Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #1

Deadpool #1

Deadpool #1

"Hey, It's Deadpool!" or "Our First Story Arc"

Postacie
Cytat

Deadpool: "The Bolivian Jungle. Steamy. Rank. More humid than a church pew on Sunday. And quiet... So deathly quiet."
Żołnierz: "Sir? I think I hear him. I... I think he's talking...?"
Deadpool: "Duh. It's called narration, you ignorant simp."

Streszczenie

W dusznej i parnej boliwijskiej dżungli czyhają różne niebezpieczeństwa. Jeśli jest się nieostrożnym, można się tu natknąć na obóz rewolucjonistów. Jeśli jest się rewolucjonistą, można się natknąć na Deadpoola, który przybył powstrzymać powstanie, zanim się zaczęło. Jeśli zaś jest się Deadpoolem - samotnym najemnikiem - trzeba wiać przed przeważającymi siłami wroga. A ponieważ ucieczka przez nieznaną dżunglę pieszo mija się z celem, najlepiej w takiej sytuacji użyć osobistego teleportera. Niestety, Wade Wilson właśnie odkrył, że jego współpracownik ,Weasel, pożyczył sobie baterie z jego jednostki transportowej. Nagle odbija się od czegoś twardego, co okazuje się być tytanowym mechanicznym pancerzem bojowym. Cóż począć w takiej sytuacji? Jeśli ma się na plecach wielkie, skradzione działo, najlepszym wyjściem wydaje się... chwycić za miecz. Po chwili jeden przeciwnik leży na ziemi, a Deadpool dosłownie siedzi na karku drugiemu. Jego celem jest zasilanie zbroi, do którego podłącza swój osobisty teleporter, by po chwili (pożegnawszy się ładnie i zabrawszy na pamiątkę jeden hełm) zniknąć w błysku światła.


Wilson pojawia się w innej części dżungli, aby dostarczyć skradzione działo innej grupie rewolucjonistów i zainkasować dwa miliony dolarów. Niestety okazuje się, że są to dwa miliony lokalnych dolarów z wąsatym wizerunkiem przyszłego wodza narodu. Osiągną one swoją wartość za kilka lat, jeśli oczywiście rewolucja się powiedzie. To jest jednak bardzo wątpliwe, bo pan Deadpool właśnie się zdenerwował. Dwoje tajemniczych ludzi obserwuje, jak wyładowuje swój gniew na partyzantach, bez uszczerbku na zdrowiu, po czym znika.


Chicago, dawna szkoła przyklasztorna, obecnie znana lepiej jako Hellhouse. Patch - łysy staruszek o wyjątkowo bujnych wąsach, który rozdziela zlecenia w tej szczurzej norze - wita Wilsona, od razu domagając się swojej działki z zysku. W odpowiedzi dostaje walizkę pełną bezwartościowych, zielonych papierków oraz wiązankę obelg i gróźb. Nieopodal siedzą Weasel i C.F. - przygłupi osiłek, którego Wade musi wysadzić ze swojego miejsca. Kiedy wreszcie siada i dostaje swoje piwo, zaczyna narzekać na złośliwy los. Do długiej listy złych rzeczy, jakie mu się przytrafiły, Weasel ośmiela się dodać Siryn, przez co zmuszony jest zająć się swoją złamaną szczęką.


Tymczasem w tajnej placówce na Antarktyce, trwają badania nad reaktorem zasilanym przez rdzeń gamma. Asystent doktora Langowkiego, pyta, czy aby nie brakuje mu przygód u boku pierwszej kanadyjskiej grupy superbohaterów, Walter jednak twierdzi, że zdecydowanie woli pracę w laboratorium. Tu przynajmniej nie obrywa co chwilę po głowie. On również obserwowany jest przez dwie osoby, które pozostają niezauważone, chociaż stoją w kącie.


San Francisko, kilka godzin później. Harcerka sprzedająca ciasteczka puka do drzwi jednego z domków, przeklinając w myślach to niewdzięczne zajęcie. Otwiera jej starsza pani w ciemnych okularach, która pyta kim jest i czego sobie życzy. Mała dochodzi do wniosku, że trzeba być ślepym, żeby nie rozpoznać harcerki z ciasteczkami, ale starsza pani wyprowadza ją z błędu: te okulary mają powstrzymać jej śmiercionośne spojrzenie mutanta. Wystraszona dziewczynka bierze nogi za pas, zostawiając ciasteczka. Ślepa Al. Zabiera paczuszkę, po czym wyłącza hologram, odsłaniając prawdziwy wygląd tej dziury i udaje się na górę, do pokoju Wade’a. Ten jest czymś bardzo zajęty i nie ma ochoty rozmawiać ze swoją zakładniczką, więc dochodzi do małego starcia. W końcu okazuje się, że Wilson majstrował przy swoim induktorze obrazu przed spotkaniem z Siryn.


W Antarktyce, Walter Langowski przygotowuje się do ostatecznego testu swojego wynalazku. Mija pełna napięcia chwila od czasu włączenia urządzenia do jego zadziałania, ale próba kończy się sukcesem i zielony promień wystrzeliwuje w niebo. Doktor Langowski proponuje obejrzeć go z zewnątrz i rusza do drzwi, zdejmując koszulę. Jeden z asystentów uprzedza go, żeby tak nie wychodził bo zamarznie - najwyraźniej zapomniał, że Walter jest Sasquatchem. Podczas gdy kudłaty olbrzym podziwia swoje dzieło, tajemnicza dwójka stwierdza, że jest gotowa i powiadomili już Patcha.


