Avalon » Serie komiksowe » X-Treme X-Men » X-Treme X-Men #46

X-Treme X-Men #46

X-Treme X-Men #46

"One for My Lady... One More for the Road"

Postacie
Cytat

Storm: "With great power comes great responsibility. Who will join me in shouldering it?"

Streszczenie

Po ostatnich wydarzeniach z Eliasem Boganem X-Men zażywają zasłużonego odpoczynku. Storm surfuje, Gambit i Rogue relaksują się na plaży, Sam i Lila jedzą kolację w wystawnej restauracji, Kitty i Rachel spędzają czas na zakupach, Amara obserwuje maleńki wulkan, a Roberto przedstawia tłumkowi dziennikarzy wulkan, który znajduje się, gdzie do niegawna stała lokalna siedziba X-Corp. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy. X-Men zbierają się przed telewizorem na specjalne wydanie serwisu informacyjnego. Wszyscy w ciszy oglądają relację Neala Connana ze zdewastowanego przez Magneto Nowego Jorku. Samozwańczy mistrz magnetyzmu bez ostrzenia przejął władanie nad Manhattanem i wykorzystał jego ponad dwumilionową populację jako zakładników przeciw grupom super-bohaterów taki jak Avengers, czy Fantastic Four. Dzięki swym mocom chciał przerobić miasto we własną wersję utopii. Do tego wykorzystał elementy drapaczy chmur, mostów, oraz co najważniejsze, Statuy Wolności. Neal przekazuje głos Manoli Weathrell, dziennikarka stoi w Central Parku, którego centralna część została przekształcona w ogromną kostnicę. Dziesiątki, jeśli nie setki ciał zapakowane w plastikowe worki leżą ułożone w rzędach. Manoli stoi pośród ciał tych, zabili poplecznicy Magneto, którego słowa "Jako agenci ewolucji, my mutanci musimy zadać cios litości" zostały dość dosłownie odebrane. Manoli oddaje głos korespondentowi Bobowi Edwardsowi. Reporter nie są znane dokładne ilości ofiar, wciąż napływają doniesienia o fali aktów okrucieństwa i odwetu ze strony ludzi jak i mutantów. Wiele razy przeciw Magneto stawała grupa założona przez obrońcę praw mutantów Charlesa Xaviera. Wstępne raporty donoszą, że mistrz magnetyzmu chciał pozbyć się tego zagrożenia, zostało potwierdzone, że Instytut Xaviera został zniszczony. Jednak jak wiele razy w przeszłości, wieści o śmierci X-Men były mocno przesadzone. Magneto został pokonany i, na co wskazują zdjęcia Wolverine'a odcinającego mu głowę, zabity. Zwycięstwo X-Men nie obyło się bez poświęcenia. Teraz świat musi poradzić sobie z konsekwencjami najstraszniejszego ataku terrorystycznego dwudziestego pierwszego wieku. Część mutantów manifestuje otwartą wrogość do ludzi. Reporter zastanawia się, czy atak na Nowy Jork to tragiczne odchylenie od normy, czy zaledwie przedsmak wojny, która przesądzi o losie ludzkości. Reporterzy kończą relację. Dzwoni telefon, to Val Cooper do Storm. Po krótkiej rozmowie Ororo informuje zebranych, że prezydent zwołał kryzysowe spotkanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego oraz Szefów Połączonych Sztabów. Mutanci teraz muszą radzić sobie sami. Storm podjęła decyzję, wszyscy mają się przebrać w uniformy, za godzinę wyruszają do Instytutu. Plan być może będzie musiał być zmodyfikowany, ponieważ przed domem Rogue jest coś, co Ororo musi zobaczyć. Na trawniku domku stoi Evangeline Wheadon wraz z Marie Marie D'Ancanto oraz strażakami, policjantami, medykami, mieszkańcami Valle Soleada - mutantami i zwykłymi ludźmi. Oni tez widzieli w telewizji co się stało i domyśleli się, że grupa Storm wyruszy do Nowego Jorku. Chcieliby pomóc, mogą robić cokolwiek. To także ich kraj, i nieważne, że niektórzy są mutantami, wszyscy są Amerykanami i będą trzymać się razem. Roberto zaczyna organizować zebranych, Lila posłuży jako źródło transportu. W całym zamieszaniu Rogue odciąga Sage na bok, gdyż musi z nią porozmawiać. Tessa zastanawiała się ile Anna będzie jeszcze zwlekała.


Gambit wchodzi do pokoju Rogue, żeby powiedzieć jej, że wszystko idzie zgodnie z planem. Nagle staje jak wryty, bo na szafce palą się świece, a na łóżku leża płatki róż. Rogue pokazuje mu się w seksownej bieliźnie i mówi mu, że należy chwytać okazje, bo mogą nigdy nie wrócić. Para zastyga w pocałunku, lecz nagle Remy orientuje się, że coś jest nie tak. Jego ciało eksploduje wyładowaniami elektrycznymi. To Sage, właśnie reaktywowała moce Gambita. Do pokoju wpada prawdziwa Rogue mówiąc, że powróceniu mocy musiał towarzyszyć adrenalinowy "kop", stąd ta całą szarada. Gdy Remy pyta, czy Sage może to samo zrobić dla Rogue, Anna zmienia temat.


