Avalon » Serie komiksowe » X-Statix » X-Statix #4

X-Statix #4

X-Statix #4

"Good Omens" - part 4: "Talking About Edie With Arnie"

Postacie
Cytat

Reporterka: "Still no sign of Guy Smith, who parachuted into the eye ofthis deadly storm of death. And the question everyone's asking --besides, who is the winner of tonight's mega X-Statix Lottery -- is where are the rest of the team?"

Streszczenie

Arnie wywołał chaos w mieście. Budynki płoną, ulice są pełne zombie. Na jednej z nich leży Ocean, która rozpaczliwie prosi potwory, żeby ją zostawiły. Ratuje ją Orphan, który właśnie przybył na miejsce wydarzeń. Ocean opowiada mu o tragicznej sytuacji i o tym, jak Overkill ją zostawił. Guy próbuje ją pocieszyć, ale Ocean mówi, ze łzami w oczach, że już nic nie będzie dobrze. Wszystko nagrywa Doop, który przybył wraz z Orphanem.


Telewizje na żywo pokazują sytuację. Anarchist i Dead Girl słuchają w barze, jak reporterka opowiada o niepewnym losie Orphana, który samemu próbuje zaprowadzić porządek. Według niej, najważniejsze pytanie, które wszyscy sobie stawiają (oprócz tego, kto zostanie zwycięzcą wilekiej loterii organizowanej przez X-Statix) brzmi: Gdzie jest reszta grupy? Tike ze wściekłości i wstydu niszczy telewizor.


W kwaterze X-Statix, Vivisector ogląda ten sam program. Przerywa mu pojawienie się Phata, który oznajmia, że wrócił, bo nie ma dokąd iść. Myles pyta go, czy widział najnowsze informacje o sytuacji Orphana, ale Billy Bob chce zmienić kanał. Uważa, że i tak nie może mu pomóc bez swych zdolności i pyta, gdzie jest Venus Dee Milo, która przydałaby się teraz Orphanowi.

Venus teleportuje się ze Spikiem Freemanem do siedziby Sollomona O'Sullivana. Daje Spike'owi minutę na wynegocjowanie rozwiązania jej kontraktu, a potem uda się na pomoc Guyowi, czy mu się powiedzie, czy nie. Sharon Ginsberg twierdzi, że nie ma mowy o rozwiązaniu umowy, ale O'Sullivan nie jest taki stanowczy. Freemanowi udaje się przekonać go do podpisania dokumentów i Venus może ruszać na pomoc Orphanowi. Sharon Ginsberg jest bardzo niezadowolona z postawy swego pracodawcy, ale nie może nic zrobić.


Tymczasem w Minnesocie, Guy tłumaczy Ocean, że musi ją na chwilę zostawić, żeby zająć się Arniem. Ocean boi się, że Guy zachowa się, jak Overkill, który ją porzucił i błaga go, żeby jej nie opuszczał. Nagle pojawia się U-Go Girl, która zarzuca Guyowi, że zawsze był dobry w zostawianiu kobiet. Guy powtarza sobie, że to nie może być prawdziwa Edie, ale ta tłumaczy mu, że Arnie jest tak potężny, że przywrócił jej życie. Orphan zaczyna jej wierzyć, ale gdy próbuje jej dotknąć, okazuje się, że to tylko zjawa, stworzona przez Arniego.


Venus przekonuje Anarchista i Dead Girl, że powinni pomóc Guyowi. Przypomina Tike'owi, że jest jego przyjacielem, ale ten mówi, że w tej grze nie ma miejsca na przyjaźń. To bardzo denerwuje Venus, która uważa jego zachowanie za żałosne. Tike pyta, czemu akurat jego się czepia - przecież Myles i Billy Bob również nie pomagają Guyowi. Venus twierdzi, że jeśli on z nią pójdzie, reszta do nich dołączy, ale ten argument również go nie przekonuje. Do rozmowy włącza się Dead Girl. Stwierdza, że Tike tylko udaje niewzruszonego, cynicznego twardziela. Wiedziała o tym i chciała go poznać bliżej. Niestety, gdy to zrobiła, okazało się, że Anarchist jest przestraszoną, pełną poczucia winy i niskiej samooceny parodią mutanta. Stwierdza, że już się jej znudził. Tike mówi, że ta ostatnia uwaga naprawdę go zabolała.


