Avalon » Serie komiksowe » Vision and The Scarlet Witch » Vision and The Scarlet Witch #4

Vision and The Scarlet Witch #4

Vision and The Scarlet Witch #4

"Please Allow Me To Introduce Myself...!"

Cytat


Magneto: "I am besset by women!"

Streszczenie

Góra zwana Wundagore, do wysoko położonego domku wspina się Biały Pielgrzym. To jest noc, gdy wszystkie elementy układanki wskoczą na swoje miejsce. Nieustannie wirujący śnieg opadający na zbocze zredukował widoczność praktycznie do zera. Na co dzień zdradliwe przejście stało się nie do przebycia. Nie przeszkadza to jednak Białemu Pielgrzymowi. Kiedy otworzyły się drzwi domku, do którego zapukał, cień w kształcie krzyża położył się na szybie okiennej. Wędrowiec wyjaśnił mieszkańcom, że szuka tylko schronienia na czas zamieci. Zdziwienie wzbudziła w nim istota, która otworzyła drzwi. Kobieta-krowa wyjaśniła, że została stworzona przez High Evolutionary i jest położną. Jej imię to Bova. Kiedy wpuściła mężczyznę ten zmęczony osunął się na krzesło przy piecyku przyglądając się mężczyźnie-dziecku bawiącemu się lalką obok. Bova informuje pielgrzyma, że jest on nieszkodliwy, jego droga została zapomniana, a on sam osunął się w ciche szaleństwo. Położna wyczuwa w nowo przybyłym, że on także poszukuje. Pyta się, więc czego można szukać w noc taką jak ta. Wędrowiec odpowiada, że szuka czegoś, co stracił bardzo, bardzo dawno temu: swojej przeszłości. Kobieta przypomina sobie, że wiele lat temu, w podobną noc, kto inny chronił się w tym domu przed śnieżycą. Młoda i piękna przestraszona kobieta w ciąży. Na prośbę mężczyzny przypomina sobie jej miano, brzmiało ono: Magda. Na dźwięk tego imienia oczy pielgrzyma zalśniły. Bova przypomina sobie jeszcze jak Magda opowiadała jej o swym mężu, którego kochała ponad wszystko, a który miał straszną moc, która ją przerażała. Wkrótce po powiciu bliźniaków odeszła w ciemną noc. Magneto [chyba nie muszę tego już dłużej utrzymywać w tajemnicy ;)? - dop. Nadia] wysuwa przypuszczenie, że dzieci porzucone przez matkę wkrótce zmarły. Zdziwiona kobieta zapewnia go, że nie, dzieci wyrosły na zdrowych i cudownych ludzi obdarzonych ogromną mocą. Widząc wstrząs na twarzy pielgrzyma, jaki wywołała ta informacja domyśla się w końcu, z kim ma do czynienia. Przypomina jej się także ostrzeżenie Magdy przed nim. Niszcząc stół i wszystko dookoła Magnus żąda podania imion swych dzieci. Przerażony mężczyzna-dziecko tuli się do Bovy. Zmuszona położna wreszcie wyjawia imiona: Wanda i Pietro. Zdziwiony Magneto dziwi się, że nie wpadł na to wcześniej ,dziękując za udzielone informacje wykorzystuje swą moc i odlatuje zostawiając kobietę ze swym podopiecznym w rozwalonym budynku. Bova błaga Modreda, aby wykorzystał resztki swych magicznych talentów i ostrzegł rodzeństwo. Zaklęcie przecina nocne niebo...


Ciemna strona księżyca, kosmiczny pojazd Avengers zniża się do lądowania w niebieskiej strefie, domu Inhumans. Scarlet Witch i Vision przylecieli, aby po raz pierwszy zobaczyć swą maleńką siostrzenice: Lunę i by zregenerować rękę androida [O tym jak ją stracił opowiadają dwa poprzednie numery-dop. Nadia]. Na miejscu poza rodziną wita ich także władca Black Bolt z żoną.Na drugi dzień, technologia Inhumans szybko poradziła sobie z problemem zdrowotnym Visiona wprawiając mężczyznę w świetny humor. Po krótkiej chwili radości para Avengers nie chce już czekać tylko jest bardzo ciekawa swej bratanicy. Pietro prowadząc ich do miejsca gdzie znajduje się jego żona z córką pyta siostrę, co się z nią dzieje, bo wyczuwa, że coś jest nie tak. Wanda odpowiada, że zna ją lepiej niż ona sama i faktycznie cos ją martwi: zeszłej nocy miała bardzo dziwny i bardzo realny sen. Ktoś krzyczał aby ostrzec dzieci. Quicksilver chyba wie, o czym mówi, bo sam miał także niepokojący sen, ale prosi by chwilowo przerwać ten temat, ponieważ doszli na miejsce, a on nie chce niepokoić żony. Blondwłosy niemowlak wzbudza zachwyt wiedźmy, kiedy jednak Vision pyta czy mógłby wziąć mała na ręce zapada cisza. Pietro postanawia ostatecznie pozbyć się uprzedzeń do szwagra [Quicksilver strzelał fochy, że jego siostra zadawała się z "tosterem" ;) - dop. Nadia] i podaje mu dziecko mówiąc, że cieszy się, iż Luna ma takiego wujka. Gdy wszyscy śmieją się z bulgoczącego dzieciaka, Wanda nadal nie może zapomnieć o swym śnie i wyczuwa, że ktoś zbliża się do księżyca.


