Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #337

Uncanny X-Men #337

Uncanny X-Men #337

"Know Thy Enemy"

Postacie
Cytat

Beast: "Inconceivable. For weeks, as my deviant doppelganger delighted in deceiving you, you never laid a hand upon the so-called 'Black Beast'. Finally, I leap, bound and bequeath you with my presence... and this is what I get... Zakt?!"

Streszczenie

Profesor X oraz Wolverine znajdują się w części rezydencji kompletnie zdewastowanej przez Onslaughta. Xavier jest zrozpaczony faktem, że jego czyny bardziej zaszkodziły ich marzeniu, niż cały legion super-złoczyńców. Logan stara się go pocieszyć. Mówi, że choć ludzie się zmieniają, to ostatnie wydarzenia nie czynią go złym człowiekiem i nie przekreślają wszystkich szlachetnych uczynków, jakie Charles dokonał w życiu. Profesorowi jednak nie daje spokoju myśl, że tak naprawdę jemu i jego podopiecznym Onslaught w pewnym sensie zawsze będzie towarzyszył. Wolvie ponownie upomina mentora, aby nie sprowadzał swojego życia do jednego błędu i pomyślał o wielu ludziach, których uratował i że on sam, bardziej niż ktokolwiek wie, co to znaczy walczyć z wewnętrzymi demonami. Profesorowi ten ostatni argument wydaje się niedorzeczny i prosi Wolverine'a, aby nie trywializował jego postępku poprzez porównywanie go do swej własnej walki przeciw drzemiącej w nim bestii.


Nowy Jork. Na zgliszczach Central Parku stoi człowiek, który niedługo da się mocno we znaki uczniom Xaviera. Nazywa się Bastion i wkrótce sprawi, że mutanci będą odpowiadać za swe zbrodnie. Wszystko to dzięki Operacji: Zero Tolerancji.


Jednocześnie, w kraterze, który był epicentrum ataku Onslaughta zgromadzili się dziennikarze, aby wysłuchać manifestu przeciwko Homo Superior w wykonaniu jednego z kandydatów na prezydenta. Jest to również miejsce, w którym polegli Najpotężniejsi Bohaterowie Ziemi. Graydon Creed udaje przed przedstawicielami prasy, że jest zrozpaczony tymi tragicznymi wydarzeniami i obiecuje swym wyborcom, że jeśli oddadzą na niego głos, to położy kres rzezi. Będący tam również Peter Parker, który stracił wielu przyjaciół w walce z potworem, przejrzał jednak zamiary polityka.


Redakcja Daily Bugle. Ogladający właśnie reportaż z miejsca zdarzenia Jameson i Robertson kłócą się o to, czy wściekłość w oczach Creeda jest prawdziwa. Joe uważa, że wszystkie te emocje są jedynie na pokaz, natomiast Jonah, opierając się na swoim wieloletnim doświadczeniu jest przekonany, że stoi za tym coś innego. Chce, aby jego najlepsi reporterzy dowiedzieli się o polityku wszystkiego, co tylko się da.


Tymczasem Cyclops właśnie wstaje z łóżka, niszcząc przy okazji elektroniczny budzik, który dostał od Jean. Przez chwilę łudzi się, że może jego żona tego nie zauważy, ale za chwilę zdaje sobie sprawę, że raczej nie dochowa tajemnicy przed jedną z najsilniejszych telepatek na świecie. Wszedłszy do łazienki, spogląda w lustro i rozmyśla o tym, jak bardzo świat ostatnio się zmienił: Avengers i Fantastic Four nie żyją, X-Men zdradzeni przez jednego ze swoich, ale sam Scott nadal ma kochającą małżonkę i nadal jest ograniczony przez swą mutancką moc. Nagle przerywa mu Beast, który tak bardzo zaskoczył Summersa, iż ten postrzelił go swym promieniem optycznym. Hank wytyka swemu koledze, że kiedy przez kilka tygodni mieszkał z nimi jego zły sobowtór, to jego towarzysze nawet go nie tknęli, natomiast on zaraz po powrocie obrywa laserem. Scott pomaga mu wydostać się z wanny, do której wpadł po uderzeniu i już mieli razem wybrać się na śniadanie, gdy nagle Cyke poslizgnął się na lodowej pułapce zastawionej przez żartownisia-Icemana. Bobby śmieje się do rozpuku, ale Scott - wystrzeliwując kolejną wiązkę swych promieni, która po rykoszecie trafia prosto w Drake'a - odpłaca mu pięknym za nadobne.


Tymczasem Jean przygotowuje swoje słynne naleśniki i stara się pocieszyć Quicksilvera, który niedawno stracił żonę. Pietro dobrze wie, że musi żyć dalej, choćby ze względu na swoją córkę. Pomaga Phoenix zastawić stół do śniadania, a do kuchni wchodzi Psylocke, która informuje, że Warren źle się czuje i nie dołączy do nich.


Nad opuszczonym pustkowiem szykuje się do lądowania nieoznakowany odrzutowiec. Wysiada z niego Bastion, który - jak się okazuje - ma tu swoją tajną bazę, skrzętnie ukrytą dzięki elektronicznemu kamuflarzowi. Wchodzi wewnątrz, gdzie znajdują się jego ludzie pracujący nad odzyskanymi szczątkami Sentinelsów, przekalibrowanych zawczasu, aby służyły Onslaughtowi. Zwierzchnik naukowców - Harper - twierdzi, że po ukończeniu napraw mutanci nie będą wiedzieli, co w nich trafiło. Bastion jednak denerwuje i policzkuje swego podwładnego widząc, że ten przybrał jego wygląd. Wychodząc ostrzega, że jeśli sprawy nie pójdą po jego myśli, wszyscy pożałują.


W międzyczasie Xavier opowiada Loganowi o swojej przeszłości i o tym, że nie może pozbyć się poczucia winy za to, co się stało. Wolvie wobec tego prosi go, aby nie zamykał się w sobie i pozwolił sobie pomóc, tak jak on sam to uczynił, przyłączając się do X-Men.


A W instytucie mutanci szykują się do spożycia śniadania. Remy, który właśnie wszedł do środka, dziwi się, że wśród obecnych nie ma Rogue i Josepha, którzy poszli na śniadanie do Salem Center. Konsumpcję przerywa Wolvie, który wszedłszy oznajmia, że Charles nie jest w nastroju, aby przebywać z nimi. Mimo to wydaje się, że spokój znów zawitał w progi Szkoły Dla Młodych talentów...

Autor: Killah

Galeria numeru

Uncanny X-Men #337

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.