Orphan kopniakiem rozwala drzwi do pokoju Arniego, krzycząc, że nie chce go skrzywdzić. Arnie cieszy się, że wreszcie się spotykają. Guy mówi, że to się wreszcie musi skończyć, bo na zewnątrz cierpią niewinni ludzie. Arnie wskazuje na siebie i mówi, że wewnątrz również cierpią ludzie. Matka przeprasza go, że nie udało jej się powstrzymać Guya, ale Arnie nie ma do niej pretensji. Mówi, że sam sobie poradzi z Orphanem i wyrzuca go za okno, krzycząc, że to za Edie, o którą powinien bardziej się zatroszczyć. Lecąc na ulicę, Guy zastanawia się, czy właśnie po to tutaj przybył - żeby być osądzonym. Pyta o to zombie, które się do niego zbliżają. Nie uzyskuje jednak odpowiedzi - potwory mówią tylko, że przyszły tu, by uczynić go jednym, z nich. Orphan zauważa, że skoro Arnie potrafił zwrócić im życie, to może potrafi również ożywić Edie. Zauważa jednak, że te istoty są tylko pustymi kukłami - manekinami sterowanymi przez chory umysł Arniego. Przeciwników jest zbyt wielu, żeby ich wszystkich pokonać i w końcu Guy zostaje powalony na ziemię. Ratuje go Venus Dee Milo, która niszczy zombie. Orphan mówi, że nie powinna tu sama przychodzić, bo to zbyt niebezpieczne. Nagle rozlega się głos Anarchista, który mówi, że Venus nie przybyła tu sama i pojawiają się pozostali członkowie X-Statix, którzy zajmują się resztą potworów. Guy zauważa, że jest wśród nich Phat, którzy odzyskał swe zdolności. Okazuje się, że przedyskutował kwestie swego homoseksualizmu z Vivisectorem. Przyznali się do niego w telewizji, co spowodowało zwiększenie zainteresowania ze strony stowarzyszeń gejowskich. Potem obaj doszli do wniosku, że mimo tego, że są homoseksualistami, to nie pociągają siebie nawzajem, bo zbytnio się od siebie różnią. Po pokonaniu zombie Guy decyduje, że trzeba ewakuować cywilów i pozostałości O-Force. Sam wyrusza na ponowne spotkanie z Arniem.


Pod biurem Solomona O'Sullivana zebrał się wściekły tłum, który obwinia go za śmierć członków O-Force. Pojawiły się plotki, że członkowie grupy nie byli prawdziwymi mutantami, a ich moce były zwykłymi efektami specjalnymi. Wściekły tłum nie pozwala O'Sullivanowi wsiąść do samochodu. Ratuje go Sharon Ginsberg, która ujawnia, że jest mutantem. Wypuszcza ukryte do tej pory skrzydła i odlatuje razem z nim, grożąc, że jeśli nie pomoże jej w zniszczeniu X-Statix, upuści go.


Orphan ponownie wchodzi do pokoju Arniego. Chłopiec rozmyśla patrząc na zdjęcie Edie. Mówi, że po jej śmierci nic nie jest takie, jak było. Guy mówi, że czuje to samo i przypomina, że kiedyś nazywał się Mister Sensitive i jest bardzo czuły na utratę bliskiej osoby. Arnie sugeruje, że powinie wrócić do starego pseudonimu, który jest dla nie go bardziej odpowiedni, zwłaszcza, że wie, że nie jest sierotą. Guy mówi, że gdyby to zrobił, to cały legion psychologów i socjologów określiłby to jako próbę ucieczki od bólu, który przeżył, jako Orphan. Nie chce o tym rozmawiać - woli pomówić o Edie, o cierpiących mieszkańcach miasteczka i o tym, czy zasługuje na to, żeby żyć. Arnie pyta, jaka naprawdę była Edie. Orphan odpowiada, że trudna, pogodna, zmienna i często nie do wytrzymania. Arniemu wydaje się, że ta wypowiedź świadczy o tym, że Guy niezbyt ją lubił, ale ten ze złością mówi, że ją kochał. Arnie twierdzi, że nie tak bardzo jak on i nawet argument Guya, że nigdy się nie spotkali mu w tym nie przeszkadza. Wełdug niego nie trzeba kogoś znać osobiście, żeby go kochać - przecież wiele osób romansuje przez Internet. Grozi Guyowi, że jeśli jeszcze raz nazwie go dziwakiem, to pożałuje tego. Guy przekornie, trzy razy nazywa go dziwakiem, więc chłopiec spełnia swą groźbę - powoduje złuszczenie skóry Guya, które wywołuje straszny ból. Po chwili kończy tą torturę i daję mu jeszcze jedną szansę, bo jest liderem grupy, która kiedyś była jego ulubionym zespołem. Orphan ma już dość takiego traktowania i łapie chłopca za gardło. Mówi, że w każdej chwili może mu skręcić kark i zakończyć jego żywot. Arnie grozi, że jeśli to zrobi, to wybuchnie, jak bomba zabijając Guya. Prowokuje go, mówiąc, że skoro uważa go, za takie zagrożenie dla ludzkości, to powinien być gotowy poświęcić swe życie, żeby się go pozbyć.


