Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #50

Deadpool #50

Deadpool #50

"The Promise" - part 1

Postacie
Cytat

Deadpool o sobie: "You're saying: He's not able to stretch into funny shapes, he's not some Immovable Juggernaut, he doesn't have poison lipstick, he doesn't have an adamantium skeleton or optic eyeblast thingamajig. Heck, he doesn't even shoot webs out of his butt. (Not that's ever been a real threat.) He's just a bully with a weapon."

Streszczenie

Siedząc na dachu i składając snajperkę, Deadpool obserwuje kłótnię pewnego dzieciaka z ojcem. Stary na problemy z mafią, więc Wade wybrał to miejsce, żeby zaczaić się na jednego cwaniaczka, na którego dostał zlecenie. Kłótnia jest ostra i chłopak wybiega z domu. W tej chwili dzwoni komórka Wilsona. To Veronica - pielęgniarka, którą niedawno poznał - zaprasza go do kina. Oczywiście zgadza się, ale trochę się przy tym zagadał i przegapił przybycie swojego celu. Kiedy się orientuje w sytuacji, zauważa, że gangster przyszedł z kanistrem benzyny i wydaje mu się to podejrzane. Zostawia więc broń i biegnie do domu naprzeciwko. Na schodach mija swój cel, ale w tej chwili ignoruje go, bo już czuje dym i swąd palonego ciała. Po chwili wbiega na niego płonący mężczyzna. Wade próbuje go ugasić, ale gdy w końcu mu się udaje, facet jest już skwarkiem. W tym właśnie momencie wraca jego syn. Wilson zabrania mu patrzeć i każe zadzwonić po karetkę, ale chłopak tylko się denerwuje, myśląc, że to on podpalił jego ojca. Ten jednak resztkami sił wyjaśnia, że wynajął Deadpoola, by rozwiązał ich problem, ale ponieważ nawalił, teraz ma zaopiekować się dzieciakiem, przynajmniej do chwili, kiedy naprawi swój błąd. Ponieważ nie ma czasu na dyskusje, Wade zgadza się i zabiera stąd chłopaka, zanim cała kamienica wyleci w powietrze.


Po dotarciu do swojego magazyny, Deadpool wyjaśnia chłopakowi, że jego ojciec był zamieszany w pewne sprawy i że teraz będzie musiał z nim zostać na jakiś czas. Kiedy dzwoni jego informator, odwraca się tyłem do dzieciaka, a wtedy ten podnosi ze stołu broń i celuje mu w głowę. Wade zachowuje zimną krew i zatyka lufę uzi palcem, potem odkłada telefon, a potem wyjaśnia chłopakowi po raz kolejny, że nie zabił jego ojca, ale został wynajęty, by zabić tego, kto to zrobił. Tamten twierdzi, że sam może sprzątnąć tego faceta, więc Wilson wyjaśnia mu całą sprawę z mafią, a ponieważ dzieciak cały czas się z niego nabija, postanawia dać mu odpowiednią nauczkę. Przywiązuje go pod sufitem, głową w dół, a potem wygłasza monolog, jaki to z niego straszny i zawodowy zabójca. Kiedy już wydaje się, że przyniosło to pożądany skutek, odwiązuje chłopaka, ale wtedy ten zaczyna się domagać nie tylko możliwości zemsty, ale też połowy jego wypłaty. Ponieważ Wilson wie, że nie zmusi go do siedzenia na tyłku w kryjówce, postanawia zabrać go ze sobą. Ale do tego musi odpowiednio wyglądać, więc dostaje stary kostium i miecz. Teraz pozostaje tylko wybór jakiegoś pseudonimu.


Tymczasem w apartamencie na Park Avenue dwie młode panienki mają problem z usunięciem plamy z krwi z białej bluzeczki. Winny temu jest listonosz, który najpierw ośmielił się zajrzeć do przesyłki, a teraz nie umie nawet kulturalnie się wykrwawić. Za jedno i drugie należy go ukarać. Najlepiej kilkoma ciosami nożem.


Deadpool i jego młodociany wspólnik udają się we wskazane przez informatora miejsce. Dzieciak ma ochotę zobaczyć porządną rozwałkę, ale Wade wyjaśnia, że nie jest jakimś Punisherem i chce to załatwić spokojnie. Ponieważ jednak dzieciak grozi, że pójdzie na policje, zgadza się zrobić taki numer, ale tylko raz. Najpierw wchodzi do lokalu i prosi wszystkich, żeby odsunęli się od okna, a po chwili wjeżdża przez nie motorem. Pyta o jednego faceta, ale okazuje się, że wcale go tu nie ma. Na szczęście jakaś ofiara losu zaczyna krzyczeć, że trzeba go ostrzec i ucieka, czym zwraca na siebie uwagę naszego bohatera. A kiedy ten negocjuje z informatorem w toalecie, jego młody pomocnik sączy sobie drinka przy barze. Wychodząc, Deadpool wytrąca mu szklankę i wyciąga za sobą, mówiąc, że jest na to za młody.


Po powrocie do magazynu zaczyna się awantura. Młody wrzeszczy, że Wilson nie ma prawa go tak traktować, bo nie jest jego ojcem, który i tak nigdy nie zwracał na niego uwagi, tak samo jak cała reszta społeczeństwa. Potem zarzuca mu, że jest tylko starym, znudzonym superbohaterem, który ma wszystko gdzieś, bo dzięki nadludzkim mocom wszystko przychodzi mu łatwo. W końcu Wade nie wytrzymuje, Najpierw wymierza mu policzek, żeby się zamknął, a potem ściąga maskę i każe się przyjrzeć swojej paskudnej gębie, dzięki której podobno wszystko mu tak łatwo przychodzi. Na tym kończy rozmowę i idzie spać.


Następnego dnia wszystkie niesnaski przechodzą. Wade budzi swojego partnera i każe mu się zbierać, bo muszą znaleźć jednego dżokeja na wyścigach konnych. Ponieważ użył induktora obrazu, chłopak nie poznał go w pierwszej chwili i musiał wyjaśnić, jak działa to cudo techniki. Trochę później odnajdują swój cel w hipodromie i wyciągają potrzebne informacje. Ponieważ mają sporo wolnego czasu, Wade postanawia zrobić chłopakowi przysługę i nauczyć go strzelać ze snajperki, żeby sam mógł sprzątnąć faceta, który zabił jego ojca. Szybko okazuje się, że nauki są zbędne, bo dzieciak jest oswojony z bronią i ma dobrego cela.


Tymczasem Vanessa przegląda się w lustrze, rozmyślając o tym, jak łatwo udało jej się poderwać Wilsona w czterech różnych postaciach. Postanawia zadzwonić do niego i potwierdzić wieczorne spotkanie. On jednak prosi, żeby to przełożyli, bo wieczorem musi robić za niańkę. Vanessa oczywiście zgadza się, ale potem wpada w szał i demoluje całe mieszkanie, podejrzewając, że Wade spotyka się z inną.


Kiedy Deadpool odkłada telefon i podnosi wzrok, widzi przed sobą lufę karabinu. Jego młodociany pomocnik wciąż nie zapomniał, że jego ojciec zginął z winy Wilsona.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #50

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.