Avalon » Serie komiksowe » Exiles » Exiles #32

Exiles #32

Exiles #32

"Avengers Forever" - part 2

Postacie
Cytat

Morph o przemianie Mariko: "Isn't it too soon? Shouldn't she have to be buried until the next sunrise or something?"
Heather: "This isn't Buffy the Vampire Slayer, Morph! This is real!"

Streszczenie

Niewiele rzeczy tak zadziwiło Calvina Rankina, jak to, co przed chwilą zobaczył: Król Wampirów - Captain America właśnie założył z powrotem odciętą głowę i szykuje się do zadania ostatecznego ciosu tarczą, wykrzykując, że jest niezniszczalny. Coś jednak przeszkadza mu. Dach pod stopami rozpada się i Sasquatch, która właśnie pokonała swoich dwóch przeciwników, ciska nim o ścianę.


Wasp razi Heather energią i sugeruje, że powinni się wycofać, gdyż Exiles mają teraz przewagę liczebną. Kapitan obiecuje, że nadejdzie czas, kiedy spije krew z ich pustych czerepów, po czym rzuca się z dachu i odlatuje, niesiony nocnym wiatrem.


Iliana kpi z przemowy Kapitana, ale Mimic przyznaje, że nie stracił on nic ze swojej silnej woli, choć kierują nim inne powódki. Przerywają im Nocturne i Morph. Mariko została ugryziona przez Hawkeye i zmiennokształtny sądzi, że jest w głębokim szoku. Talia jednak podejrzewa, że to coś dużo gorszego. Kiedy wszyscy zastanawiają się, co teraz począć: czy zabrać ją do szpitala, czy może poprosić kogoś o pomoc; Mariko już wyrastają wampirze kły. Najwyraźniej przemiana już się rozpoczęła.


Morph zauważa, że to trochę za wcześnie i rzuca kilka filmowych sentencji, ale Heather przypomina mu, że to nie film, tylko rzeczywistość. Calvin twierdzi, że potrzebują pomocy eksperta i rozkazuje Magic teleportować grupę do posiadłości lorda Crichtona. Iliana protestuje, twierdząc, że odległość jest zbyt duża i teleportacja wyczerpie ją. Jednak, kiedy Mariko zaczyna wrzeszczeć, przestaje dyskutować i otwiera portal.


Po chwili grupa pojawia się w bibliotece posiadłości Kennetha Crichtona. Mimic zaczyna przydługi wstęp, ale Heather ubiega go i wyjaśnia sytuację jednym zdaniem. Widząc, jak szybko postępuje przemiana, Crichton zgaduje, że ugryzł ją któryś z Avengers - bezpośrednich poddanych Króla Wampirów. Poproszony o radę, Kenneth wyciąga kołek i zamierza przebić nim serce Mariko. Zatrzymuje go T.J., wyjaśniając, że zależy im na ocaleniu towarzyszki. W tej chwili wybucha atomowy ogień Sunfire.


Biblioteka płonie, a Talia traci nadzieję. Chcrichton jednak wyjaśnia, że ten wybuch jest objawem walki z przemianą i jest jeszcze szansa dla Mariko. Calvin, w opancerzonej postaci, chwyta ją, a Morph pomaga przytrzymać. Sunfire ponownie krzyczy i wysadza pół posiadłości w powietrze. Po tym akcie jest wyraźnie wyczerpana. Lord Chrichton radzi obezwładnić ją, zanim światło słoneczne zrobi jej krzywdę. Tym zajmuje się Sasquatch.


Później. Mariko leży w łóżku, w gorączce. Starożytny amulet, leżący na jej piersi, hamuje postęp przemiany, ale cofnąć ją może tylko śmierć Króla Wampirów. Wydaje się jednak, że jest już za późno, gdyż rytuał Macodibe nie tylko pozwoli mu zniewolić całe miasto, ale też zapewni prawie całkowitą niezniszczalność. Prawie, gdyż zranić go może jedynie jeden z Mieczy Dusz z Kręgu Baty. Niestety, taki miecz można znaleźć jedynie w otchłani Hadesu, albo... W ręku Iliany. Rzeczywiście, jej "scyzoryk" jest jednym z Mieczy Dusz. Crichton zgadza się udać z grupą do San Francisco i raz jeszcze wystąpić jako Union Jack.


