Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #437

Uncanny X-Men #437

Uncanny X-Men #437

"She Lies With The Angels" - part 1

Postacie
Cytat

Ray: "I heard Ben Grimm himself came through town one time an' he just stopped dead in his tracks when he saw Abraham Cabot! And he was, like, screamin' "Please don't hurt me! Please, just look thee other way! Look thee other way! For God's sake look the other way!" And that's how Ben Grimm turned into rocks an' becamee The Thing."

Streszczenie

Miasteczko Cumberland w Kentucky. Jeb Guthrie i jego czarnoskóry kolega siedzą na chodniku i oglądają swoją kolekcję kart, kpiąc przy tym z rodziny Cabotów. Nie lubią zwłaszcza Abrahama, ich rówieśnika, o którym mówią że nawet Thing wystraszyłby się jego twarzy. Szyderstwa dochodzą do uszu stojącego niedaleko Cabota. Abraham i jego dwaj kompani podchodzą do Jeba, pytając czy mało mu jeszcze lania, jakie dostawał od nich w szkole. Guthrie prowokująco oświadcza, że tak. Cabot nazywa jego rodzinę zbieraniną parszywych mutantów i uderza go w twarz. Jeb otrząsa się po ciosie i pokazuje mu swoją moc, która niedawno się ujawniła. Z jego oczu tryska wiązka błękitnej energii, która otacza krzyczącego ze strachu Abrahama. Do chłopców podbiega zaalarmowany krzykami szeryf. Jeden z kolegów Abrahama zarzuca na wrzeszczącego chłopaka kurtkę, ale nie tłumi to niebieskich płomieni. Jeb patrzy z satysfakcją na cierpiącego wroga. Nagle łom uderza go w potylicę i pozbawia przytomności. To Jason, właściciel stacji benzynowej, który krzyczy do protestującego szeryfa, że jak zwykle wszystkiemu są winni Guthrie i czarni. Rozwścieczony Raymond - przyjaciel Jeba chwyta jednego z towarzyszy Cabota i popycha go na Jasona. Ten zaskoczony przewraca się i upuszcza łom. Szeryf wyciąga broń i każe się wszystkim uspokoić. Nikt nie ma takiego zamiaru. Jeb wstaje, szykując się do kolejnego użycia mocy. Jason podnosi łom i rzuca w jego kierunku. Na jego drodze stoi nieświadomy szeryf. Aby go uratować, Jeb strzela potężną wiązką promieni. Dezintegrują one przedmiot i trafiają w stojący nieopodal samochód szeryfa. Auto wylatuje w powietrze, zabierając też ze sobą stację benzynową. Jeb ze złowrogą miną ostrzega, że to czeka każdego, kto zadrze z nim i jego przyjaciółmi. Szeryf wycelowuje w niego broń i każe mu wyłączyć szalejące w jego oczach promienie. Guthrie przypomina, że to on został zaatakowany. Szeryf powtarza nakaz i każe mu położyć się na ulicy. Upajający się mocą Jeb nie słucha go. Nie mając wyboru, szeryf strzela.


Szkoła Xaviera. Husk prosi Archangela o chwilę rozmowy. Choć Warren się zgadza, Paige zauważa jego nienaturalny dystans. Dziewczyna przypomina mu, że przyszedł niedawno do niej i wyglądało na to, że chce zacząć jakiś związek. Podoba się jej bardzo, ale chciałaby wiedzieć, na jakim gruncie stoi. Wie, że nie zauważała wtedy jego uczuć, a teraz, kiedy jest gotowa, zaczął jej unikać. Pyta otwarcie, czy powinna zacząć szukać miłości gdzie indziej. Warren z przykrością potwierdza i odchodzi. Husk z trudem tłumi łzy. Jakby tego było mało, podchodzi do niej Jubilee z telefonem. Jej brat Jeb został postrzelony.


Cumberland, dom Guthrie'ch. Przy łóżku Jeba zgromadzili się Husk i reszta rodzeństwa, matka Lucinda, szeryf, Raymond z ojcem i Warren, który właśnie wyleczył swą krwią ranę chłopaka. Jeb tłumaczy się, że przecież nikt nie ucierpiał a zniszczony dom i samochód były ubezpieczone. Lucinda powtarza mu, że postąpił bardzo głupio. Szeryf Pete słyszał, jak prowokował Abrahama do bójki. Myślała, że lepiej go wychowała, nawet jeśli chodziło o kogoś z rodziny Cabotów. Jebediah stwierdza, że od śmierci ojca zawsze kiedy spotyka ich coś złego, to przez Cabotów. Lucinda krzyczy, że tym razem to on zaczął i mógł usmażyć Abrahama na śmierć. Jeb wyjaśnia, że zna granice swoich możliwości i wiedział, jak daleko może się posunąć. Ray dodaje, że wszystko dokładnie zaplanowali by go nastraszyć. Wszyscy obecni nie wierzą własnym uszom. Szeryf oświadcza, że w tej sytuacji będzie musiał aresztować Jeba gdy tylko ten dojdzie do siebie. Jest też zmuszony wydać rodzinie nakaz opuszczenia miasta. To jedyny sposób, żeby zapobiec przelewowi krwi między zwaśnionymi klanami. Tymczasem Paige pyta, gdzie jest Josh, który zwykł po śmierci ojca pełnić funkcję głowy rodziny. Elizabeth wyjaśnia, że Joshua o niczym nie wie. Daje w miasteczku koncert ze swoim zespołem. Jeden z braci dodaje, że Josh "chodzi" z Rosalindą, córką organizatora koncertu. Paige ironiczne stwierdza, że przynajmniej jedna osoba w tej rodzinie ma normalne życie miłosne.


Amfiteatr. Kelnerki Rosalinda Aguilar i Julia Cabot obsługują klientów, oczekując na początek koncertu. W końcu światła gasną i na scenę wychodzi zespół. Josh Guthrie, rudowłosy chłopak z różowo upierzonymi skrzydłami jest wokalistą i gitarzystą. Jego niesamowity, pewny siebie głos elektryzuje publiczność. Piosenka opowiada o dwojgu kochanków, tragicznie rozdzielonych przez przeciwności losu. Rosalinda mówi Julii, że Josh jest jej chłopakiem i śpiewa tę piosenkę dla niej. Julii jednak wydaje się, że Guthrie patrzy na nią i do niej adresuje słowa. W myślach prosi Boga, by tak właśnie było.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #437

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.