Avalon » Serie komiksowe » Mekanix » Mekanix #5

Mekanix #5

Mekanix #5

"Bad Moon Rising"

Postacie
Cytat

Kitty: "Y'know what? I'm a Jew. I'm a Woman, I'm an American and I'm a Cubs fan. Any one of those elements makes me a minority in the world, or an object of somebody's hatred, or both. But here at the University of Chicago, none of this is supposed to matter. Except maybe the part about the Cubs."

Streszczenie

Zadowolona z siebie Kitty wyrzuca na śmietnik głowę Sentinela, stwierdzając, że wystarczy tych atrakcji na jeden wieczór. Shan jednak nie jest tego taka pewna, przypominając, że to był tylko zwiadowca i do tego jakiś dziwny. Nagle resztki robota uaktywniają się na nowo, odbudowując podstawową strukturę z całego dostępnego metalu. Pryde każe przyjaciółce uciekać, zauważając, że jej zdolności nie przydadzą się w walce z robotem. Shan jednak nie zamierza jej zostawiać i próbuje oderwać fragment rusztowania, by się bronić. Naruszona konstrukcja zapada się wprost na Kitty i robota, ale Pryde unika przygniecenia, fazując. Jest przekonana, że uszkodzony robot będzie próbował wezwać inne, a do tego musi być jak najwyżej, więc obie wskakują do opuszczonego budynku i kierują się na dach. Sentinel próbuje przebić się przez ścianę, ale nie udaje mu się, a tym czasem dziewczyny docierają na poddasze. Kitty próbuje przekonać Shan, że powinna uciekać i zostawić to jej, ale ta ponownie odmawia. Pryde zauważa, że robot nie tylko się naprawił, ale też próbował adaptować się do nowych warunków walki, w czym przypominał Sentinele, które zniszczyły Genoshę. Gdy uświadamiają sobie, że teraz ich celem mogło stać się Chicago, przysięgają walczyć do końca. W tej chwili, robot przebija się przez drewnianą podłogę i atakuje Kitty. Shan wykorzystuje okazję, by przebić go metalowym prętem, ale konstrukcja Sentinela jest zbyt luźna. Teraz to ona jest celem - zostaje rzucona na kolumnę, a robot wystrzeliwuje macki pod napięciem. W ostatniej chwili, Kitty chwyta ją i fazuje, zaś Sentinel niszczy kolumnę nośną budynku, sprawiając, że dach zaczyna się walić. Zapada się także podłoga i cały budynek. Kitty mocno obejmuje Shan i obie fazują przez spadający gruz. Gdy kurz opada, Shan stwierdza, że to było równie przerażające, jak podniecające. Przez chwilę patrzą na siebie w ten szczególny sposób, ale wtedy spod gruzów wstrzeliwują macki, które chwytają obie za szyje i zaczynają dusić. Nagle, coś spada na Sentinela z góry, rozgniatając go na miazgę. Gdy kurz opada, Shola wyjaśnia, że rodzeństwo Shan powiedziało im o potworze, więc przybyli na pomoc, po chwili pojawia się też Tom. To jednak nie koniec, bo plątanina przewodów z resztek Sentinela ponownie podrywa się do ataku, ale Shola zamyka je w telekinetycznej bańce. Tom jest wyraźnie zdziwiony, gdy słyszy, że ludzie zbudowali takie rzeczy, by zabijały dla nich mutantów. Shola ostrzega, że nie zdoła długo utrzymać Sentinela, więc Kitty każe mu zacisnąć sferę i zmiażdżyć go zupełnie. Nie jest to łatwe, ale udaje się, gdy przypomina sobie, że takie same roboty zabiły całą jego rodzinę. Gdy z robota zostaje tylko drobina metalu, Pryde stwierdza, że to dopiero początek, bo wkrótce przyjdą po nich inne.


Podczas kolejnej sesji u pani psycholog, Katherine jest nawet mniej rozmowna niż zwykle. Doktor Lyszinski pyta więc, dlaczego w ogóle zdecydowała się na to, nie wierzy bowiem, że zależy jej na utrzymaniu studiów, gdyż z takimi wynikami mogłaby się dostać na każdą uczelnię. Kitty stwierdza, że chce zostać tutaj, więc pada pytanie, czy to kolejna z jej własnych bitew, czy obawa przed czymś. Ona dla odmiany pyta, czy lekarka zmieniła zdanie i nie uważa już, że jej problemem jest gniew, na co słyszy, że gniew i strach to bardzo podobne uczucia, oba zaś wywodzą się od wstydu. Słysząc to, Kitty staje się opryskliwa. Stwierdza, że od urodzenia była skazana na nienawiść, choćby przez to że jest Żydówką. Podobna nieuzasadniona nienawiść zabiła jej przyjaciół i rodzinę. Pani doktor pyta, czy przez to czuje się inna, ona zaś odpowiada, że nie chce czuć się inna, a jedynie być sobą. Jak może założyć rodzinę i wychować dzieci w świecie, gdzie ludzie nie pozwalają jej nawet na to. Ciągle każą jej się zmieniać i nie pozwalają zdefiniować siebie, i nawet nie czyją się za to odpowiedzialni. W końcu, z płaczem oświadcza, że jest mutantem, po czym przebiega przez lekarkę i przez drzwi.


