Avalon » Serie komiksowe » Deadpool » Deadpool #69

Deadpool #69

Deadpool #69

"Healing Factor" - finale

Postacie
Cytat

Reakcja Deadpoola na zakaz zabijania: "Well, that's a fine how-do-you-do. Why not tell birds not to sing? Why not tell beer not to be sudsy and flavourful?"

Streszczenie

Siedząc przy szpitalnym łóżku Sandi, Wade zastanawia się, dlaczego takie rzeczy zawsze przytrafiają się dobrym ludziom i co może zrobić, żeby poczuła się lepiej. Zawsze był tym niebezpiecznym i niedobrym typem, który potrafił tylko krzywdzić, ale niedługo nie będzie umiał zrobić nawet tego, jeśli neuro-wirus Black Swana sformatuje jego mózg. Przyrzeka jednak, że zanim do tego dojdzie, upewni się, że Sandi już nigdy nie zostanie skrzywdzona.


W pokoju są także Taskmaster i Ratbag. Ten pierwszy informuje, że sprawcą pobicia jest chłopak Sandi. Wade pyta czy policja już się nim zajęła, mając nadzieję, że jednak tak się nie stało. Dziewczyna przerywa im rozmowę, prosząc, żeby nie rozmawiali tak, jakby jej tu nie było. Wilson zmienia więc temat i stara się poprawić jej humor żartami o szpitalnym jedzeniu. W końcu mówi, że musi załatwić swoje sprawy z Black Swanem, póki jeszcze może, ale wcześniej zamierza zająć się jej byłym chłopakiem. Sandi nie chce go więcej widzieć, ale prosi, żeby Wade go nie zabijał. Ten, chociaż garnie się do ukarania drania, zgadza się.


Wychodząc z pokoju, Wilson zaczepia salowego i każe mu mieć oko na Sandi i spełniać wszystkie jej życzenia. Ratbag zaczyna się denerwować i chce mu coś powiedzieć, ale nie udaje mu się poskładać sensownych słów. Wade lekceważy to, ale gdy tylko oddala się, udający salowego Nijo kontaktuje się ze swoim pracodawcą, informując, że Deadpool jest na jego tropie.

Black Swan nakazuje mu zabić Sandi, przypominając, że jej pracodawca zabił brata Nijo, który był jednym z Czterech Wiatrów. Ten jednak sprzeciwia się, mówiąc, że chce zabić tylko i wyłącznie Wilsona.


Dwie godziny później. Jerry - były chłopak Sandi - próbuje wymknąć się ze swojego mieszkania, zanim zjawi się policja. Na schodach pożarowych spotyka jednak niespodziewanego gościa. Deadpool rzuca nim po całym dachu, nie chcąc słuchać wyjaśnień i obietnic, że Jerry zniknie z miasta na zawsze - prędzej czy później każdy musi zapłacić za swoje uczynki. Kiedy już dostatecznie skatował drania, Wade wyjaśnia mu, że nie zabił go tylko dlatego, że obiecał to Sandi, potem odchodzi. Jerry ma jednak pecha, bo na dachu jest też Taskmaster, który niczego nie obiecywał.


Przed wyjazdem Wade musi wykonać jeszcze kilka telefonów: pożegnać się z Siryne, poprosić Weasela o przysługę, pożartować z Wolviego, Kapitana Ameryki i ślepej Al, no i zorganizować transport do Niemiec. Kilka godzin później, razem z Ratbagiem zostaje wyrzucony z wojskowego samolotu nad terytorium wroga i ląduje tuż obok zamku Swana.


W środku, Nijo i jego pracodawca przygotowują się na przyjęcie gościa. Swan rozkazuje rozmieścić straże, wolno im strzelać, ale chce żeby Deadpool dostał się do niego żywy. A czas oczekiwania zamierza umilić sobie, słuchając Wagnera. Wilson jednak nadzwyczaj szybko radzi sobie z ochroną i po chwili rujnuje klasyczną architekturę zamku Swana, rozbijając łazika na ganku. Następnie doprowadza go do szału, niszcząc portrety głównego lokatora i zmieniając muzykę na folk, a w końcu rujnując jego prywatny gabinet. W tej scenerii przeciwnicy wreszcie stają twarzą w twarz. Wilson żąda wyjaśnień: czy Swan zaraził go neuro-wirusem tylko dlatego, że ubiegł go w zabiciu Czterech Wiatrów? Nijo również chciałby to wiedzieć, ale zanim Swan zaczyna wyjaśnienia, wyciąga ukryte w lasce ostrze i przebija nim Japończyka. Teraz wreszcie wyjaśnia, że to on zabił Cztery Wiatry, podczas gdy Deadpool robił z siebie błazna, rozstrzeliwując tacę z owocami. Miało to być ukoronowanie jego kariery, ostatnia mistrzowska robota, ale Wilson wszystko popsuł. Dlatego teraz osobiście dokona tego, z czym nie może poradzić sobie jego wirus - Deadpool musi umrzeć.


Wade nie powiedział jednak jeszcze ostatniego słowa. Pokazuje bombę, którą przyniósł ze sobą, grożąc wysadzeniem całego zamku. Żąda, żeby Swan naprawił mózg Ratbaga, ale ten twierdzi, że taka operacja może się nie udać. Nie ma jednak czasu na dyskusje, bo zegar tyka. Po dłuższej chwili Ratbag zaczyna mówić do rzeczy i przypomina sobie, kim jest, więc Wade każe mu natychmiast uciekać. Następnie pyta, czy Swan może naprawić także jego umysł, tym razem odpowiedź jest jednak zdecydowanie negatywna - wymazanych wspomnień nie można przywrócić. Pozostaje więc pożegnać się i wysadzić cały zamek.


Na to jednak nie zamierza pozwolić właściciel. Wiedząc, że Wilson nie zdradzi mu kodu rozbrajającego bombę, próbuje znaleźć go w jego umyśle, jednocześnie tocząc pojedynek na białą broń. Słysząc groźby pod adresem swoich przyjaciół, Deadpool staje do walki i powala Swana. Ten w zamian obcina mu rękę, w której trzymał bombę i przytrzymuje, konsekwentnie domagając się podania kodu. Wade postanawia więc wpuścić go do swojego umysłu, żeby doświadczył tych samych koszmarów, które on ma na co dzień.


Tymczasem Ratbag wydostał się z zamku i znalazł telefon. Dzwoni do Sandi, która właśnie wróciła do biura, żeby powiedzieć jej, że Deadpool nie wróci. Ona przeczuwała to. Właśnie znalazła pożegnalny prezent - rakietkę z ping-pongiem na gumce.


Black Swan nie poradził sobie z tym, co znalazł w głowie Wilsona i stracił przytomność. Na pożegnanie, Wade wyjaśnia mu dokładnie, dlaczego gardzi takimi jak on, po czy ciska nieprzytomnego do kominka. Teraz pozostaje tylko rozbroić bombę, zanim odliczanie dobiegnie końca. Niestety, kod do zapalnika zapisał sobie na ręce, którą odciął mu Swan i zanim zdąży po nią sięgnąć, na zegarze pojawiają się same zera i zamek wylatuje w powietrze.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Deadpool #69

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.