Avalon » Serie komiksowe » Magneto » Magneto #1

Magneto #1

Magneto #1

"Return Of The Messiah"

Postacie
Cytat

Kamal: "Wait! H-he looks just as our Lord! What if it's him?"
Kleinstock: "Nonsense! He's an impostor!"

Streszczenie

Instytut Xaviera. W środku nocy, Joseph zakradł się do bazy danych i szuka w komputerze informacji o swojej przeszłości - a raczej przeszłości człowieka, którym kiedyś był. Pozostali uznali, że będzie lepiej, jeśli nie będzie tego wiedział, ale on czyje, że musi to zrobić, bo jest jakby niekompletny. Większość plików dotyczących Magneto jest chroniona hasłem, ale udaje mu się dotrzeć do danych o upadku Avalonu. Wynika z nich, że spora część stacji orbitalnej spadła w Andach, a ponieważ on sam został znaleziony w Ameryce Południowej, możliwe jest, że gdzieś tam znajdują się resztki prywatnych pomieszczeń Magnusa i jego baza danych. W tej chwili zaskakuje go Rogue, która widziała, jak się tu zakradał i teraz twierdzi, że popełniła błąd, ufając mu. Joe wyjaśnia, że to nie tak, jak myśli - nie szukał sekretów X-Men, ale informacji o Magneto, które mu się należą. Ona zaczyna krzyczeć, że nie wolno mu tego robić. Na pytanie, dlaczego, odpowiada, że nie mogą pozwolić sobie na ryzyko jego powrotu do dawnych metod. On jest zawiedziony - myślał, że chociaż ją przekonał, że jest innym człowiekiem. Ale skoro nikt mu nie ufa, dlaczego X-Men pozwolili mu zostać tutaj? Odpowiedź jest aż nazbyt oczywista: Chcą mieć go na oku, na wypadek, gdyby znowu stał się dawnym Magneto i ich największym wrogiem. Joseph twierdzi, że ich irracjonalne lęki, nie dają im prawa do pozbawiania go możliwości wyboru, tak samo, jak zrobił to Xavier, kiedy wymazał jego wspomnienia. Jeśli nie pozwolą mu poznać przeszłości, nigdy nie będą mieć pewności, że dawna osobowość nie czai się gdzieś w głębi. A próba powstrzymania go przed podróżą w poszukiwaniu prawdy, tylko pogorszy sprawę. Rogue rozumie jego położenie, bo sama kiedyś ubiegała się o drugą szansę w życiu i dostała ją. Postanawia nie stawać mu na drodze i nie wszczynać alarmu. Gdy Joseph wychodzi z pokoju, nawiedza ją uczucie, jakby była obserwowana, ale uznaje, że to tylko nerwy. Jest jednak w błędzie, bo kiedy opuszcza pomieszczenie, materializuje się Amelia Voght, która podsłuchiwała ich w gazowej postaci.


Tydzień później, Joseph przemierza dżunglę na obrzeżach Boliwii. Wykorzystując swoje magnetyczne zdolności do oczyszczenia ścieżki i lokalizacji metalowych elementów, odnajduje wreszcie szczątki Avalonu. Gdy zbliża się do jednego z kawałków, ziemia pod stopami zapada się i wpada do jaskini, pełnej pozostałości. Wyglądają, jakby zostały to przyniesione i poukładane, a na dodatek, ktoś sporządził metalową podobiznę Magneto. Gdy zbliża się do niej, oślepia go światło, a wtedy z zakamarków wyskakują Acolytes, gotowi zabić tego, który zbezcześcił sanktuarium ich przywódcy. Powstrzymuje ich jednak zielonoskóry starzec, który zauważa podobieństwo przybysz do Magneto. Joe wyjaśnia, kim jest i że przybył tu w poszukiwaniu Avalonu. W takim razie, zostaje powitany z należną czcią, która wyraźnie go peszy. Wygląda jednak na to, że nie wszyscy Acolytes wierzą w powrót swojego mistrza.


