Avalon » Serie komiksowe » Uncanny X-Men » Uncanny X-Men #443

Uncanny X-Men #443

Uncanny X-Men #443

"Of Darkest Nights" - part 2

Postacie
Streszczenie

Genosha. Toad Młodszy i cała reszta wyznawców Magneto pada na kolana, widząc przed sobą trójkę dzieci swego mistrza. Nazywają Polaris swoją królową. Lorna każe im wstać. Toad Młodszy tłumaczy zakłopotanej kobiecie, że Magnus naznaczył ją jako swoją następczynię. Quicksilver szepcze Wandzie, że ojciec najwyraźniej zapomniał o nich. Scarlet pyta go, czy naprawdę chciałby być jego następcą po tym, co zrobił z Nowym Jorkiem? Pietro przyznaje jej rację. Lorna ze złością każe Genoshanom w końcu wstać z ziemi. Wolverine ironicznie stwierdza, że Magneto miał przeczucie wybierając ją. Ostatnio bardzo często oglądają ją z "mrocznej" strony. Xavier mówi, że chodzi tu o coś więcej niż filozofię. Polaris pyta go, czy naprawdę? Ona uważa, ze pomimo tego co uczynił Magneto, otaczający ich mutanci mają słuszność czcząc jego pamięć. Dobro i zło nie zawsze się wykluczają. Przypomina im o Syndromie Sztokholmskim - zakładnicy solidaryzujący się ze swoimi porywaczami. We wczesnych latach siedemdziesiątych w Sztokholmie dwójka mężczyzn trzymała przez sześć dni jako zakładników trzy kobiety i mężczyznę. Gdy zostali aresztowani, byli zakładnicy wystąpili w ich obronie. Dwie spośród kobiet nawet zaręczyły się później z porywaczami. Próbowano wyjaśnić to na wiele sposobów, Lorna ma jednak swoją własną teorię. Wszyscy pożądają, chcą napięcia, pasji - przypływu adrenaliny związanego z czymś złym. A jednocześnie nadal chcą wierzyć że dobro zwycięży zło a dobrzy ludzie nie robią złych rzeczy, co jest oczywistą bzdurą. Działania ludzi zależą od okoliczności i charakteru i ci określani jako dobrzy są w stanie zrobić coś złego. A źli - dobrego. Kiedy wszyscy myśleli, że Havok zginął w wybuchu samolotu, Magneto przygarnął zagubioną Lornę i pomógł jej w pracy nad mocami. Był dla niej dobrym nauczycielem i mentorem. Zakładnicy dostrzegają drobne uprzejmości ze strony oprawców na tle ogólnego terroru. Niektórzy wierzą, że tego rodzaju nastrój tworzy się także w szkołach zamkniętych. Xavier odpiera, że każde środowisko szkolne może wytworzyć taki nastrój, ale rezultaty zależą od wizji tego, kto stoi na czele. Polaris pyta go, kto ustala która wizja jest słuszna? Mieszkańcy Genoshy zginęli, ponieważ ludzie są w najlepszym razie ignorantami jeśli nie rasistami. Światowi przywódcy nazwali atak Magneto zbrodnią przeciwko ludzkości i zatwierdzają ustawy o zbrojeniach przeciwko mutantom. Wydają zgodę na budowę Sentineli, takich jak te, które zniszczyły tą wyspę. Ich ofiary są nieodżałowane, święte. Ofiary Genoshy to nieszczęśliwy wypadek. Magneto miał rację, w pewien sposób ludzie ich nienawidzą albo widzieliby hipokryzję ukrytą w tych określeniach. Charles uczy współczucia i zrozumienia dla innych. Ale co, jeśli się myli i świat nie jest w stanie ich zrozumieć? To Cassandra Nova zniszczyła ten kraj, ale za pomocą narzędzi zbudowanych przez ludzi. Kogo więc winić? I kto ochroni mutantów przed hipokryzją i głupotą ludzi? Magneto był złym człowiekiem, ale czy on i jego ludzie zasłużyli na taki los? Czy źle zrobił pokazując na przykładzie Nowego Jorku co wycierpieli mutanci?