W parku Golden Gate, Wade rozmawia ze swoim przyjacielem Gerrym. Ciągle bawiąc się induktorem obrazu, narzeka, że zwykli ludzie - ładni ludzie - nawet nie zdają sobie sprawy z istnienia takich jak on. Kiedy dostaje wezwanie, wraca do zwykłej postaci i żegna się z kolegą. Ten chce się upewnić, czy Deadpool nie jest tylko wytworem jego chorej wyobraźni? Wade wyjaśnia, że jest jak najbardziej rzeczywistym zabijaką z holograficznym projektorem i osobistym teleporterem. Potem znika, żeby zameldować się w centrali.


Patch zebrał już wszystkich swoich najemników i czekał tylko na niego. Po miłym przywitaniu z T-Rayem i resztą, Wilson dowiaduje się, że nowy zleceniodawca zażyczył sobie, żeby wykonawca zadania był obeznany z kanadyjskimi przepisami wojskowymi i miał doświadczenie z Weapon X. Wydaje się więc naturalne, że on jest właściwą osobą do tej roboty, jednak w ramach kary z spóźnienie, Patch chce oddać to zadanie T-Rayowi, więc Wade musi ładnie poprosić.


Jakiś czas później Deadpool brnie przez arktyczne śniegi, kombinując, jakie wymyśle tortury zafunduje po powrocie tym, którzy go w to wpakowali. Widząc na horyzoncie zieloną poświatę, zgaduje, że dotarł do celu. Pozostaje tylko zakraść się do placówki, zostawić ładunek wybuchowy i ulotnić się. Nagle zauważa kilku ludzi i rzuca się na nich, żeby uratować przed wybuchem. Coś tu jest bardzo nie tak, bo według umowy nikogo nie miało być w tej placówce. W tej chwili, przez dziurę w ścianie wychodzi bardzo zdenerwowany Sasquatch. Okazuje się, że obaj panowie już się kiedyś spotkali, więc Wade chętnie powspominałby dawne czasy, kiedy to pracował dla Departamentu K, a Walter prowadził jego sesje terapeutyczne. Langowski dla odmiany chciałby mu wytłumaczyć, jakie skutki może mieć stopienie reaktora gamma dla całego świata. W trakcie szamotaniny, Wilson specjalnie strzela w osłonę reaktora, żeby zdenerwować Sasquatcha i dopiero kiedy komputer informuje o bliskim osiągnięciu masy krytycznej, dociera do niego, że zrobił coś głupiego. Utrzymując w całości resztki osłony, Walter wyjaśnia, że reaktor miał zbierać z atmosfery cząsteczki naładowane gamma i przekształcać promieniowanie na energię. Jeśli wybuchnie, spowoduje skażenie całej hemisfery, wywołując poparzenia, mutacje i nowotwory. Oczywiście, nikt nie powiedział o tym Wilsonowi, który teraz czuje się jak głupek i postanawia naprawić swój błąd. Jedynym sposobem na to, jest zmniejszenie masy rdzenia przez rozdrobnienie go. Przez chwilę Deadpool ma wielką ochotę uciec stąd do ciepłego łóżka, ale w końcu decyduje się zebrać pozostałe materiały wybuchowe i wskoczyć do reaktora. Płynąc do rdzenia, czuje jak powiększają się poparzenia popromienne, w końcu rzuca torbę z materiałem wybuchowym w sam środek. Po chwili eksplozja rozrywa rdzeń, likwidując zagrożenie. Sasquatch jest zadowolony z tego altruistycznego aktu heroizmu, dopóki nie znajduje ledwie żywego Wilsona. Wynosząc go ze zniszczonej placówki, obiecuje, że jeśli nie przeżyje, zapewni mu pogrzeb godny bohatera. Słabym głosem, Wade proponuje, żeby zakopali go głową w dół, to będą mieli dobre miejsce, żeby wetknąć kanadyjską flagę.


Kilka dni później. Na szczycie Statuy Wolności, tajemnicza dwójka - Zoe i Noah - oczekują na spotkanie z Deadpoolem. Ponieważ ten się nie zjawia, zamierzają zrezygnować, ale właśnie w tej chwili przybywa żądny zemsty najemnik. Nic sobie nie robiąc z jego gróźb, Zoe przedstawia ofertę firmy Landau, Luckman & Lake: Ciąg kosmicznych zdarzeń, który od dawna obserwowali, zbiega się do momentu, w którym może nastąpić ewolucyjny skok ludzkiej cywilizacji. Właściwie poprowadzony, może zaowocować powstaniem prawdziwego raju na ziemi, Deadpool zaś może stać się obrońcą i strażnikiem ludzkości - jeśli oczywiście podpisze kontrakt. To, że uratował świat przed skażeniem radioaktywnym i nie zabił Sasquatcha, świadczy, że dojrzał już do tej roli. Po chwili zastanowienia, Wade dochodzi do wniosku, że musieli się czegoś naćpać, bo ma gdzieś cały świat, a Langowskiego oszczędził tylko dlatego, że był mu winien piątaka. Potem oświadcza, że przez nich rozbolała go głowa i teleportuje się.


Mimo wątpliwości Noah, Zoe jest pewna, że Wilson jest właściwym człowiekiem do tego zadania. Może nawet okazać się ważniejszy, niż wydaje się ich szefom.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2021 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.