W Arktyce, z daleka od ludzkiego brudu, powstała namiastka Avalonu, zbudowana przez Exodusa i tych Acolytes, którzy podążyli za nim. Sukcesor Magneto stoi na tarasie fortecy głośno zastanawia się, dlaczego każdy mesjasz musi mieć swojego Judasza. Zadaje to pytanie Amelii Voght, która właśnie została doprowadzona w łańcuchach i oskarżona o zdradę. Odwróciła się od niego, ponieważ plan stworzenia nowego Avalonu, niesie ze sobą zagrożenie dla całej Ziemi. Jeśli Exodus spróbuje uruchomić go na biegunie, może zakłócić pole magnetyczne Ziemi i spowodować niewyobrażalne zniszczenia. Bennet twierdzi, że to smutna konieczność, która z pewnością nigdy nie powstrzymałaby Magneto, jednak Amelia sprzeciwia się, mówiąc, że Magnus chciał stworzyć azyl dla mutantów, a nie broń masowej destrukcji. Exodus ignoruje to i przechodzi do dalszej części przesłuchania, pytając, czy prawdą jest to, co donieśli jego szpiedzy, że spiskowała przeciwko niemu, a potem udała się do Westchester, by ostrzec X-Men. Ponieważ nie otrzymuje odpowiedzi, każe jej dokonać wyboru: albo jest z nim, albo przeciwko niemu. Voght wybiera drugą opcję, co oznacza, że jest winna zdrady, a karą za to jest śmierć. Po chwili zostaje trafiona wyładowaniem energii. Próbowała go uniknąć, przechodząc w stan lotny, ale nic to nie dało. Wypowiada jeszcze imię Charlesa i pada na podłogę. Fabian Cortez, który właśnie stanął na tarasie, śmieje się, myśląc, że to jego wzięła za swojego byłego kochanka. Exodus jest wyraźnie zdziwiony jego widokiem, gdyż był pewien, że osobiście go zabił [w czasie Bloodties - Gil]. Cortez wyjaśnia, że istotnie, był bliski śmierci, ale przeżył i zrozumiał, że powinien pokłonić się swojemu nowemu mistrzowi. Paris unosi się gniewem, twierdząc, że nie potrzebuje usług zdrajcy i kłamcy, a na to Cortez pada na kolana, przepraszając i błagając, by oszczędził jego i Amelię. Ta właśnie odzyskuje przytomność i dziwi się słysząc jego słowa, Fabian zaś mówi dalej, dowodząc, że prawdziwą oznaką wielkości przywódcy, jest umiejętność okazywania łaski. Exodus zastanawia się chwilę i postanawia przystać na jego prośby. Jest to jednak decyzja tymczasowa, gdyż musi się namyślić. Voght również zostanie oszczędzona, ale ma ścisły zakaz opuszczania Nowego Avalonu.


W Andach trwa poszukiwanie szczątków oryginalnej stacji. Zielonoskóry, stojąc na dłoni swojego towarzysza, wygłasza płomienne przemówienie, o tym, że Magneto powróci wkrótce, by poprowadzić ich do walki o lepsze jutro. Być może nawet już tu jest. Joseph domyśla się, że to o nim mowa, więc postanawia się sprzeciwić. Mówi, że przebywając z X-Men poznał inną drogę, lepszą niż walka i przemoc. Ktoś jednak twierdzi, że X-Men są tylko grupą idealistów, którzy nie robią nic podczas, gdy organizacje takie jak Humanity's Last Stand, przygotowują nowe środki eksterminacji ich gatunku. Ktoś inny krzyczy, że mistrz wystawia ich w ten sposób na próbę, zanim na nowo obejmie przywództwo. Joseph po raz kolejny oświadcza, że nie jest Magneto - on zginął i nigdy nie wróci. W tej chwili z dżungli wyłania się oddział bojowych robotów, w których Scanner rozpoznaje najnowsze dzieło HLS - The Razors. Przez chwilę, Joe stoi z boku, przekonując sam siebie, że to nie jego walka, ale gdy widzi, jak giną jego pobratymcy, dochodzi do wniosku, że nie może na to pozwolić. Słysząc jego krzyk, Acolytes są pewni, że ich mistrz powrócił. Jeden z operatorów robotów zawiadamia swojego przełożonego, że widzi Magneto, jednak ten jest pewien, że to niemożliwe. Na wszelki wypadek rozkazuje zlikwidować tego osobnika. Zaatakowany Joseph, oddaje cios z nawiązką i zaczyna niszczyć maszyny, więc dowódca nakazuje odwrót. Uradowani Acolytes gotowi są świętować powrót swojego przywódcy, a kiedy Joseph powtarza, że nie jest Magneto, myślą, że chce zachować swój powrót w tajemnicy z jakiegoś ważnego powodu. W końcu Joe denerwuje się, zostawia ich i wskakuje do strumienia, by upewnić się, że nikt nie będzie szedł za nim.