 

Profesor odpowiada, że to było złe. Niczego nie był bardziej pewny. Lorna sugeruje, że jeśli oni są prześladowani to mają prawo prześladować innych. To nieprawda. Że jeśli są nieświadomi roli jaką odgrywają w tym horrorze, to można poświęcić ich życia by ich uświadomić? Nieprawda. Nie przegapił niczego co dostrzegał Magneto. Każe jej spojrzeć na twarze bliskich ofiar Magnusa jeśli uważa, że te śmierci były potrzebne. Magneto zdobył ich uwagę, ale są zbyt skrzywdzeni by choć próbować go zrozumieć. Taka droga jest i będzie zła. Powinni być ponad to. On wierzy, że jedyną drogą jest droga prawdy i zrozumienia. Zwalczanie ognia ogniem nakręca tylko spiralę przemocy i nie doprowadzi do niczego dobrego. On nie chce żyć w takim świecie. Uczynił swój wybór, wie że postąpił słusznie i nie rozgrzeszy Magneto. Jego wzrok pada na wciąż leżący na ziemi worek z ciałem Magnusa i profesor pogrąża się w zadumie. Wolverine mówi Lornie, że świetnie to zagrała. Polaris odpiera, że nie grała. Uważa, że mieszkańcy Nowego Jorku świadomie lub nie są współwinni zagładzie Genoshy. Magneto uświadomił im, że mutanci mogą oddać cios. Xavier nie kryjąc gniewu powtarza, że nikt nie zrozumie takiego przesłania. Ludzi można przekonać tylko pokojowo. Lorna mówi, że to nie jest walka którą można wygrać przez obywatelskie nieposłuszeństwo. Synch, Skin i Colossus nie żyją z powodu ludzi [magnez jej padł na mózg chyba, Synch zginął z rąk mutanta a Colossus popełnił samobójstwo - Christoff]. Polaris unosi magnetycznie fotel Charlesa i Wolverine'a. Krzyczy, że ludzie zabili Skina na trawniku przed ich domem. Owija Logana zwojami metalu i rzuca go na bok. Pyta profesora, czy jest gotów na śmierć? Xavier krzyczy, że pokój jest rozwiązaniem. Mniejszość jest słaba tylko jeśli nie zabiera głosu. Lorna odpiera, że rasizm nie skończył się ze śmiercią jego uczniów. Charles mówi, że poziom tolerancji na świecie jest tak wielki jak nigdy. Zgniatając jego wózek Lorna mówi, że właśnie go zabija. Wyrwany z ziemi metal powala pędzącego z odsieczą Quicksilvera. Groźny gest ręką zmusza Wandę do rozproszenia zebranej energii. Lorna mówi Xavierowi, że może się uratować tylko zabijając ją. Co zrobi? Metalowe macki zaciskają się. Charles mówi, że w takim razie umrze. Polaris patrzy na niego i nie może powstrzymać łez. Wypuszcza Charlesa z uścisku i błyskawicznie odbudowuje wózek. Uwalnia też Logana. Ze smutkiem mówi, że ona nie chce umrzeć. Chce się zmienić na lepsze zanim on zostanie pojmany i ukrzyżowany. Jest dla nich nauczycielem i mentorem i znaczy dla nich wszystko. Kocha go. Pyta, dlaczego nie potrafi nawet walczyć o własne przetrwanie? Profesor oświadcza, że jeśli miałoby to oznaczać cierpienie innych, nie zrobi nic. Tłumiąc płacz Lorna podchodzi do zniszczonego przez Wolverine'a pomnika. Za pomocą swej mocy unosi jego zwalone elementy. Płaty metalu unoszą się do góry, błyskawicznie formując nową konstrukcję. To wspólny pomnik Xaviera i Magneto, zwieńczony symbolem feniksa. Lorna woła z góry, że kocha Charlesa, ale nie chce żeby był to jego pomnik żałobny. I odlatuje. Wanda i Pietro również odchodzą, chcąc jak najszybciej opuścić tą wyspę. Wolverine prosi profesora, żeby leciał z nimi. Charles każe im iść bez niego. Logan zostawia go, stwierdzając że chce marnować swe piękne słowa dla śmietniska. Kiedy Xavier traci całą czwórkę z oczu, patrzy raz jeszcze na leżące na ziemi ciało Magnusa i mówi przyjacielowi, że chyba nie zostało już nic do powiedzenia.

Autor: Christoff

Galeria numeru

Uncanny X-Men #443

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.