Avalon » Serie komiksowe » Muties » Muties #2

Muties #2

Muties #2

"Toy Soldiers"

Postacie
Cytat

Oh, that I had wings like a dove: for than I would fly away and be at rest.
-- Psalm 55:6 --

Streszczenie

Postać w przypominającej owada zbroi [nieodparcie kojarząca mi się z Masked Riderem, takim serialem w stylu Power Rangers - Gil], pędzi na swoim czerwonym motorze wprost na buldożer. Wybijając się z jego pługu wyskakuje w powietrze, ale zostaje trafiona przez innego osobnika w zbroi. W porę jednak zeskakuje z motoru i udaje mu się jeszcze trafić kolejnego przeciwnika, nadlatującego na ogromnej osie a wtedy...


Do pokoju wchodzi matka Seijiego. Widząc, że chłopak znowu animuje zabawki, używając telekinezy, zaczyna go strofować, przypominając, że takie zabawy są niebezpieczne, bo gdyby ktoś poznał jego sekret, źli ludzi mogliby zechcieć go zabrać. Sesji przeprasza i pomaga jej pozbierać zakupy, które upuściła z wrażenia.


Później. Ogromny Japończyk siedzi przy stole, polewając sobie sake i narzekając, że przez cały dzień szukał pracy, więc kiedy wraca do domu, obiad powinien być na stole. Matka Seijiego przeprasza i spieszy się, jak może, lecz przy tym przewraca garnek. Widząc to, Noboru wpada w furię i krzyczy, że nie powinien przyjmować jej i dzieciaka pod swój dach. Już ma ją uderzyć, ale w ostatnich chwili uderza w garnek, ostrzegając, by nie wyprowadzała go z równowagi. Ikeda prosi, by się uspokoił, ale to tym bardziej go denerwuje. Ściąga pasek i zamierza się nim na żonę, ale wtedy w drogę wchodzi mu Seiji, który zostaje odepchnięty i może tylko przyglądać się, jak ojczym katuje jego matkę.


Kolejny pojedynek bohaterów w zbrojach zostaje przerwany przez pukanie do drzwi. Mimo podbitych oczu, Ikeda uśmiecha się i mówi, że wszystko jest w porządku. Noboru wyszedł, więc może znowu bawić się w salonie.


Następnego ranka, Ikeda z trudem budzi Noboru, który od rana jest opryskliwy. Sesji ogląda kreskówki [które dla odmiany wyglądają jak Dragon Ball - Gil], od czasu do czasu biegając do kuchni w przerwach. Podczas jednego z wypadów, ojczym zatrzymuje go, ściskając za ramię i ostrzega, że jeśli jeszcze raz spróbuje się wtrącić w dyskusję między nim a matką, poderżnie mu gardło.


Zamaskowany wojownik toczy zacięty pojedynek z ogromnym transformerem. Animacja tej sceny tak bardzo pochłonęła Seijiego, że przestał kontrolować uboczne efekty swojej telekinezy, a poświata i odgłosy zwróciły uwagę Noboru, oglądającego mecz w salonie. Gdy zagląda do pokoju rzez uchylone drzwi, widzi chłopaka, otoczonego przez niebieskie światło i latające zabawki.


Gdy Ikeda wraca do domu, Noboru zaciąga ją do sypialni, zanim Sesji zdąży się przywitać. Zza zamkniętych drzwi dobiegają odgłosy kłótni. Noboru twierdzi, że rząd zapłaci za wydanie mutanta i mimo protestów kobiety, zamierza sprzedać chłopca. Nagle, wypada z sypialni i rusza ku niemu. Ikeda próbuje go zatrzymać, ale wtedy chwyta ją za gardło i podnosi do góry. Sesji nie wytrzymuje i rzuca się na niego, gryząc w ręką. Ojczym krzyczy, że zabije go za to, a wtedy chłopak wydaje z siebie niemy okrzyk i rozbłyska błękitnym światłem. Z jego pokoju wylatują wszystkie zabawki, otaczając Noboru i atakując go. Grubas potyka się o zabawkowy samochód i pada na ziemię, ale zaraz wstaje i nie zważając na zabawki, napiera na chłopca. Ten wycofuje się, aż na balkon, a gdy ojczym wybiega za nim z furią, obaj wypadają przez barierkę.


Lekarz informuje panią Honda, że nie udało się uratować jej męża, ale chłopak przeżył, chociaż jest w śpiączce i może pozostać sparaliżowany. Ikeda staje przy łóżku syna i przeprasza go za wszystko. Stawia na szafce jego ulubioną zabawkę i wychodzi z płaczem. Po chwili, jeździec w zbroi znów rusza do akcji.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Muties #2

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.