Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #62

Deadpool #62

Deadpool #62

"Funeral for a Freak" - part 2: "Reign of the Deadpools"

Postacie
Cytat

Piękny sen Deadpoola:
Dziewczę pierwsze: "More wine, my Lord?"
Wade: "Keep pourin'"
Dziewczę drugie: "More fan, my Lord?"
Wade: "... Keep flappin'"
Dziewczę trzecie: "More 'You know what', my Lord?"
Wade: "... Keep your pants on. God, you girls are wearing me out! Oh, very well... Ya talked me into it..."

Streszczenie

Jakże cudowne jest życie króla, kiedy jedne dziewczę wachluje Cię, zapewniając ożywczą bryzę, inne podaje owoce, zapewniając, że jest gotowe oddać Ci inne usługi, a jeszcze inne wlewa wino prosto do ust... Ale, hej! To wino smakuje jak siki!


I tak oto kończy się piękny sen, a nasz bohater budzi się na śmietniku w ciemnej alejce, odkrywając, że piesek właśnie nasiusiał mu na głowę. Zrywa się więc i w podzięce sprzedaje pieskowi kopa. Jeden z trójki żuli, którzy właśnie się zjawili, wyjaśnia, że w ten sposób ich pupil chciał się tylko przywitać. Jego nazywają Duke - to ksywka jeszcze z czasów wojny, teraz zaś jest nieformalnym szefem tej bandy. Pozostała dwójka to urocza niewiasta o wyglądzie marynarza z kreskówki, jakże trafnie nazywana Popeye oraz małomówny, choć wymiotujący co osiem minut, jak w zegarku, alkoholik - Scuzzy, który na powitanie puszcza pawia na nowego znajomego. Teraz oni chcieliby wiedzieć, jak ma na imię nowoprzybyły, ale on nie może sobie tego przypomnieć.


Tymczasem gdzieś w mieście ma miejsce napad na bank. Jeden z klientów znika nagle w schowku na szczotki, wygłaszając jakąś bezsensowną formułkę o zagrożeniu, by po chwili wyskoczyć stamtąd w masce i pelerynie, ogłaszając, że położy kres niegodziwości złoczyńców. Gdy po pewnym czasie zjawia się policja, widzą tryumfującego bohatera, który stanowczo nie zamierza przyjmować podziękowań, gdyż walka ze złem jest obowiązkiem Dynamicznego Deadpoola. Teraz chciałby odlecieć, jak na superbohatera przystało, ale zapomniał, że nie umie latać, więc musi oddalić się na własnych nogach.


Żule już zaadoptowali przybysza i postanowili dopuścić go do rytuału wygrzebywania resztek jedzenia ze śmietnika. On jednak bardziej przejmuje się swoją amnezją, więc Duke nadaje mu nowe imię, na cześć ich poprzedniego psa - Bobo. Scuzzy właśnie znalazł resztki na patyku i zamierza podzielić się tym rarytasem z nowym przyjacielem. Ten początkowo nie ma ochoty przyjąć poczęstunku, ale Duke nalega, tłumacząc to dobrymi manierami, więc w końcu się zgadza. Ale gdy już ma się zabrać do konsumpcji, smakołyk odbierają mu dwaj inni żule, którzy właśnie przybyli na miejsce. Jeden to chuderlawy cwaniaczek, a drugi - wielki głupol. Najwyraźniej trzęsą okolicą, bo Duke i ekipa wolą im ustąpić. Bobo jednak nie jest do tego skory.


W innym miejscu, na tyłach małej włoskiej restauracji, Don Pedro odbywa spotkanie z innymi członkami lokalnych mafii. W obliczu kiepskich interesów, ich szefowie postanowili się sprzymierzyć. Ktoś jednak wpada przez dach, przerywając spotkanie i rozsiewając wokół ołów. Po chwili tylko jeden z bossów pozostaje przy życiu. Próbuje grozić człowiekowi z owalami wymalowanymi na twarzy, ale okazuje się, że ten pozbył się już wszystkich ważniejszych przestępców w okolicy i sam zamierza przejąć podziemie. Zanim jednak pozbędzie się ostatniego z Donów, kulturalnie przedstawia się: Na imię mu Deadpool.


W alejce sprawy przybrały niepomyślny obrót: Sprzeciw Bobo zdenerwował dwóch cwaniaczków i bijatyka wisi w powietrzu. Scuzzy oczywiście musi zwymiotować i oczywiście, za cel obiera sobie nowego kolegę. Wykorzystując fakt, ze przeciwnicy tarzają się ze śmiechu, Bobo instynktownie atakuje, powala ich i zmusza do oddania utraconego smakołyka. Niespodziewanie chudzielec wyciąga nóż i wbija mu go w brzuch.


W siedzibie muzycznej stacji telewizyjnej, konferansjer zapowiada, że ich super-gwiazda weźmie teraz udział w mrożącym krew w żyłach numerze: przeżyje wybuch kontenera pełnego odpadów. I rzeczywiście, ku uciesze fanów, facet w owalnych okularach wychodzi z tego bez szwanku. Później, w garderobie, asystentka przynosi mu zamówione kanapki, a ten obrzuca ją nimi, bo nie obkroiła skórki. Za karę, przez resztę dnia ma chodzić ze szmatą do podłogi na głowie. Jego szofer dostaję w gębę w ramach napiwku, a mimo to, tłum wciąż go uwielbia. Co więcej, po jutrzejszej gali rozdania nagród muzycznych, którą poprowadzi, imię Deadpool znajdzie się na ustach wszystkich.


Alejka. Bobo właśnie oberwał nożem w bebechy, więc sprawcy wolą się czym prędzej ulotnić, pozostawiając po sobie ostrzeżenie na przyszłość. Duke twierdzi, że było to niepotrzebne ryzyko, ale sam poszkodowany jest pewien, że nie raz już mu się coś podobnego zdarzało. Niestety zaraz po tych słowach mdleje, a Scuzzy tradycyjnie wymiotuje na niego.


W restauracji Mc Dowual's pewien klient wszczyna awanturę, gdyż otrzymał hamburgera z ogórkami, podczas gdy wyraźnie prosił bez ogórków. Zanim jednak latynoski sprzedawca wyjaśni mu, że nie może wbić takich na kasę, ktoś z tylu odstrzeliwuje mu głowę. Po chwili, świr w kominiarce rozwala wszystkich w restauracji, w przerwach pożerając hamburgery i krzycząc: "No Pickles!" na zmianę ze swoim imieniem, które brzmi Deadpool.


Duke udziela Bobo podstawowej lekcji żebrania na ulicy, przy okazji podziwiając to, że szybko wylizał się z rany. Sam zainteresowany również jest zdziwiony i przypuszcza, że może kiedyś był superbohaterem albo czyś takim. Duke jednak sądzi, że prędzej uprowadzili go kosmici i coś mu zrobili. Przechodzący obok mężczyzna rzuca grosik Popeye, ale po tym jak Scuzzy rzyga na niego, zaczyna się awanturować. Nagle zamyka się, bo wśród żuli rozpoznaje swojego starego kompana, Wade'a. To Weasel, który cieszy się na widok kumpla, na którego pogrzebie był ledwie wczoraj. Widząc, że ten nie poznaje go i najwyraźniej nie pamięta, kim jest, przypomina mu: "Jesteś Deadpool"!

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #62

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.