Reszta zespołu wyprowadza z miasta ocalałych mieszkańców. Venus sądzi, że Guy musi sobie nieźle radzić z Arniem, bo ewakuacja przebiega bez problemów. Tike jest z tego zadowolony, a dodatkowo cieszy go obecność kamer, które filmują ich akcję.


Tymczasem Orphan dalej trzyma Arniego za gardło. Do pokoju wchodzi matka chłopca, niosąca mleko i ciasteczka. Arnie nie jest zadowolony z jej przybycia w momencie, gdy decydują, czy zabić siebie nawzajem. Matka pyta, czemu mieliby zrobić coś takiego głupiego, a Guy przyznaje jej rację.


Arnie zgodził się udzielić pomocy rannym i dzięki niemu Ocean odzyskała nogi. Guy zastanawia się, czy chłopiec wie, jak potężna jest jego moc i jakie ma limity. Myśli też, czy Arnie wie o małym problemie, który Guy zauważył w jego łazience. Po udzieleniu pomocy wszystkim, którzy jej potrzebowali, Orphan czeka na Arniego przed limuzyną. Tłumaczy mu, że Profesor Xavier czeka na niego i żeby pożegnał się z matką. Mediom podana zostanie wersja o śmierci chłopca, żeby dziennikarze nie poszukiwali go. Arniemu nie podoba się ten plan i mówi, że ma lepszy. Orphan nawet nie chce go słyszeć, ale Arnie z naciskiem powtarza, że ma lepszy plan, a Guy lepiej niech go nie denerwuje.


Tłumy przed budynkiem X-Statix wiwatują na cześć swych bohaterów. Spike Freeman twierdzi, że O-Force w pewien sposób pomogła ich popularności. Zmiana nazwy i utrata najpopularniejszej osoby grupy mogły być trudne, ale dzięki obecności O-Force, opinia publiczna mogła zobaczyć, jak profesjonalne jest X-Statix. Orphan mówi, że wygląda to tak, jakby Spike to wszystko zaplanował, a ten z uśmiechem odpowiada, że taki plan mógłby powstać tylko w głowie mistrza manipulacji. Guy dziękuje wszystkim za pomoc, mimo ciężkiego okresu. Myles mówi, ze to zasługa Venus, która zmusiła pozostałych. Tike mówi, że chciał udowodnić Dead Girl, że dalej jest interesujący. Spike mówi, że muszą teraz wybrać nowego członka grupy i pokazuje im badania, które mają wskazać, kogo oczekuje opinia publiczna. Orphan przerywa mu i mówi, że jako lider zespołu dokonał już wyboru i chce im przedstawić tą osobę. Otwiera drzwi, przez które, ku zdumieniu reszty grupy, wchodzi Arnie, ubrany w kostium X-Statix.

Autor: Lex

Galeria numeru

X-Statix #4

Imię i nazwisko:
Inne pseudonimy:
Opis:
Moce:
Avalon marvelcomics.pl jest nieoficjalną stroną poświęconą komiksom wydawnictwa Marvel.
Prawa autorskie do wszelkich postaci i grafiki - o ile nie napisano inaczej - należą do firmy Marvel i jej podmiotów.
Wszelkie materiały oryginalne © 2002-2018 Avalon marvelcomics.pl Kopiowanie tekstów bez zgody autorów jest zabronione.