacza, uciekając do zamku i przeszukując wszystkie sale, by w końcu znaleźć maszynę, którą ma zniszczyć, co bezzwłocznie robi, korzystając z promieni optycznych. Jednak Namor znajduje go, krzycząc, że jedyne co osiągnął to zwiększenie jego gniewu i swoją śmierć. Dosłownie zamiata Calvinem podłogę, wyśmiewając się z ludzkości, a w szczególności z mutantów, porównując ich do zwierzyny łownej, której głowy wiesza się na ścianach. Na podkreślenie słabości swojego przeciwnika podnosi go jedną ręką i rzuca w podłogę, posyłając go do piwnic i kontynuując swoją obelżywą wypowiedź. Podążenie za Calvinem nie było dobrym pomysłem - w podziemiach Doom trzyma zbiorniki z paliwem, których wybuch nic nie zrobi opancerzonemu mutantowi. Strzał promieni optycznych zamienia pałac w prawdziwe ogniste piekło.


Namor, który tym bardziej traci siły, im bardziej jest suchy [aż do poziomu tuż poniżej obecnej siły Mimica - przyp. Maelstroma] jest na straconej pozycji. Calvin może teraz bezkarnie wyżyć się na groteskowym wypaczeniu swojego przyjaciela. Wyrzuca z siebie swoją frustrację na życie, jakie przyszło mu prowadzić, na wykręcone rzeczywistości, gdzie jego znajomi i rodzina są źli, pełni chciwości, zdolni do morderstwa. Każde jego słowo to kolejne uderzenie potężnej, stalowej, rozpalonej do czerwoności pięści. Cal ma już dość takiego życia - krzyczy, że jak dla niego, mogą sobie zachować swoje żałosne światy, zabijać własne dzieci, niszczyć plateny, bo jemu już wszystko jedno. Wrzeszcząc to raz za razem, powoli zabija gołymi rękami Namora, pośród piekła, jakie szaleje dookoła.


Czterdzieści trzy minuty później uwolniona Armia Latverii odprowadza pojmanych żołnierzy wroga. Główne podziękowania należą się Sunfire, której, jak stwierdza Blink, reszta powinna postawić z milion drinków za wyciągnięcie ich z tej kabały. W tym momencie Talia zauważa Mimica. Zastanawia ją tylko dlaczego nie leci, i cały świeci na czerwono. Ten, zapytany czy nic mu nie jest, odpowiada, że wszytko będzie w porządku; musi tylko się ostudzić, żeby przy zmianie stali w ciało się nie spalić. Na pytanie czy zniszczył maszynę, oraz czy miał z tym jakieś kłopoty odpowiada tylko zdawkowo "tak" i "nie". Zaniepokojona jego małomównością Clarice pyta, czy naprawdę wszystko z nim w porządku, ale ten zbywa ją krótkim pytaniem, dlaczego niby miałoby nie być.

Autor: Maelstrom

Galeria numeru

Exiles #15

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.