Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #42

Deadpool #42

Deadpool #42

"Silent But Deadly (Interlude)"

Postacie
Cytat

Deadpool: "What's going on?"
Titania: "We're plotting against you."
Deadpool: "Besides that."
Titania: "We're opening your mail."
Deadpool: "Blast it, woman! This time you've gone too far!!!"

Streszczenie

Skeeter i Frank oglądają telewizję wieczorową porą, kiedy dzwoni telefon. To znowu Wade dzwoni z kosmosu, uprzedzając, że nie wpadnie na kolację, bo mu transport wybuchł. Titania przypomina, że ją oszukał na sporą sumkę i czeka go zemsta, ale to nie denerwuje Deadpoola tak bardzo, jak wiadomość, że grzebali w jego poczcie. Tymczasem chciałby im opowiedzieć, co tu się dzieje, ale rozgrywka w teleturnieju właśnie się ożywiła, więc Skeeter odkłada słuchawkę. W tej sytuacji Wilson może się rzucić w sam środek kosmicznej bójki, albo opowiedzieć nam jakąś ciekawą historyjkę.


Działo się to nie tak dawno temu. Deadpool wlazł na wieżę zegarową Empire State University, żeby ustrzelić drobnego cwaniaczka o pseudonimie Humbug. Ten wypatrzył go jednak i wyemitował jakiś owadzi dźwięk, który wprawił w ruch dzwony na wieży. Biedny Deadpool, nie dość, że został ogłuszony i spadł z kilkunastu metrów na chodnik, to jeszcze cała wieża obaliła się na niego, bo nie wytrzymała wibracji. Humbug nawiał, a na jego miejsce pojawili się studenci, którzy pomogli naszemu nieszczęśnikowi wygrzebać się spod gruzów. Chciał im podziękować, ale wtedy odkrył, że nie słyszy własnego głosu. Tragedia to nie mała, bo przecież w kontrakcie ma zapisane "Merc With A Mouth" czyli jak nie będzie mógł nadawać, nie dostanie wypłaty. Szybko jednak okazało się, że nie słyszy też innych, więc to nie głos, ale słuch stanowi problem.


Ta zniewaga krwi wymaga, więc czym prędzej ruszył za Humbugiem, wprost do żeńskiego akademika. I tak się złożyło, że trafił do łazienki pewnej ponętnej studentki. Zdziwiła się nieco, ale widok zamaskowanego faceta w tych okolicach nie jest niczym szczególnym, więc tylko poprosiła, żeby podał jej szczoteczkę do zębów, skoro już tu jest. On jednak opatrznie zrozumiał jej gest i nachylił się do całowania, za co został potraktowany kolanem poniżej pasa. Wychodząc chwiejnym krokiem z łazienki, nie zauważył, jak inne dziewczęta przeganiają Humbuga.


Wrócił więc do domu, żeby poczytać na temat głuchoty. Zasiadł w bibliotece i pracowicie wypisał sobie wszystkich pracowników ESU, zastanawiając się, czy któryś z nich może być Humbugiem. Tam zastał go Constrictor. Ponieważ Wade nie reagował na jego słowa, postanowił dokonać swojej małej zemsty i splunąć mu do kawy. Wilsona to wcale nie wzruszyło.


Następnego dnia udał się z powrotem na uniwerek, by odnaleźć znienawidzonego owada. Najpierw dał w zęby profesorowi literatury angielskiej, bo źle zrozumiał temat wykładu zapisany na tablicy. Potem zaatakował wykładowcę mikrobiologii, bo w tekście na tablicy wyczytał "dead pool must die", nie zauważając, że chodzi o konieczności adaptacyjne w puli genowej wirusów. Gdy był już bliski rezygnacji i przechadzał się po campusie, przystanął pod drzewem, na którym wisiało gniazdo dzikich pszczół i jedna dziabnęła go w ucho. To podsunęło mu pewien pomysł.


Odnalazł zabitą deskami pracownię entomologii, gdzie Humbug miał swoją siedzibę. Ten próbował zaatakować falami dźwiękowymi, ale okazało się to zupełnie nieskuteczne wobec głuchego przeciwnika. W zamian, Deadpool rzucił w niego ulem, a kiedy Humbug został pokryty miodem, wysypał na niego słoik ognistych mrówek i z rozkoszą patrzył jak robal wije się po podłodze.


Nagle, ktoś chwycił go za ramię i rzucił na stół. Constrictor unieruchomił go swoimi zwojami i wsadził do ucha pijawkę. Wade zaczął się wydzierać i nagle zauważy, że znowu słyszy swój słodki, melodyjny głosik. Podziękował wiec Frankowi i razem wrócili do domu, ignorując fakt, ze na słoiku z pijawkami był napis "wyjątkowo płodne, nie stosować na ludziach".


Opowieść kończy się we właściwym momencie, bo atmosfera w kosmicznym więzieniu wyjątkowo się zaogniła. Wygląda na to, że kolesie Dirty Wolffa przestali rozróżniać, kto jest kim i zamierzają dobrać się do skóry naszemu bohaterowi.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #42

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2019 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.