Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #338

Uncanny X-Men #338

Uncanny X-Men #338

"A Hope Reborn A Past Reclaimed"

Postacie
Cytat

Bobby: "Sam Guthrie, eh?"
Sam: "With a 'y'. Nice to meet you Drake Roberts"

Streszczenie

Archangel leży na podłodze zwijając się z bólu, który nęka jego pękające metalowe skrzydła. Staje nad nim Ozymandias, który mówi iż przez wiele lat sądził iż En Sabah Nur się pomylił, uważając iż Warren Worthington III godzien jest by przetrwać. Teraz jednak widzi, iż Apocalypse miał rację, bowiem Angel się odradza. Warren pyta co się dzieje, zaś Ozymandias oznajmia iż jego przemiana w jeźdźca Apokalipsy była jedynie początkiem. Los uśmiechnął się do niego. Metalowe skrzydła Archangela pękają, a ich miejsce pojawiają się pióra.


W rezydencji z pomieszczenia kontrolnego Wolverine, Storm i Quicksilver obserwują ćwiczenia Josepha. Jak stwierdza Beast to najbezpieczniejsza metoda zbadania co ze swej przeszłości pamięta Joseph. W sali ćwiczeń Joe wraz z Phoenix spogląda na odtwarzany holograficzny obraz starcia pierwszych X-Men z Magneto. Nie rozumie, jak mógł być niegdyś takim mężczyzną. Spogląda w jego oczy i widzi w nich pustkę. Jean stwierdza, iż brak emocjonalnych reakcji jest dobrą oznaką, bowiem sugeruje iż Xavierowi udało się na Avalonie wykasować jego mózg na dobre. Joseph stwierdza, iż nie zamierza powtórzyć błędów przeszłości i mówi Cyclopsowi jak bardzo się cieszy iż go zaakceptowali pomimo tego co uczynił. Gambot mówi, aby się nie cieszył, bowiem X-Men zaakceptowali nawet jego. Jak stwierdza Quicksilver to dzieło Xaviera, który zakorzenił w swych uczniach przekonanie iż każdemu można przebaczyć jego winy i pomóc. Nagle z cienia kąta sali wynurza się Psylocke, na co spoglądają zdziwieni X-Men. Storm stwierdza, iż wciąż nie przyzwyczaili się do jej nowych zdolności podróżowania poprzez cienie. Betsy nie ma zamiaru o tym teraz rozmawiać, prosząc o pomoc w odnalezieniu Warrena. Zniknął on ze swego apartamentu, a na podłodze leżało jedynie pióro.


Warren unosi się nad kościołem w Brooklynie, zastanawiając się czemu przyniosły go tutaj jego odrośnięte skrzydła. Tymczasem poniżej w konfesjonale ksiądz rozpoczyna spowiedź, nie wiedząc że po drugiej stronie konfesjonału klęczy Pyro. Kaszląc, chory na wirusa spuścizny mutant, prosi aby ostrzec wszystkich przed tym co planuje uczynić ona, bowiem on nie ma już czasu.


San Diego, kolejne miasto na trasie kampanii wyborczej Graydona Creeda. Drake Robertson, czyli Iceman który dołączył do sztabu Creeda aby go zinfiltrować, zwraca uwagę Jonahowi Jamesonowi aby nie palił. Ten w odpowiedzi oznajmia, iż przemyślał wiele spraw, tyczących się tego co wolno, a czego nie i doszedł do wniosku iż nie można pozwolić aby prezydentem tego kraju został ktoś, kto żeruje na strachu innych. Jako wydawca jednej z największych w USA gazet, nie zamierza do tego dopuścić. Zastanawia się czy pomysł Cyclopsa, aby mieć kampanię na oku z bliska był dobry. Poparcie Creeda rośnie z dnia na dzień, zwłaszcza gdy oficjalnie zerwał on swe związki z grupą Friends of Humanity. Wkrótce Bobby poznaje nowego osobistego asystenta Graydona Creeda, Samsona Guthry. Cannonball zbliżył się do Creeda bardziej niż Bobby.


X-Men podążają blackbirdem w stronę płonącego kościoła na Brooklynie, gdzie wykryli na skanerach obecność Archangela, a także innego mutanta. Josepha denerwuje utkwiony w nim przez cały czas lotu wzrok Logana. Docierają nad kościół, gdzie Warren podaje im księdza, potrzebującego pomocy po oparzeniach. X-Men nie mogą się nadziwić, iż skrzydła Warrena odrosły. Kościół ogarniają większe płomienie i pojawia się Pyro, wykrzykując iż umiera i nie chce zabrać ich ze sobą. Gambit rzuca weń kartami, lecz nie przelatują one przez ognistą zasłonę. Joseph owija Pyra metalem, a ten rozpoznaje w nim Magneto. Wolverine zadaje cios Josephowi, myśląc iż chce on zabić Pyro, lecz ten wyjaśnia iż pragnął go jedynie nastraszyć. Chorego mutanta trzeba zabrać na wyspę Muir.


Pyro szepcze, iż oni usiłują zmusić go do różnych rzeczy... a także do zabicia kogoś, kogo nie chce zabić. Lecz tak naprawdę to ona chce tej śmierci... nie udaje mu się wyjaśnić nic więcej, bowiem przykrywa go ziemia. To Avalanche zabrał swego kompana i ucieka z nim pod ziemią, osłonięty jej tonami. X-Men zastanawiają się czy zwrócił się on przeciw swym kompanom, a ksiądz mówi iż ze spowiedzi wynikało iż zawarł pokój ze sobą. Warren rozmyśla o swej przemianie zastanawiając się czy i jemu teraz to się uda.

Autor: Killah

Galeria numeru

Uncanny X-Men #338

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.