Trzy godziny później. Golden Park w San Francisco - miejsce, gdzie znajdował się grobowiec Mrocznego Boga Kolocka. Unosząc magiczny totem, Captain America wygłasza inkantację, wzywającą potęgę bóstwa, by ofiarowało mu swą moc i władzę nad ludzkimi duszami. Kręgi światła biją od totemu, a ludzie w mieście reagują na wezwanie swojego pana.


Kapitan już cieszy się sukcesem, kiedy totem wyrywa mu Talia. Krótki pościg przez park przerywa pojawienie się Union Jacka. Kapitan jest wyraźnie zdziwiony, Crichton zaś ogłasza, że nadszedł dzień rozrachunku.


Pozostali Avengers atakują Exiles, by odebrać im totem, gdyż zaklęcie będzie można uaktywnić ponownie dopiero za sto lat. Rozpoczyna się także pojedynek bohaterów narodowych. Union Jack kpi z ataku Kapitana, twierdząc, że jego cierpliwość wreszcie zostanie wynagrodzona. Calvin szybko powala Falcona, a Morph (pod postacią muchy) wciąga Wasp w pułapkę zastawioną przez Nocturne.


Captain America obiecuje Crichtonowi, że tym razem nie będzie łaskaw i nie pozwoli mu ujść z życiem. To jednak nie łaska powodowała wtedy Kapitanem - chciał skazać przeciwnika na życie w hańbie i cierpieniu. Kenneth wie o tym. Siłując się z Kapitanem daje wyraz swojej wyższości, po czym popycha przeciwnika prosto na ostrze Miecza Dusz.


Stojąc nad martwym Kapitanem, Iliana żartuje z brytyjskiego zamiłowania do dramaturgii, a Crichton zaczyna się śmiać. Jednak ten śmiech niepokoi Magic. I słusznie, bo po chwili Kenneth Crichton zrywa maskę Union Jacka, ogłaszając, że jest nie tylko dziedzicem rodu Falsworthów, ale także Królem Wampirów. Baron Blood był jego stryjecznym dziadkiem, on zaś jest prawowitym jego dziedzicem. Rogers ukradł mu tytuł i dziedzictwo, lecz Exiles pomogli mu je odzyskać. W ramach wdzięczności wprowadzi ich do swej rodziny!


Mówiąc to, zbliża się do gardła Iliany, ale nim zdąży ją ugryźć, trafia go płomień Sunfire. Mariko poczuła się lepiej po śmierci Kapitana, ale jest w kiepskim humorze. Natychmiast podpala Crichtona i dwójkę Avengers.


Morph rzuca niesmaczny, choć trafny żarcik, a Calvin informuje, że wykonali zadanie w tej rzeczywistości. Po chwili otwiera się portal, w którym zaczynają znikać.


Płonąc, Crichton podnosi się i mamrocze coś pod nosem. To słowa zaklęcia, które uderza w Exiles dokładnie w chwili teleportacji. Zaraz potem ciało Króla Wampirów rozpada się.


Epilog. Morph i Sasquatch pojawili się w ośnieżonym lesie. W pobliżu nie ma innych Exiles i zmiennokształtny obawia się, że znowu mogli zostać przechwyceni przez Mojo. Jednak Heather rozpoznaje, że znaleźli się w kanadyjskiej tajdze. Jak tylko Morph wypowiada znamienne „gorzej być nie może”, dochodzi ich dziwny odgłos. To Wolverine. Jest nagi i oplątany przewodami, cały we krwi i z pewnością niezbyt przyjaźnie nastawiony.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Exiles #32

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.