Avalon » Serie komiksowe » Muties » Muties #4

Muties #4

Muties #4

"... Love, Jisa"

Postacie
Cytat

Love looks not with the eyes, but with the mind, and therefore is winged Cupid painted blind.
-- William Shakespeare: Sen Nocy Letniej - -

Streszczenie

Jisa zawsze wierzyła w zrządzenia losu, dlatego gdy poznała Laolo i zakochała się w nim, postanowiła postawić wszystko na jedną kartę. Tej nocy, przyszedł pod jej okno i pomógł wymknąć się z domu, by razem mogli udać się do jednej z wielu dyskotek w Rio. Wiedziała, że jej konserwatywni rodzice nie zaakceptują związku ze starszym chłopakiem, który nie chodzi do kościoła i zajmuje się podejrzanymi interesami. Ten zakazany owoc kusił ją tym bardziej, a tej nocy nawet groźba wiecznej męki w piekle nie byłaby w stanie zepsuć jej zabawy.


Po zakupieniu biletów w wybitej w murze dziurze, służącej za kasę i rewizji osobistej, wchodzą wreszcie do klubu. Od kiedy gang, do którego należy Laolo i konkurencyjna grupa zgodziły się nie prowadzić wojny na ulicach, wszyscy przychodzą tutaj, żeby wyładować emocje na parkiecie. Jisa jednak szybko odkrywa, że wcale nie chodzi o taniec, bo zabawa szybko przeradza się w regularną bijatykę w rytm muzyki. Nagle, walczący tłum zostaje rozdzielony ciosami i kopniakami jednej dziewczyny, która z miejsca przykuwa uwagę Jisy.


Gdy Laolo odprowadza ją do domu, prosi go, żeby przyszedł jutro do kościoła i pokazał się jej rodzicom. On zaczyna się wykręcać, ale zanim udzieli ostatecznej odpowiedzi, wiadro z wodą spada tuż koło jego głowy. Ojciec, który wyłania się z okna, krzyczy, że powinna się wstydzić, że okłamała ich i szlaja się po nocach ubrana jak dziwka z jakimś chamem. Ona odpowiada, że kocha tego chłopaka, a w zamian słyszy, że kocha tylko Szatana i ma się wynosić na ulice, gdzie jej miejsce.


Noc spędzają na plaży. Jisa martwi się, że rodzice mieli rację i nie wie, co ma teraz ze sobą zrobić. Laolo zapewnia, że zaopiekuje się nią i przyciska do siebie, kładąc rękę na pośladku i powtarzając, by mu zaufała. Od tej pory wciąż zastanawia, czy ojciec słusznie wyzwał ją od ladacznic. Następnego dnia, Laolo zabiera ją do swojego obskurnego domu i daje jakieś stare ubrania, mówiąc, że wszystko będzie dobrze.


Trzy tygodnie później, gdy już prawie przekonała siebie, że życie jakoś się układa, na targu Jisę zaczepia jakaś dziewczyna. Rozpoznała swoje ubrania i teraz każe powtórzyć Laolo, żeby nie rozdawał jej rzeczy, bo oboje oberwą. Na odchodne pluje jej w twarz, a Jisa wymiotuje. Szukając odpowiedzi, znajduje Laolo w klubie, rozmawiającego z tą samą dziewczyną. Gdy pyta, kim ona jest, on zaczyna się jąkać, a w końcu odpowiada, że to jego siostra. Jisa nie chce wierzyć, ale zbywa ją i odchodzi.


Laolo pojawia się w domu dopiero następnego dnia i to z jakimś kumplem. Na powitanie, Jisa mówi mu, że jest w ciąży. Gdy mija zaskoczenie, odpowiada, żeby dała mu znać kiedy będzie pewna to załatwi lekarza i zapłaci za zabieg. Potem wychodzi ponownie i zostawia ją z płaczem.


Jisa postanawia wrócić do domu i błagać o przebaczenie, ale gdy matka widzi ją z daleka, ignoruje wołanie i zamyka okno. Gdy tak siedzi sama na chodniku, płacząc, obok pojawia się dziewczyna z klubu, mówiąc, że to jeszcze nie koniec świata. Przedstawia się jako Nata i mówi, że nie pierwszy raz widzi młodą dziewczynę, którą wykorzystał Laolo, radzi więc, żeby zostawiła go i sama zadbała o siebie. Jisa odpowiada, że straciła wszystko i nie wie, co ze sobą zrobić, ale ona zauważa, że na pewno wszystkiego jeszcze nie straciła. Nata mówi, że rodzina ją także wyrzuciła z domu gdy miała trzynaście lat i ujawniły się jej mutacyjne zdolności. Z początku uważała to za przekleństwo, ale później zaczęła sobie radzić i wyszła na prostą, chociaż nie jest wcale dumna z tego, że szacunek dla siebie zdobyła siłą.


Od tej pory, obie dziewczyny stają się nierozłączne. Nata opiekuje się Jisą, opłacając jej lekarzy, dając dach nad głową i wyżywienie. Wkrótce ich przyjaźń przeradza się w coś więcej. Pewnego wieczoru, gdy leżą razem w łóżku, Jisa pyta, dlaczego w ogóle Nata jej pomogła. Ona odpowiada, że tak trzeba. Tymczasem jednak musi ją zostawić, bo praca w klubie czeka.


Wieczorem, gdy Renata wychodzi z klubu, na ulicy zatrzymuje ją Laolo z bandą zbirów, żądając by oddała pieniądze i trzymała się z daleka od Jisy. Nata pyta czy jej zazdrości, bo ma więcej ikry od niego, a wtedy on każe swoim kolesiom atakować. Mimo przeważającej liczby przeciwników, Nata staje do walki i radzi sobie całkiem nieźle. Wtedy, napastnicy wyciągają noże.


Jisa kończy pisać list, w którym opowiadała o wszystkich tych wydarzeniach. W podsumowaniu stwierdza, że wreszcie zrozumiała motywy postępowania Renaty: wiedziała, że w życiu przepełnionym przemocą, najważniejsza jest miłość. Dziękuje za to, że otworzyła jej oczy i pomogła na nowo uwierzyć w siebie. To będzie jej siłą.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Muties #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.