Avalon » Serie komiksowe » 1602: New World » 1602: New World #2

1602: New World #2

1602: New World #2

part 2

Cytat


Hulk (do Jonaha Jamesona): "Puny, puling 'uman. Always screamin', lyin', hatin'. Can you leave no thing BE?"

Streszczenie

Rssoanoke, terytorium Indian. Norman Osborne prezentuje jednemu z indiańskich plemion niezwykle korzystny - jak sam twierdzi - kontrakt. Czerwonoskórzy nie wydają się jednak jego propozycją specjalnie zainteresowani; co więcej, uważają ją za obrazę. Zdumiony Osborne orientuje się, że Indianie umieją przeczytać prezentowany przez niego dokument. Przywódczyni plemienia mówi, że tę umiejętność zawdzięczają Rohjazowi, który ostrzegł ich także, by nie wierzyli przybyszom ze Starego Świata. Osborne, który zamierzał namówić tubylców, by oddali całą swoją ziemię za niewiele warte błyskotki, zdaje sobie sprawę, że jego sytuacja jest dosyć niewesoła. Jeden z Indian stojących obok przywódczyni proponuje wprost, by pozbyć się intruza. Dyskusję na ten temat przerywa jednak hałas: przywódczyni plemienia mówi, że na decyzję w sprawie Osborne'a przyjdzie jeszcze czas.


Niedaleko miejsca, w którym toczy się rozmowa, ujrzeć można niezwykły widok: wielkiego jaszczura, na którego grzbiecie stoi - lub przynajmniej stara się stać - kilka osób. Peter Parquagh, w otoczeniu grupki uratowanych niedawno dzieci, zbliża się do miejsca, w którym znajdują się Osborne i tubylcy. Dzieciom stojącym na grzbiecie jaszczura podoba się niezwykła jazda; Parquaghowi, który stara się ochronić je od spadnięcia na ziemię - o wiele mniej. Gdy przywódczyni plemienia podchodzi do dinozaura, dzieci bez problemu zsiadają z wielkiego gada, ubawione wycieczką. Przywódczyni informuje tymczasem Osborne'a na osobności, że tylko ich przybyciu zawdzięcza to, że ujdzie z terytorium Indian z życiem.


Parquagh oddala się szybko z ziemi czerwonoskórych i zmierza w kierunku kolonii. Po drodze wypróbowuje swoje nowe umiejętności: wie już, że może wysoko skakać i przyczepiać się do niemal każdej powierzchni. Wątpi jednak, czy te talenty w jakikolwiek sposób mogą pomóc Virginii. Dziewczyna, pod postacią białego tyranozaura, walczy z Czarorodnym o imieniu Hulk. Człekokształtny stwór stara się powstrzymać ją przed atakiem na inne dinozaury, które wcześniej napadły na kolonię Roanoke. W pewnej chwili biały jaszczur ciska Czarorodnym w pobliski budynek. Tym budynkiem jest redakcja "Daily Trumpet"; założyciel gazety, Jonah Jameson, z przerażeniem patrzy jak walczące ze sobą stwory rujnują jego własność. Przez chwilę pociesza się myślą, że przynajmniej drukarska prasa pozostała nienaruszona - lecz po chwili również i maszyna zostaje roztrzaskana przez spadającego na nią tyranozaura. Jameson kopie oszołomionego gada, by w następnej chwili zostać odepchniętym od jaszczura przez Parquagha. Chłopak sugeruje, by oddalić się od stworów jak najszybciej; dinozaur podnosi się tymczasem i rusza w stronę obu mężczyzn.


Nagle uwagę gada odwraca strzał: gubernator Dare wypala w kierunku tyranozaura. Kula sięga celu i zwierzę spogląda w stronę Dare'a. Przed oddaniem kolejnego strzału powstrzymuje gubernatora Parquagh, który zbija mężczyznę z nóg i wytrąca mu z rąk strzelbę. Sam łapie dinozaura za koniec ogona i ciągnięty przez spłoszone zwierzę, oddala się od zabudowań...


Mieszkańcy Roanoke powoli dochodzą do siebie po ataku dinozaurów. Część zbiera się wokół gubernatora, niektórzy oglądają zniszczone domostwa. Pomiędzy ruinami wciąż jest kilka wielkich gadów; obok nich stoi człekokształtna postać zwana Hulkiem. Jameson, rozjuszony zdewastowaniem "Daily Trumpet", domaga się aresztowania stwora. Czarorodny stoi na razie spokojnie, nie reagując na ataki dziennikarza. Parquagh, oddalony nieco od kolonii, usiłuje tymczasem uspokoić Virginię i skłonić ją do zatrzymania się. Ta jednak go nie słucha i biegnie dalej przez las.