Przybyli z całego kraju i świata, zwykli ludzie i super-bohaterowie. Ludzie o mocnych plecach i wielkich sercach rzucili się do pomocy potrzebującym. Obok przelatującej nad Nowym Jorkiem przelatuje z dużą prędkością Archangel. Ororo myśli, że Warren chce z nią walczyć z powodu śmierci Psylocke. Worthington wyjaśnia jednak, że przyleciał, żeby zobaczyć jak Ororo radzi sobie ze śmiercią Jean, w końcu były najlepszymi przyjaciółkami. Szybując wspólnie w przestworzach Warren mówi, że więzi łączące X-Men są silniejsze od tego, co chciałoby je rozerwać. Archangel oferuje Storm, że gdyby chciała porozmawiać to ją wysłucha. Storm odpowiada, że zawsze chciała mieć młodszego brata.


Sage obserwuje z drzewa przez celownik optyczny oddalającego się Warrena. Mówi Bishopowi, który właśnie wdrapał się do góry za nią, że nie martwiła się o Archangela tylko o Storm. Od kiedy wróciła z Tokio wszystko co jej dotyczy jest bardziej ekstremalne. Tesa rozmawiała z nią o tym i Storm podoba się to jaka jest. Dla Sage implikacje tego są niepokojące. Wokół nich panuje chaos i nie jest jeszcze jasne, czy zostanie on zastąpiony dobrem, czy może złem.


Storm lądując przed "Kryjówką" Harry'ego, barem gdzie zawsze przesiadywali X-Men, zastanawia się, czy powinna prowadzić drużynę, gdy tak łatwo wyprowadzić ją z równowagi. Przed pubem Ororo spotka Rahne, lecz ta na jej widok zmienia się w swoją wilczą formę i ucieka. Dani Moonstar wyjaśnia, że jej przyjaciółka wciąż na nowo przyzwyczaja się do bycia wilkołakiem. Ororo jest zaniepokojona, zna Rahne od lat i ona nigdy tak nie reagowała. Dani uważa, że zmysły Wolfsbane są zbyt wyczulone by je oszukać. Być może Ororo nie jest już tą Storm, którą pamięta Rahne.


Sam zagląda do pokoju Amary, żeby sprawdzić jak się czuje. Magma ma w małym pudełku przed sobą rzeczy, które ocalały z ataku Magneto. Sam przygląda się prawu jazdy wydanym na nazwisko "Allison Crestmere". Amara wyjaśnia, że naprawdę nazywa się Amara Juliana Oliviana Aquilla. Uświadomiła to sobie, gdy obudziła się po transfuzji krwi Archangela [Magma była wśród grupki mutantów, którzy zostali ukrzyżowali przez Chmurch of Humanisty na terenie instytutu - dop. Idanow]. Jest córką senatora "zaginionej" cywilizacji Rzymian, Inków oraz Azteków zamieszkujących Amazonię. "Allison" była jedynie okrutnym snem, który miał oderwać ją od domu i dręczyć jej bliskich.


Podziemia Instytutu Xaviera. Kitty stara się naprawić Cerebrę w czym pomaga jej Rachel. Phoenix pyta się przyjaciółki ile już razy posiadłość Xaviera była równana z ziemią. Kitty wyjaśnia, że ta ciągła odbudowa to prywatne koło fortuny X-Men. Będą odbudowywać do czasu, aż zrobią to właściwie. Przy okazji Rachel oznajmia, że "Phoenix" to była jej matka, teraz chce, żeby nazywano ją Marsel Girl. Gdy obie fazują się do kuchni młoda Summers mówi, że chce, żeby jej matka była z niej dumna. Tymczasem Gambit i Bishop tyrają przy garach, aby stworzyć pewien specjał Cajunów. Kitty rozkładając talerze informuje resztę, że mówi się o tym, że Xavier może odpowiadać za zniszczenia dokonane przez Magneto, bo wśród jego popleczników byli studenci Xaviera. Sam nie może zrozumień jak X-Men mieliby odpowiadać za to co zrobił Magnus. Według Kitty nawet nie powinni, ona zastanawia się gdzie są liderzy, kiedy są potrzebni, gdzie jest Profesor albo Wolverine. Sam łapie na słówko przechodzącą Dani, pyta ją, czy rozważyła jego propozycję. Moonstar całując Samuela w policzek odpowiada, że on może być stróżem prawa, ona chce być nauczycielką w Instytucie.


Później. Storm rozpoczyna kolację cytatem z książki "A Tale od Two Cities" Charlesa Xaviera: "To były najlepsze chwile, to były najgorsze chwile". Teraźniejszość to dla mutantów koszmar, wszystko to co dobre, co przez lata dokonali X-Men zostało obrócone w proch przez Magneto. Ludzie boją się homo superior bardziej niż kiedykolwiek. Światowe rządy chcą ich uznać za wyjętych spod prawa, znakować, umieszczać w obozach koncentracyjnych, dopilnować, żeby nigdy nie mieli potomstwa. Wielu uważa, że wojna pomiędzy ludźmi a mutantami nie jest nieunikniona, ona już się rozpoczęła. Jednak dla Ororo to są najlepsze z chwil, a to dzięki wspólnocie jaką tworzą X-Men oraz marzeniu, które inspiruje ich i pomaga przetrwać ciężkie chwile. Świat nie miał podstaw, żeby im zaufać, ale tak się stało. Powierzono im niezwykle trudne zadanie, mają utrzymywać pokój pomiędzy ludźmi i mutantami. Obie strony ich znienawidzą i okrzykną zdrajcami rasy. Będą celami, ktoś jednak musi podjąć wezwanie. Storm pokazuje zebranym odznakę X.S.E, ktoś musi powiedzieć, że marzenie Xaviera nadal to coś dobrego. Ktoś musi nieść promyk nadziei. Dla każdego jest odznaka, z wielką mocą wiąże się ogromna odpowiedzialność. Storm pyta zebranych, kto dołączy do niej i weźmie na siebie tą odpowiedzialność...

Autor: Idanow

Galeria numeru

X-Treme X-Men #46

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2017 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.