Później, w mieszkaniu Shan trwa narada. X-Men są nieosiągalni, lokalne władze za nic im nie uwierzą i nie ma czasu, by szukać innej pomocy, więc zostali sami. Kitty zauważa, że Sentinel był podobny do trzmiela, co świadczy o zdolnościach adaptacyjnych tego ich rodzaju. Shan dostrzega w tym paradoks, bo skoro Sentinels ewoluują, stają się też swego rodzaju mutantami. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. To studenci z laboratorium przyszli poprosić Kitty, by wzięła udział w studenckiej debacie, która ma się odbyć wieczorem i dotyczyć praw mutantów oraz delegalizacji strony Purity. Shola przypomina, że kiedy ostatni raz postawiła się tym faszystom, miała problemy z dziekanem. W końcu Kitty odpowiada, że nie może przyjść, bo ma coś innego na głowie. Grupa odchodzi, rzucając, że zawiedli się na niej.


W czasie, gdy rozpoczyna się debata, gdzieś w Chicago zostaje zabity mężczyzna, zidentyfikowany jako potencjalny mutant. Pierwsi na mównicę wychodzą twórcy strony Purity, którzy bronią prawa do jej istnienia, powołując się na pierwszą poprawkę do konstytucji, gwarantującą wolność wypowiedzi. Twierdzą, że są dyskryminowani ze względu na swoje poglądy. Niespodziewanie na sali zjawia się Kitty z przyjaciółmi, odpierając, że rozprzestrzeniają poglądy rasistowskie, a ponadto fałszywe. Alice pyta, czy znowu zamierza ich pobić, ale Pryde odpowiada, że tym razem przyszła pokazać swoją lepszą stronę. Na argument, że mutanci są niebezpieczni, odpowiada, że to samo można powiedzieć o zwykłych ludziach, a następnie próbuje dowieść, że wszyscy są takimi samymi ludźmi. Alice upiera się, że tak nie jest, więc Kitty przypomina, że tak samo mówiono kiedyś o Żydach, Murzynach i homoseksualistach, co dowodzi ich jawnego rasizmu. Tymczasem, Tom chowa się za kolumną, próbując zniknąć z pola widzenia. Shola mówi, że widział go wcześniej z Alice, a wtedy on wyznaje, że kiedyś należał do Purity, ale to już skończone. Kitty z trudem powstrzymuje się, by nie przywalić Alice, gdy ta próbuje podpierać swoje twierdzenia deklaracją praw człowieka. Z boku, Shan dzieli się z Sholą i Tomem swoim odkryciem na temat statku Amazon Belle. Tom zgłasza się na ochotnika by to sprawdzić, biorąc na słowo zapewnienie, że zwykli ludzie nie są celem Sentinels. Alice podkreśla, że w trosce o ich bezpieczeństwo, władze uniwersytetu zabroniły posiadania broni w kampusie, więc powinny także usunąć niebezpiecznych mutantów, takich jak Shola. Wskazany wpada w złość, ale Kitty uspokaja go, mówiąc, że to prowokacja. Wracając do argumentów Alice, przyznaje jej rację w sprawie polityki uniwersytetu odnoście broni, ale zwraca też uwagę na inną tutejszą tradycję - fakt, że przynależność do mniejszości nie ma znaczenia. Jeśli wyrzucą Sholę z powodu jego genetycznej odmienności, czy potem pozbędą się też islamistów, kolorowych i gejów?


Na zewnątrz, Shan i Shola rozmawiają o zaangażowaniu Kitty. Ona przyznaje, że na początku sprawiał wrażenie jakby nienawidził ludzi i winił ich wszystkich za wydarzenia w Genoshy. On przyznaje, że czuł gniew, ale rodzice nauczyli go sądzić ludzi po ich czynach, a nie pochodzeniu i starał się uszanować ich pamięć stosując te zasady. Shan martwi się jednak, że nawet połowa słuchaczy nic nie wyniesie z tej dyskusji. Nagle, Shola zauważa dziwne światła, zbliżające się od horyzontu. Shan rusza ostrzec wszystkich w budynku, a tymczasem Sentinels potwierdzają obecność mutantów i szykują się do eksterminacji.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Mekanix #5

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.