W kolonii Jonah Jameson w dalszym ciągu domaga się ukarania Hulka; inni mieszkańcy nie podzielają jednak jego zdania. Gubernator Dare dziękuje Czarorodnemu za pomoc w powstrzymaniu dinozaurów. W międzyczasie jeden z mniejszych jaszczurów zaczyna zjadać najnowszy egzemplarz "Daily Trumpet". Jameson reaguje na to z irytacją, krzycząc i płosząc zwierzę. Hulk unosi rozzłoszczonego redaktora na ziemię, pytając, czy nie może zostawić żadnego stworzenia w spokoju.


Napiętą sytuację przerywa pojawienie się Parquagha, który z nieprzytomną Virginią podchodzi do zgromadzonych wokół Hulka ludzi. Chłopak, który już wcześniej rozpoznał w strzępach noszonych przez stwora ubranie Davida Bannera, zwraca się do Czarorodnego z prośbą, by nie robił Jamesonowi krzywdy. Hulk rozpoznaje Parquagha i decyduje się postawić Jamesona na ziemi. Mówi Peterowi, iż czyni tak, gdyż nie jest mordercą; ostrzega jednak, by Parquagh nie łudził się co do samego Bannera: ten mordował ludzi wielokrotnie. W następnej chwili człekokształtny stwór znika; na jego miejscu pojawia się oszołomiony sługa króla Jakuba, który wszystko, co działo się do tego momentu, uważa za jakiś dziwaczny sen. Jeden z kolonistów, rozpoznając Bannera, zamierza się na niego mieczem. Gubernator próbuje go powstrzymać, mówiąc, że w Roanoke nie zabija się bezbronnych. Mężczyzna nadal upiera się przy swoim zamiarze. W końcu przed śmiertelnym ciosem ratuje królewskiego dworzanina nie gubernator, a jeden z dinozarów, który unosi Bannera poza zasięg miecza.


Wieczorem w domu gubernatora Peter Parquagh rozmawia z Virginią. Dziewczynę niepokoją jej kolejne przemiany i to, że przy każdej z nich staje się coraz bardziej niebezpiecznym zwierzęciem. Po rozmowie z córką gubernatora Peter idzie w stronę jednego z budynków, gdzie trwa właśnie narada mieszkańców kolonii. Głos ma nowoprzybyły Norman Osborne, który łączy ostatni atak jaszczurów z pojawieniem się w Nowym Świecie Czarorodnych. Dowodzi też, że obecność istot obdarzonych niezwykłymi mocami związana jest z Rohjazem i mieszkającym w pobliżu plemieniem Indian. Sugeruje, że oni wszyscy stanowią niezwykłe niebezpieczeństwo dla mieszkańców kolonii.


Gdy narada się kończy, Parquagh prosi o rozmowę gubernatora Dare'a. Mówi, że nie dowierza słowom Osborne'a i że Indianie nie stanowią dla kolonistów większego zagrożenia. Gubernator zdaje się jednak być przekonany relacjami Osborne'a i przekonuje Petera, że sytuacji, w jakiej znajduje się kolonia, wszyscy jej mieszkańcy powinni sobie wierzyć i wspierać nawzajem.


W ostatniej scenie numeru przenosimy się do Londynu. Jakub Stuart przygląda się właśnie pracy rzemieślników, którzy wbudowują w okna jego komnat kraty. Za jego plecami widać błyski wyładowań elektrycznych. Władca rozmawia z kimś stojącym w głębi pomieszczenia, opowiadając mu o ostatnich wypadkach. Przybysz jest poddanym króla Hiszpanii, Filipa. To od niego pochodzą montowane właśnie maszyny, które mają sprawić, iż do komnat władcy nie wtargnie już nikt niepowołany. Stuart zwierza się swojemu gościowi, iż niepokoi się o swego sługę, którego wysłał z misją do Nowego Świata. Przybysz, okuty w dziwną, skrzącą od "błyskawic" zbroję, przyrzeka, że odnajdzie królewskiego sługę, a jeśli okaże się, iż nie był on lojalny - zabije go jako zdrajcę.

Autor: Gokuma

Galeria numeru

1602: New World #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.