Biały pielgrzym już wylądował. Magnetyczna moc umożliwiła mu swobodny spacer ulicami miasta bez ryzyka wykrycia. Przybysza wchodzącego do królewskiego pałacu nie wyczuł ani Black Bolt ani Lockjaw ani nikt inny. Kiedy zdali sobie sprawę z jego obecności było już za późno. Balkon, na którym przebywały bliźniaki Maximoff z rodzinami został otoczony polem magnetycznym nie do przebycia. Próbując się wydostać z pułapki Pietro usłyszał głos informujący go, że trzeba coś przedyskutować bez zbędnych świadków. Głos, którego Pietro nigdy nie zapomni, głos Magneto! Widząc swego wroga Vision, Scarlet Witch i Quicksilver nie wdają się w dyskusje tylko do razu przechodzą do ataku. Zepchnięty do defensywy Magnus otacza się kolejnym polem magnetycznym krzycząc, że nie przybył walczyć. Nikt go jednak nie słucha. Scarlet Witch zmieniła szybko barierę w pole kwiatów, a Pietro wpada z impetem na mistrza magnetyzmu wbijając go w ścianę. Magneto próbuje odzyskać przewagę manipulując przy ciele Visiona, ten jednak przechodzi do strefy niematerialnej i z łatwością unika ataku. Magnus krzyczy, że nie chce skrzywdzić syntozoida, ale nie pozostawiają mu wyboru. Magneto zmienia pole magnetyczne wokół sprawiając olbrzymi ból androidowi. Widząc swego męża w agonii, Wanda wpada w szał i atakuje wroga promieniem, do którego swą moc dołącza Crystal. Eric krzyczy, że jest napastowany przez kobiety [ ja nie wiem czy on się cieszy czy jest to przejaw mizoginii;) - dop. Nadia], ale zostaje przytłoczony mocą. Wykorzystując chwilę Pietro rzuca w Magneto sztandarem Inhumans wbijając drzewiec w jego ramię. Ale nadal mając jedną rękę sprawną sprawia, że drzewiec, kieruje się na Quicksilvera. Nagle w pomieszczeniu rozlega się płacz dziecka. Crystal żąda by przerwali walkę, ponieważ przestraszyli Lunę. Magneto, zbliżając się do dziewczynki, mówi, że faktycznie czas skończyć ze starymi animozjami. Gdy bierze ją z rąk matki głośno wyraża radość z wnuczki, czym wywołuje powszechną konsternacje. Pietro zarzuca mu ohydne kłamstwo, ale przed kolejnym atakiem powstrzymuje go siostra, pytając czy nigdy nie zastanowiło go podobieństwo do Magneto.... Magnus potwierdza twierdząc jednocześnie, że Wanda wygląda zupełnie jak jej matka. Opowiada im historie swego życia [znacie? To posłuchajcie jeszcze raz- dop. Nadia], wspominając obóz koncentracyjny mówi, że w przeciwieństwie do innych ofiar miał moc by się bronić. Właśnie ta moc tak przestraszyła ich matkę, sprawiając, że uciekła. Dalej Magnus wiódł ciężkie życie, które sprawiło, że stwardniał i się przystosował. Dużo później zrozumiał, że są zarówno źli jak i dobrzy mutanci tak jak są źli i dobrzy ludzie. Ostateczne uprzedzenie pomogła mu zrozumieć myśl, że jego mutancki syn ma ludzkie dziecko [jak wiecie nie na długo mu starczy tej tolerancji-dop. Nadia]. Wzruszona Wanda pyta go tylko co zrobią w obliczu tych wszystkich wydarzeń.Któregoś dnia, dzieci mężczyzny zwanego Magneto znajdą odpowiedź na to pytanie, ale dzisiaj zadowolą się odpowiedziami, które już mają.


Autor: Nadia

Galeria numeru

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2020 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.