Avalon » Serie komiksowe » Soldier X » Soldier X #1

Soldier X #1

Soldier X #1

"Dear Irene..."

Postacie
Cytat

Nefer: "Spit of steel, yes? I'm impressed!"
Cable: "The metal of my arm is... dissolving. And it's less painful to eject the bits through this end."

Streszczenie

[Uwaga: Wydarzenia przedstawione w tej serii miały miejsce pomiędzy Cable v2 #107 a Weapon X v2 #6]


"Nathan Summers jest nie tylko jednym z najpotężniejszych mutantów na świecie ale i żołnierzem. Znany także jako Cable, przybył do teraźniejszości z misją ratowania przyszłości. Pokonał swojego arcywroga i wyleczył się z techno-organicznego wirusa trawiącego jego ciało, lecz to wyzdrowienie spowodowało gwałtowny wzrost jego telekinetycznych zdolności, które są teraz niemal poza kontrolą. Nathan jest niepewny swoich mocy i swojego miejsca na tym świecie. Bez przyszłości jaką znał i mając za wroga swoje własne ciało, Nathan walczy by ratować teraźniejszość, przyszłość i samego siebie jako Soldier X."


W samolocie lecącym nad Stanami Zjednoczonymi, delikatnie mówiąc puszysta kobieta wpada w panikę widząc mężczyznę ściągającego buty i oskarża go o terroryzm i ukrywanie ładunków wybuchowych w obuwiu. Jej paranoiczny strach szybko rozprzestrzenił się na wszystkich pasażerów. Ludzie zaczynają krzyczeć i bić się między sobą, wybucha ogólna panika. Załoga samolotu podchodzi bardzo spokojnie do tego zdarzenia, nazywając je kolejnym fałszywym but-alarmem. Stewardessa próbująca załagodzić całą sytuację zostaje znokautowana lecącą torbą i pada brocząc krwią z nosa na siedzącą z przodu Irene Merryweather. Irene jednak nie zwraca uwagi ani na nią ani na oszalały tłum za jej plecami, tylko nerwowo pisze coś na laptopie.


W biurowcu Daily Bugle w Nowym Yorku, redaktor Robbie Robertson, zastępca redaktora naczelnego, wzywa Irene do swojego gabinetu. Jest wyraźnie niezadowolony z jej ostatniego artykułu, który wygląda jakby był napisany w pośpiechu, w drodze powrotnej z konferencji, na której Merryweather nawet nie była, a powinna być. Irene próbuje się tłumaczyć, że dostała cynk w sprawie Cable'a. Ale Robertson tylko marszczy brwi i mówi, że kobiet marnuje swój talent, a Summers najprawdopodobniej nie żyje od dwóch lat. Lecz Irene zna Nathana i nie wierzy w jego śmierć. Reporterka prosi o jeszcze jedną szansę i dostaje ją. Ma napisać artykuł o pokazowym turnieju Basho odbywającym się tego samego dnia wieczorem. Irene wychodzi wdzięczna z redakcji zastanawiając się co to jest to Basho.


Wieczorem, na zawodach sumo NYC Basho. Na trybunach siedzi Irene, jest znudzona, w przeciwieństwie do Helen, swojej koleżanki z którą tam przyszła. Ta wydaje się być bardzo podekscytowana wyczynami blisko dwustukilowych zapaśników na ringu. Irene wychodzi do łazienki i stojąc przed lustrem zaczyna rozmyślać o Nathanie, czy kiedykolwiek jeszcze do niej napisze, czy to prawda, że nie żyje. Wtedy w drzwiach pojawia się niski, pękaty mężczyzna w kapeluszu i po kilku żartobliwych tekstach, (przynajmniej w jego mniemaniu bo śmieje się po nich do rozpuku) zaczyna ją wypytywać o Summersa. Nagle do łazienki wskakuje ninja w pomarańczowym stroju, macha rękoma i wydaje z siebie okrzyki bojowe. Mężczyzna w kapeluszu próbuje ochronić Merryweather, ale zanim cokolwiek zrobi, ta powala pomarańczowego ninje jednym kopnięciem i żąda wyjaśnień. Po chwili mężczyźni przedstawiają się jako Dragonfly i Gilbert Jordan, obaj są agentami niskiej rangi S.H.I.E.L.D. liczącymi na awans po odnalezieniu Cable'a, a cała ta mistyfikacja miała na celu zdobycie zaufania Irene. Po krótkiej rozmowie agenci dochodzą do wniosku, że reporterka nie wie gdzie Summers obecnie przebywa. Wtenczas do łazienki wpada trójka uzbrojonych ludzi chcących porwać Irene i nie jest to już część przedstawienia jakie przed chwilą urządzili agenci. Na szczęście tuż za nimi wszedł ogromny zapaśnik, wybierający się na przyjęcie, przebrany za Sailor Sagittarius [bohaterkę Zodiakalnych Czarodziejek :D - Black Bolt] i nokautuje napastników bez większego wysiłku. Kiedy Dragonfly i Jordan są zajęci aresztowaniem niedoszłych porywaczy, transseksualny zapaśnik podaje w tajemnicy Irene płytę CD i mówi, że jest ona od Nathana. Po turnieju Basho, Merryweather prosi Helen o przysłanie mailem opisu wszystkiego co zdarzyło się na ringu podczas jej nieobecności i czym prędzej udaje się do domu by, sprawdzić co znajduje się na CD.


Na płycie jest list, w którym Cable wyjaśnia dlaczego od dwóch lat nie dawał znaku życia i prosi o wysłuchanie jego historii. Pisze, że dostał anonimową wiadomość, żeby pojechać do świątyni Abu Simbel w Egipcie i myśląc, że to od Irene stawił się w wyznaczonym miejscu. Lecz tam spotkał tylko starszego Egipcjanina o imieniu Nefer, który od razu poznał, że Nathan nie pochodzi z teraźniejszości. W tym samym, czasie kiedy Cable rozmawiał z Egipcjaninem, przed świątynią pijany mężczyzna z Bogurodzicą na ustach jeździ na skradzionym wielbłądzie i rozgania turystów kijem. To Kazimierz, przyjaciel Nefera. Gdy jeden z arabów chce zastrzelić złodzieja, Cable chrząka i wypluwa kawałek swojej zbroi, która w obecnym stanie Nathana powoli się rozkłada. Cząstka metalu leci z taką siłą, że przebija broń oraz rękę araba. Kazimierz spada z wielbłąda i wraz z Summersem i Neferem ucieka w pobliskie ruiny. Tam, popijając wino i rozmawiając o żołnierskiej doli i własnych domach, czekają aż do zmroku. Okazuje się, że nowopoznani mężczyźni są bojownikami z zamierzchłych czasów, zagubionymi w czasie, Nefer jest egipskim wojownikiem sprzed tysięcy lat a Kazimierz husarzem z XVI wieku. Ale to nie oni wysłali anonim do Nathana. Wieczorem, kiedy sytuacja przed świątynią się uspokoiła Kazimierz i Nefer odchodzą a Cable wraca do swojego wypożyczonego jeepa, wykasłując po drodze kolejne metalowe kawałki. Przy samochodzie stoi niska, pomarszczona postać dobrze znana Nathanowi, to ona wezwała go do Egiptu. Cable nie może pohamować radości na widok swojego zaginionego miesiące temu mentora, Blaquesmitha.

Autor: Black Bolt

Galeria numeru

Soldier X #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.