Amelia Voght została uwięziona, zgodnie z rozkazem Exodusa. Gdy Cortez przychodzi do niej, dziękuje za ocalenie życia. On jednak twierdzi, że nie przyszedł po wdzięczność, ale by porozmawiać o zagrożeniu, jakie niesie ze sobą start Nowego Avalonu. Amelia, waha się, czy może mu zaufać, ale w końcu postanawia powiedzieć o jedynej nadziei, jaka im pozostała - Josephie.


Nocą w dżungli rozpętała się burza. Jeseph jednak nie zaprzestaje poszukiwań i nie zatrzymuje się, czując, że Acolytes podążają jego śladem. Zastanawia się, czy dobrze zrobił, przybywając tu. Może Rogue i reszta mieli rację i lepiej byłoby, gdyby nie znał przeszłości Magneto. Zauważa, że wciąż mówi o Magnusie, jakby był kimś innym, chociaż kiedyś sam nim był. Nagle trafia na duży kawał metalu. Ponieważ nie może objąć go wzrokiem, unosi się w powietrze i odkrywa, że stoi przed najważniejszą częścią Avalonu. Odnajduje wejście i dostaje się do środka. Okazuje się, że główny komputer wciąż działa i identyfikując go jako Magneto, wpuszcza do prywatnych pomieszczeń. Tam znajduje kostium i prywatny komputer Magnusa. Skan dłoni wystarczy, by go uruchomić i dowiedzieć się całej prawdy.


Po kilku godzinach przeglądania plików Magneto, Joe dowiedział się więcej, niż by chciał. To co znalazł, przeraziło go tak bardzo, że postanowił na zawsze odciąć się od osoby Magnusa. W tej chwili do sali wszedł człowiek, nazywający go mistrzem. Joseph nie rozpoznał Fabiana Corteza, więc ten musiał się przedstawić, wyjawiając przy tym, że kiedyś go zdradził, ale zrozumiał swój błąd. Przyszedł prosić o pomoc w powstrzymaniu Exodusa, ale Joe tak długo przekonuje go, że nie jest Magneto, że postanawia zrezygnować. Szkoda, bo oznacza to śmierć wielu niewinnych ludzi. Słysząc to, Joseph każe mu się zatrzymać. Exodus musi zostać powstrzymany i aby tego dokonać, gotów jest wcielić się w rolę Magneto na jakiś czas. Poza tym, tylko w ten sposób może dowieść, że konfrontacja z przeszłością nie zmieni go na powrót w człowieka, którym był, czego sam już zaczął się obawiać. Cortez mówi, że nie warto ryzykować, skoro ofiarami będą w większości ludzie, ale Joe odpowiada, że to nie stanowi dla niego różnicy. Jeśli jednak ratując życie, może odpokutować za zbrodnie Magneto, gotów jest podjąć ryzyko.

Autor: Gil Galad

Galeria numeru

Magneto #1

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.